Nowy trend konsumencki w Polsce? Druk trójwymiarowy wypiera zamawianie małych komponentów!

Pęknięty uchwyt, zagubiona zaślepka czy niedostępna część zamienna często oznaczają dziś konieczność zakupu nowego produktu. Coraz więcej Polaków uważa jednak, że rozwiązaniem tego problemu mogą być domowe drukarki 3D.

Drukarki 3D przestają być technologiczną ciekawostką

Przez długie lata drukarki 3D kojarzyły się nam ze sprzętem niszowym, wykorzystywanym głównie przez entuzjastów, konstruktorów oraz w przemyśle. To jednak zaczyna się zmieniać. Coraz więcej osób widzi w drukarkach 3D potencjalnie przydatne urządzenie do codziennych zastosowań domowych. Co ciekawe, na zalety druku 3D spoglądamy nie pod kątem hobby (figurki, dekoracje, gadżety) ale i praktyczności. Coraz częściej druk 3D służy nam do naprawiania uszkodzonych przedmiotów oraz produkcji trudno dostępnych części zamiennych.

Cena nadal pozostaje największą przeszkodą

Największą przeszkodą stojącą na drodze do posiadania drukarki 3D nadal jest jednak cena. Wiele osób uważa, że to stosunkowo drogie urządzenia. Znaczenie ma dla nas nie tylko koszt zakupu sprzętu, ale również na wydatki związane z materiałami eksploatacyjnymi. Spadek cen mógłby więc przełożyć się na zwiększenie zainteresowania drukiem 3D. Co ważne – do popularyzacji technologii może przyczynić się także rozwój gotowych bibliotek modeli i narzędzi ułatwiających dobór odpowiednich części.

Entuzjazm jest duży, ale konsumenci nie spieszą się z zakupami

Mimo, że entuzjazm wokół druku 3D jest coraz bardziej widoczny, nadal trudno mówić o rosnącym zainteresowaniu samymi drukarkami. Raczej niewiele osób deklaruje kupno drukarki 3D w perspektywie najbliższych dwóch lat. A to oznacza, że nadal trudno nam wyobrazić sobie regularne użytkowanie takiego urządzenia na co dzień.