Sony BRAVIA 9 II K-65XR95M2 65″ 4K – czy warto kupić najlepszy telewizor na rynku?

Sony po raz kolejny przebija sufit, swoim flagowym modelem z najwyższej półki serii 9 Mark II, pozostawiając konkurencję daleko w tyle.

Zakup nowego telewizora to istotna 6, której dokonujemy średnio raz na dekadę, dlatego poszukując sprzętu na lata, najbardziej racjonalnym podejściem jest celowanie w zaawansowane technologicznie modele flagowe. Wybór urządzeń z najwyższej półki to nie tylko kwestia luksusu, ale przede wszystkim praktyczności, ponieważ gwarantują one technologiczny zapas w postaci najnowszych matryc i standardów, które przez długi czas nie wyjdą z użycia. Co więcej, topowe modele wyposażone są w wydajne procesory zapewniające płynność działania systemów Smart TV oraz długotrwałe wsparcie oprogramowania, a ich wykonanie z trwalszych komponentów znacząco zmniejsza ryzyko awarii. Ostatecznie, choć flagowiec wymaga odczuwalnie wyższego początkowego nakładu finansowego, w perspektywie dziesięciu lat codziennego użytkowania jest to opłacalna inwestycja w niezawodność, referencyjną jakość rozrywki i długotrwały spokój bez konieczności przedwczesnej wymiany sprzętu. Dlatego, choć cena za Bravie 9 II może wydawać się wysoka, to de facto nie jest. Poprzednia generacja, czyli majestatyczna Bravia 9, zaszokowała rynek potężnym podświetleniem Mini LED, rzucając bezpośrednie wyzwanie hegemonom technologii OLED i udowadniając sceptykom, że matryce ciekłokrystaliczne jeszcze nie powiedziały ostatniego słowa. Linia oznaczona rzymską dwójką to naturalna, ewolucja tego brawurowego podejścia, w której twórcy postanowili wycisnąć z podzespołów absolutne maksimum, dopieszczając algorytmy sztucznej inteligencji procesora XR do poziomu kosmosu.

Monumentalna architektura

Spotkanie z telewizorem Sony BRAVIA 9 II K-65XR95M2 rozpoczyna się od rozpakowania przepastnego, ekologicznego pudła, w którego wielowarstwowym wnętrzu odnajdziemy nie tylko sam majestatyczny ekran, ale również zestaw starannie spakowanych akcesoriów. Japończycy umieścili w opakowaniu dwie niezwykle solidne, metalowe nóżki z możliwością wielopozycyjnego montażu, wytrzymały kabel zasilający, estetyczne maskownice portów ukrywające kable przed wzrokiem estetów oraz pilot zdalnego sterowania z podświetleniem. Sama bryła telewizora to absolutny minimalizm i bezkresna tafla szkła, gdzie ramki otaczające matrycę zwężono do absolutnego minimum. Z tyłu konstrukcji króluje uporządkowana tekstura w kultowym już, minimalistycznym stylu rzemieślniczym, która niezwykle skutecznie maskuje wszelkie złącza. Jeśli chodzi o gabaryty, ten salonowy arystokrata mierzy dokładnie sto czterdzieści cztery centymetry szerokości, osiemdziesiąt trzy centymetry wysokości bez podstawy oraz zaledwie cztery centymetry głębokości, co czyni go smukłym, choć niezwykle masywnym dziełem sztuki użytkowej, o wadze niemal trzydziestu kilogramów.

Przeczytaj też: SONY TV OLED XR 55 A80K – w końcu telewizor kompletny? | CoNowego.pl

Obraz nie ma sobie równych

Po uruchomieniu tego japońskiego giganta w naszych salonach rozgrywa się istny festiwal luminancji, napędzany najnowszą generacją matrycy Mini LED oraz zjawiskowo mądrym procesorem poznawczym XR. Telewizor ten dysponuje dziesiątkami tysięcy miniaturowych diod i rewolucyjnym, wielostrefowym systemem kontroli podświetlenia, dzięki czemu potrafi wykrzesać z siebie wysoką jasność, zachowując przy tym głęboką czerń. W bezpośrednim starciu z południowokoreańską konkurencją, taką jak najnowsze, flagowe telewizory LG z serii G, Sony z ogromną łatwością wygrywa w jasno oświetlonych, nasłonecznionych pomieszczeniach, oferując blask, z którym organiczne matryce OLED po prostu nie mają szans podjąć równorzędnej walki fizycznej. Nawet Samsung ze swoimi niewątpliwie wybitnymi modelami Neo QLED musi mieć się na baczności, ponieważ algorytmy wygładzania ruchu, odzyskiwania detali i skalowania obrazu u Sony osiągnęły w tej generacji poziom absolutnie kosmiczny. Procesor XR analizuje każdą klatkę z perspektywy ludzkiego oka, sprawiając, że nawet niskiej jakości nagrania z zeszłorocznych wakacji na Helu zyskują filmowy sznyt i wyglądają niczym pełnoprawna superprodukcja z Hollywood, a kolory są reprodukowane z taką wiernością, że zadowolą najbardziej wybrednych maniaków kina.

Przeczytaj też: SHARP Smart TV 50″ 4K Ultra HD – wyższa klasa średnia

Dźwięk prosto z ekranu

Zazwyczaj płaskie, nowoczesne ekrany oferują średnią jakość dźwięku, jednak inżynierowie z Tokio postanowili po raz kolejny podnieść poprzeczkę. Zaimplementowano tu gruntownie przeprojektowaną technologię Acoustic Multi-Audio Plus, która wykorzystuje zaawansowane siłowniki wprawiające samą sztywną ramę telewizora w wibracje, tworząc harmonijną symfonię. Kiedy dodamy do tego wbudowane głośniki wysokotonowe umieszczone bezpośrednio w krawędziach bocznych oraz potężne subwoofery ukryte na tylnym panelu, okazuje się, że dialogi zdają się wydobywać dokładnie z ust postaci przemawiających na ekranie, a zakup dodatkowego soundbara staje się niepotrzebnym kaprysem. Całym tym potężnym, audiowizualnym spektaklem zawiaduje system operacyjny Google TV, który na najnowszych podzespołach działa z płynnością i gracją, oferując nam nieograniczony dostęp do wszelkich możliwych aplikacji streamingowych oraz inteligentnego asystenta głosowego. System ten radzi sobie z naszymi komendami w ułamku sekundy, choć bywa czasami tak absurdalnie trafny w swoich rekomendacjach nowych seriali kryminalnych, że można odnieść paranoiczne wrażenie, iż japoński telewizor wie o naszych ukrytych pragnieniach znacznie więcej niż nasz terapeuta.

Podsumowanie

Sony BRAVIA 9 II K-65XR95M2 to arcydzieło inżynierii domowej, które deklasuje większość flagowych urządzeń dostępnych na dzisiejszym rynku. Producentowi udało się stworzyć hybrydę idealną, łączącą w sobie oszałamiającą wręcz jasność technologii Mini LED z wybitną precyzją kontrastu, której do niedawna oczekiwaliśmy i wymagaliśmy wyłącznie od paneli organicznych. To sprzęt skrojony na miarę dla wybrednych koneserów, estetów nieznoszących kompromisów oraz osób, które pragną przekształcić swój zwykły salon w prywatne kino domowe. Oczywiście, za luksus obcowania na co dzień z taką doskonałością trzeba słono zapłacić, co dla wielu domowych budżetów może okazać się barierą. Przyjemność stania się dumnym posiadaczem tego 65 calowego imperatora rozrywki wyceniono na 13 999 zł.