CMF Clip Pro – świetne brzmienie i… po prostu stylowy gadżet

CMF, czyli budżetowa marka należąca do Nothing, niejednokrotnie udowadniała nam już, że tani sprzęt nie musi zdradzać wyglądem tego, jaką półkę cenową reprezentuje. Całkiem niedawno na rynku zadebiutowały CMF Clip Pro – designerskie słuchawki typu klips, które nie dość, że po prostu dobrze wyglądają, to łączą świetne brzmienie z szeroką świadomością otoczenia. A jak sprawują się w codziennym użytkowaniu? Postanowiłem to sprawdzić!

Wygląd, materiały i jakość wykonania

Marka CMF od miesięcy znana jest z surowej, przemysłowej stylistyki, która nadaje produktom marki niesamowity charakter. I w tą stronę idą testowane przeze mnie słuchawki CMF Clip Pro. Trzeba przyznać, że wzornictwo cieszy tu oko, choć sama konstrukcja nie jest specjalnie nowatorska. To bowiem wciąż specyficzne „klipsy”, jakie od pewnego czasu oferują nam wszyscy konkurenci (najpewniej Nothing chce więc gonić za rynkowymi trendami). Warto jednak zwrócić uwagę, że producent stawia tu na modne kolory – ciemnoszary, jasnoszary oraz koralowy.

To, co odróżnia CMF Clip Pro od konkurentów to etui wyposażone w specjalne, obrotowe pokrętło Smart Dial. O nim będziemy jednak rozmawiać nieco później, bo warto poświęcić mu trochę uwagi. Na razie natomiast z redaktorskiego obowiązku muszę wspomnieć, że producent deklaruje zastosowanie w przypadku CMF Clip Pro wykorzystanie przyjaznych dla skóry materiałów (choć nadal to tworzywo sztuczne), które przekładają się na komfort użytkowania przy wielogodzinnym noszeniu, także w upalne dni. I muszę przyznać, że Nothing tutaj nie kłamie. Słuchawki nosi się fenomenalnie i nawet całodzienne korzystanie z nich nie przynosi najmniejszego dyskomfortu ani podrażnień. Co ważne – producent stawia tu na certyfikat odporności IP54. Oznacza to, że sprzęt nie zamoknie podczas treningu lub wtedy, gdy na zewnątrz użytkownika zaskoczy deszcz.

Autorski system mocowania, który daje radę

CMF Clip Pro to debiut producenta w segmencie słuchawek typu „klips”, o otwartej konstrukcji. Mimo to, Nothing nie chciało tu postawić wyłącznie na odtwarzanie pomysłów konkurencji. Dlatego też inżynierowie zaprojektowali autorski, trzypunktowy system mocowania. W jego przypadku elastyczny mostek C-bridge, wykorzystujący tytanowy rdzeń, obejmuje małżowinę uszną i rozkłada nacisk w równomierny sposób, zamiast skupiać go w jednym punkcie (jak w przypadku wielu konkurencyjnych modeli słuchawek). Ma to przełożyć się nie tylko na wygodniejsze noszenie, ale i na większą stabilność podczas gwałtownych ruchów.

A jak to wygląda w praktyce? Z CMF Clip Pro korzysta się po prostu dobrze. Używałem ich zarówno podczas pracy, gdzie spędzam przed komputerem 8-10 godzin dziennie, jak i podczas ćwiczeń (od jakiegoś czasu mocno stawiam na crossfit) i nawet przez chwilę nie miałem powodów do narzekań. Słuchawki trzymały się pewnie nawet przy dynamicznych ćwiczeniach, nie przesuwały się, a w ciągu dnia – gdy dużo rozmawiałem i słuchałem muzyki dla lepszej koncentracji – nie męczyły moich uszu.

Sterowanie, czyli przyciski i Smart Dial

Wiele osób uzna, że CMF Clip Pro mają solidną przewagę nad konkurentami – fizyczne przyciski do sterowania osadzone na obudowie każdej z słuchawek. To pozorna drobnostka, która ma jednak ogromny wpływ na obsługę sprzętu audio. W wielu sytuacjach bowiem sterowanie dotykowe może być nieprecyzyjne – w rękawiczkach, podczas biegania w deszczu czy podczas obsługi spoconymi dłońmi.

W praktyce świetnym rozwiązaniem jest również wspomniane przeze mnie wcześniej pokrętło Smart Dial osadzone w etui ładującym. Producent stawia tu na różnorakie zastosowania – od regulacji głośności, przez zarządzanie odtwarzaniem i odbieranie połączeń, po uruchamianie parowania. Oznacza to, że pracą słuchawek – po odpowiednim skonfigurowaniu – można korzystać praktycznie bez wyciągania smartfona z kieszeni. I to jest świetne. Konkurencja w przypadku swoich „clipów” do tej pory z reguły nie serwowała takich rozwiązań. Być może premiera CMF Clip Pro przyniesie zmiany w segmencie.

A co z brzmieniem?

Słuchawki typu „klips” mają jeden zasadniczy problem – nie grają tak dobrze, jak chociażby dokanałówki. A jak sprawa wygląda w przypadku Clip Pro? Producent postawił tutaj na dynamiczne przetworniki o średnicy 10,8-milimetra z podwójnym magnesem. Co ważne – zostały one zestrojone z myślą o pełnym brzmieniu z naciskiem na mocny bas, wyraźne wokale i czyste wysokie tony. Nothing postanowiło tutaj także na autorską technologię Ultra Bass, która ma wzmacniać niskie tony jednocześnie obniżając zniekształcenia w wyższych częstotliwościach.

Na uwagę zasługuje fakt, że nowe słuchawki CMF otrzymały certyfikat Hi-Res Audio. Poza tym obok AAC i SBC oferują wsparcie dla LDAC, a to w reprezentowanym przez CMF Clip Pro segmencie cenowym rzadkość. Funkcja Sound Seal z kolei ogranicza wydostawanie się dźwięku na zewnątrz, co przy konstrukcji open-ear ma ogromne znaczenie.

Jakość połączeń i mikrofony

Co z jakością połączeń w CMF Clip Pro? Producent postawił tu na połączenie swojej flagowej technologii Clear Voice, opartej na dedykowanym VPU oraz na cztery mikrofony HD. Taki zestaw ma w czasie rzeczywistym oddzielać głos mówiącego od dźwięków otoczenia. Nothing to rozwiązanie wykorzystuje na pokładzie droższych modeli słuchawek, a teraz przenosi je do segmentu niskobudżetowego, by zapewnić czytelność rozmów w praktycznie każdej sytuacji. Ma to dać wymierną przewagę nad konkurencyjnymi modelami. A jaki efekt przynosi w praktyce? Moi rozmówcy podczas testów słyszeli mnie doskonale gdy łączyłem się z nimi z autobusu, z pociągu, z zatłoczonej ulicy czy nawet z domu, gdy moja córka mocno hałasowała w tle. Można więc uznać, że CMF Clip Pro spełnia deklaracje producenta i to zestaw, który doskonale sprawuje się jako narzędzie do prowadzenia rozmów.

Łączność i funkcje dodatkowe

Co z łącznością? Producent stawia tu na Bluetooth 5.4 ze wsparciem dla Multipoint. Oznacza to, że możemy połączyć słuchawki z laptopem i smartfonem i płynnie przełączać się między urządzeniami. To doskonałe rozwiązanie dla osób, które będą korzystać z CMF Clip Pro. Na plus trzeba zaliczyć wsparcie dla technologii Google Fast Pair oraz Microsoft Swift Pair. Zapewniają one błyskawiczne parowanie z urządzeniami. A samą pracą słuchawek zarządza się z poziomu popularnej aplikacji Nothing X. Nad jej funkcjami nie będę się po raz kolejny rozwodził – odsyłam Was do wcześniejszych recenzji audio od Nothing – tam można dowiedzieć się na jej temat więcej. Grunt, że jej obsługa jest niezwykle intuicyjna.

Bateria i ładowanie

CMF Clip Pro mogą pracować bez przerw na ładowanie nawet przez 10 godzin. To deklaracja producenta, ale generalnie pokrywa się ona z rzeczywistością. Korzystanie z etui ładującego wydłuża łączny czas pracy do 32,5 godziny, co jest bardzo solidnym wynikiem. A co z ładowaniem? Nowość z logo CMF na obudowie to dobry wybór dla zabieganych. Zaledwie 10 minut w etui przekłada się na około 4 godziny słuchania, co z pewnością ucieszy osoby zabiegane lub tych, którzy ze słuchawek korzystają przez długie godziny.

Porównanie z konkurencją

Realni konkurenci CMF Clip Pro to realme Buds Clip oraz soundcore AeroClip. Te pierwsze oferują wzmacniany tytanem mostek, przetwornik 11 mm oraz szczelność na poziomie IP55. Brakuje tu jednak wsparcia dla LDAC, co przekłada się na gorsze brzmienie. A propozycja od soundcore? Mamy tu większy, 12-milimetrowy przetwornik w tytanowej powłoce, ale gorszą odporność – zaledwie IPX4. Poza tym są odczuwalnie droższe od pozostałych dwóch modeli. Co to oznacza? Przede wszystkim to, że CMF Clip Pro oferują najlepszy stosunek ceny do jakości. A to dla wielu osób będzie miało decydujące znaczenie podczas podejmowania decyzji o zakupie.

Czytaj też: Tego nikt się nie spodziewał. Premiera nowego CMF Phone oficjalnie skasowana!

Podsumowanie

CMF Clip Pro to naprawdę przemyślany produkt, który za nieduże pieniądze oferuje naprawdę sporo. Są to słuchawki komfortowe, wygodne w obsłudze i brzmiące naprawdę solidnie (wsparcie dla Hi-Res Audio i LDAC). Świetnym dodatkiem jest tu pokrętło Smart Dial, a fizyczne przyciski na słuchawkach zdecydowanie ułatwiają sterowanie. Testowane słuchawki docenią szczególnie osoby aktywne. Nie pogardzą nimi jednak też osoby, które na co dzień po prostu dużo rozmawiają i szukają słuchawek, które będą lekkie, wygodne i bezproblemowe w obsłudze. Bez wahania mogę stwierdzić, że Clip Pro od CMF będą zdecydowanie jedną z ciekawszych propozycji w swoim segmencie cenowym.

Cena: 79 euro

Grafika tytułowa: Nothing x CMF