[NASZE WIDEO] Mogą wyprzedzić NASA i Europę: Afryka dzięki Chinom ma szansę na sukces w kosmosie
Afrykańscy naukowcy za pomocą chińskiej rakiety umieszczą na Księżycu trzy kosmiczne jaja – samodzielne, sferyczne anteny – żeby prowadzić obserwacje radioteleskopowe, jakich jeszcze nikomu nie udało się przeprowadzić. I te trzy jaja nazywają się – całkiem oficjalnie – Bounce African Low Lunar Spheres, czyli… BALLS.
Konstrukcja BALLS jest prosta i elegancka: to pierścień w pierścieniu, obracające się jak w żyroskopie, w środku których znajdują się dwa zestawy paneli słonecznych w kształcie piramid połączonych podstawami. Sercem każdej z BALLS jest antena radiowa ekstremalnie niskiej częstotliwości, a po wytoczeniu na powierzchnię Księżyca zestaw kosmicznych jaj stworzy pierwszy radioteleskop po drugiej stronie Księżyca. Anteny połączą się w sieć, a zebrane sygnały prześlą do lądownika, który przekaże je dalej na Ziemię. Jeśli to się uda, to będzie duża rzecz: atmosfera Ziemi blokuje fale radiowe ekstremalnie niskiej częstotliwości, a odległa strona Księżyca jest też najcichszym radiowo miejscem w okolicy – osłoniętym od całego hałasu radiowego naszej cywilizacji. Mając radioteleskop właśnie tam będzie można słuchać najstarszych sygnałów we wszechświecie.
Przy czym te trzy kosmiczne jaja to tak naprawdę dopiero test. Projekt Africa2Moon, prowadzony przez Foundation for Space Development Africa zakłada rozmieszczenie na niewidocznej stronie Księżyca aż 55 anten takich jak BALLS – co ma, swoją drogą, reprezentować 55 państw Afryki. Cały projekt powstaje przy bardzo niewielkich budżetach i mocno opiera się na pracy wolontariuszy, a na Księżyc zabierze go w 2029 roku Chińska misja Chang’e-8. Jeśli to się uda, zyskamy pierwszy radioteleskop na odległej stronie Księżyca, a Afryka symbolicznie postawi swoją stopę na naszym naturalnym satelicie. Czy też, swoje kule.

