Używasz Claude? Nawet nie zauważysz, kiedy model doda do Twojego tekstu ukryty ślad!
W 2026 roku coraz trudniej rozpoznać, czy tekst, który czytamy został wygenerowany przez AI. A nowe unijne przepisy wymagają oznaczania takich materiałów. W związku z tym Anthropic wprowadza w Claude ukryte znakowanie treści. Mechanizm działa zarówno w tekstach, jak i wybranych plikach graficznych, a jego celem jest zwiększenie przejrzystości zgodnej z europejskimi regulacjami.
Jak działa ukryte znakowanie treści w Claude?
Claude osadza znak wodny w sposób niewidoczny bezpośrednio w tekście. Nie wpływa to jednak na jego czytelność. Mechanizm ma pozwolić na sprawdzenie, czy treść została wygenerowana lub przetworzona przez model. Sygnatura została opracowana w taki sposób, by przetrwała kopiowanie, wklejanie oraz część lekkich przeróbek. Dopiero silna humanizacja i przeprojektowanie tekstu pozwoli materiałowi zmylić narzędzia do wykrywania wpływu AI.
Mechanizm działa w całym ekosystemie Claude. Obejmuje więc Claude Platform, Claude Code, Claude Cowork, Claude Tag oraz grafiki generowane w ramach narzędzia. A jeśli wygenerujesz gotowy plik? Anthropic wykorzystuje standard C2PA, który pozwala odtworzyć historię materiału i sprawdzić, czy był później modyfikowany.
Dlaczego Anthropic wprowadza znakowanie treści?
Nowa polityka Anthropic w ramach Claude to pokłosie szerokiego wdrażania na obszarze Unii Europejskiej prawa znanego pod nazwą AI Act. Firma zobowiązuje się do większej transparentności swoich narzędzi. W praktyce chodzi o to, aby użytkownicy mogli łatwiej ocenić, czy dany materiał powstał z wykorzystaniem narzędzi bazujących na sztucznej inteligencji. Tego typu radykalne decyzje są potrzebne. W dzisiejszych czasach bowiem treści generowane przez AI są coraz bardziej naturalne i trudne do odróżnienia od pracy człowieka.
Czytaj też: Nauka już nigdy nie będzie taka sama. Anthropic pokazał rewolucyjne Claude Science
Grafika tytułowa: Solen Feyissa / Unsplash

