[NASZE WIDEO] Lenovo ThinkTab X11 Gen1: Twój tablet tego nie potrafi
Ten sprzęt to najlepszy tablet na świecie – no dobrze, nie dla każdego, ale dla taksówkarzy, kierowców, likwidatorów szkód, budowlańców… Dla wszystkich, którzy potrzebują tabletu w pracy i do pracy. Dlaczego?
Po pierwsze, to odporna bestia. Ma IP68 więc jest odporny na pył i na wodę, włącznie z zanurzeniem na półtora metra, no i był testowany zgodne z MIL-STD-810H (aczkolwiek nie wiemy na co konkretnie – wibracje? Upadki? Temperatury? Słona mgła?). To nie poziom „pancernych” tabletów, ale to zdecydowanie tablet dla ludzi, którzy niekoniecznie mają czas, chęć albo możliwości, żeby uważać na sprzęt, a w zestawie jest jeszcze pancerne etui.




Jest też aktywny rysik zasilany bateryjką AAA A, duży i wygodny – ma swoje miejsce w etui. Pozwala robić notatki, rysować itp., oraz na przykład służy za szkło powiększające. ThinkTab 11 ma dwa – DWA! – porty USB-C, jeden możesz zająć ładowaniem, a do drugiego podłączyć jakieś akcesoria: zewnętrzny monitor, endoskop, jakiś sprzęt diagnostyczny… A jak już o ładowaniu: bateria trzyma tak ze dwa razy dłużej, niż w iPadzie, a do tego jest… wymienna! No a gdybyś chciał używać go stacjonarnie, na przykład w samochodzie, to ThinkTab obsługuje tryb pass through, czyli pracuje na zasilaniu z kabla z pominięciem baterii. Ekran IPS ma niemal 11 cali po przekątnej, bardzo ładne kolory i ładną rozdzielczość, chociaż jest trochę za ciemny, no i jestem zawiedziony, że nie ma matowego wykończenia – szkoda!




Z wydajnością jest raczej tak sobie. To bardziej muł, niż koń wyścigowy – jego Snapdragon 7s Gen 3 może działać stabilnie i wytrwale, ale nie imponuje mocą. Za to wyposażenie… wow. Jest i czytnik odcisków palców i NFC i gniazdo słuchawkowe 3,5 mm i gniazdo kart pamięci microSD do 2 terabajtów i konfigurowalny przycisk akcji… A nawet wersja z 5G i e-SIM! (choć nie ta). To profesjonalista dla profesjonalistów.





