Kryzys na rynku pamięci uderzy w Apple. iPhone 18 Pro i MacBooki będą droższe przez RAM!

Rosnące ceny pamięci RAM i nośników SSD zaczynają realnie uderzać w rynek elektroniki, a Apple oficjalnie potwierdza, że nie jest w stanie dłużej amortyzować kosztów po stronie łańcucha dostaw. W praktyce oznacza to wyższe ceny nadchodzących iPhone’ów i komputerów Mac, szczególnie w konfiguracjach z większą ilością pamięci. Dla polskich użytkowników to ważna informacja, bo w naszym kraju sprzęt Apple już teraz należy do najdroższych w Europie, a każda kolejna podwyżka może wpłynąć na decyzje zakupowe przed jesiennymi premierami.

Dlaczego ceny pamięci RAM i SSD rosną tak szybko?

Globalny popyt na pamięć operacyjną osiągnął poziom, którego producenci nie przewidywali nawet w najbardziej optymistycznych scenariuszach. Centra danych obsługujące modele AI wykupują ogromne ilości modułów RAM i szybkich nośników SSD, co drastycznie ogranicza dostępność tych komponentów dla rynku konsumenckiego. W efekcie producenci smartfonów i laptopów muszą konkurować o każdą partię pamięci, a to bezpośrednio przekłada się na rosnące koszty produkcji.

Firmy takie jak Samsung czy SK Hynix kierują większość mocy produkcyjnych do klientów korporacyjnych, którzy płacą z góry i podpisują wieloletnie kontrakty. Dla zwykłych użytkowników oznacza to jedno: ceny pamięci wzrosły nawet czterokrotnie względem poprzedniego roku. W branży smartfonów premium, gdzie funkcje AI wymagają coraz większej ilości RAM, sytuacja staje się szczególnie napięta.

Tim Cook potwierdza podwyżki w nowych urządzeniach Apple

Tim Cook wprost przyznał, że Apple nie jest w stanie dłużej przejmować na siebie rosnących kosztów komponentów. Firma przez lata amortyzowała wahania cen pamięci, ale obecna sytuacja rynkowa sprawiła, że ta strategia przestała być możliwa do utrzymania. Według Cooka mamy do czynienia z największym kryzysem podaży pamięci od dekady, a popyt na urządzenia z funkcjami AI tylko pogłębia problem.

W wywiadzie CEO podkreślił, że Apple robi wszystko, aby złagodzić skutki podwyżek, ale niektórych kosztów nie da się już uniknąć. Co ważne, firma nie planuje budowy własnych fabryk pamięci, co oznacza pełną zależność od zewnętrznych dostawców. To z kolei sprawia, że Apple musi reagować na globalne trendy cenowe, a nie je kształtować.

Jak podwyżki wpłyną na ceny iPhone 18 Pro i MacBooków?

Według analiz rynkowych iPhone 18 Pro może zdrożeć nawet o 270 dolarów, jeśli Apple będzie chciało utrzymać dotychczasowe marże. To znaczący wzrost, który szczególnie odczują użytkownicy wybierający konfiguracje z większą ilością pamięci. W przypadku laptopów Mac dopłaty za rozszerzenie RAM lub SSD od lat należą do najwyższych w branży i mogą wzrosnąć o kolejne kilkadziesiąt procent.

Konkurencja również podnosi ceny, ale Apple jest w wyjątkowo trudnej sytuacji, bo sprzedaje ogromne wolumeny urządzeń premium. Każda zmiana kosztów produkcji skaluje się więc na miliony egzemplarzy. W praktyce oznacza to, że użytkownicy planujący zakup nowego iPhone’a lub MacBooka powinni przygotować się na wyraźnie wyższe kwoty.

Czytaj też: Dotykowy MacBook Ultra nadchodzi! Apple szykuje wielką rewolucję?

Grafika tytułowa: ubeyonroad / Unsplash