SteelSeries Arctis Nova Pro Omni – gdy podczas grania nie ma miejsca na kompromisy

SteelSeries Arctis Nova Pro Omni to słuchawki, które nie bawią się w półśrodki. Bezprzewodowe audio z certyfikatem Hi-Res Wireless, obsługa pięciu urządzeń jednocześnie, aktywna redukcja szumów bijąca konkurencję o 40%, mikrofon eliminujący aż 96% szumów tła – i to wszystko w jednym zestawie. Brzmi jak lista życzeń wymagającego gracza? SteelSeries twierdzi, że właśnie taka lista życzeń powinna być standardem. Po 25 latach na rynku marka postanowiła pokazać, jak wygląda szczyt możliwości gamingowego audio – i trudno odmówić Arctis Nova Pro Omni ambicji na miano absolutnego króla tej kategorii. Postanowiłem więc sprawdzić, jak ten model słuchawek sprawuje się na co dzień.

Specyfikacja techniczna

ParametrWartość
Przetworniki40 mm, magnesy neodymowe, Hi-Res
Pasmo przenoszenia10 Hz – 40 kHz
Jakość audio96 kHz / 24 bity
CertyfikatHi-Res Wireless (JAS)
Łączność2,4 GHz + Bluetooth
Liczba podłączonych urządzeńdo 5 jednocześnie
Miksowanie źródełdo 4 jednocześnie (OmniPlay)
ANCtak (–40% szumów vs. konkurencja)
MikrofonClearCast Pro z AI Noise Rejection
Redukcja szumów mikrofonu96% (30x skuteczniej niż konkurencja)
WyświetlaczOLED GameHub
ZasilanieInfinite Power (podwójny system baterii)
KoloryMidnight Blue, White, Graphite
Cena399,99 EUR

Design i wykonanie

SteelSeries od lat wie, że słuchawki gamingowe nie muszą krzyczeć „jestem dla gracza” każdym centymetrem swojej obudowy. Arctis Nova Pro Omni kontynuuje tę filozofię – to sprzęt, który równie dobrze sprawdzi się przy biurku gracza, co w podróży czy kawiarni. Trzy dostępne warianty kolorystyczne – Midnight Blue, White i Graphite – to świadomy wybór. Zamiast agresywnych, neonowych barw kojarzonych z gamingiem, marka postawiła na stonowaną elegancję, która przemawia do dojrzałego odbiorcy z grubszym portfelem.

Wykonanie stoi na poziomie, którego można oczekiwać od produktu w tej cenie. Konstrukcja sprawia wrażenie solidnej i przemyślanej – materiały użyte do produkcji nauszników i pałąka sugerują, że SteelSeries projektowało Omni z myślą o długich sesjach. Nauszniki zapewniają komfortowe przyleganie bez nadmiernego ucisku, co przy kilkugodzinnym graniu ma niebagatelne znaczenie. Regulacja rozmiaru działa płynnie i pewnie trzyma ustawioną pozycję.

Na uwagę zasługuje ekran OLED GameHub z pokrętłem sterującym – fizyczny element interfejsu, który pozwala błyskawicznie zmieniać kluczowe ustawienia bez sięgania po telefon czy komputer. To detal, który w ferworze rozgrywki okazuje się zaskakująco przydatny i dobrze świadczy o tym, że projektanci myśleli o ergonomii w praktyce, nie tylko na papierze. Warto jednak zabezpieczyć ten ekran dedykowaną folią. Ma bowiem tendencję do łapania rys.

Jedynym znakiem zapytania pozostaje długoterminowa trwałość – wygląd premium i dobrej jakości materiały to jedno, ale jak Arctis Nova Pro Omni zniesie miesiące codziennego użytkowania, pokaże dopiero czas.

Jakość dźwięku

To tutaj Arctis Nova Pro Omni gra o wszystko – i w dużej mierze wygrywa. SteelSeries nie rzuca słowem „audiofilski” bez pokrycia. Specjalnie zaprojektowane 40-milimetrowe przetworniki z magnesami neodymowymi i rozszerzonym pasmem przenoszenia 10 Hz–40 kHz to nie marketingowy ozdobnik, lecz realne parametry potwierdzone certyfikatem Hi-Res Wireless przyznanym przez Japanese Audio Society (JAS). Dla porównania – ludzkie ucho słyszy do około 20 kHz, więc Omni z nawiązką pokrywa całe spektrum słyszalnych dźwięków.

W praktyce przekłada się to na brzmienie, które zaskakuje przestrzennością i szczegółowością. W grach akcji każdy odgłos kroków, wystrzał czy eksplozja mają wyraźną lokalizację w przestrzeni dźwiękowej – co w przypadku tytułów kompetytywnych bywa dosłownie kwestią wygranej lub przegranej. Ścieżki muzyczne w grach RPG odznaczają się z kolei ciepłem i głębią, której próżno szukać w przeciętnych słuchawkach gamingowych.

Bezprzewodowe audio 96 kHz / 24 bity w paśmie 2,4 GHz to kolejny argument przemawiający za tym, że SteelSeries celuje tu w słuchaczy, którzy jakość dźwięku traktują poważnie – nie tylko w grach, ale też podczas oglądania filmów czy słuchania muzyki. Różnica względem standardowego audio Bluetooth jest słyszalna i wyraźna.

Gdzie pojawia się „ale”? Przy tak rozbudowanym paśmie i możliwościach sprzętu, pełnię potencjału wyciągniemy dopiero po odpowiednim skonfigurowaniu korektora i presetów w aplikacji. Słuchawki prosto z pudełka brzmią bardzo dobrze, ale bez chwili spędzonej w ustawieniach nie wyciśniemy z nich maksimum. To nie wada – to raczej cecha sprzętu skierowanego do wymagającego użytkownika, który chce mieć kontrolę nad każdym aspektem dźwięku.

Łączność i wieloplatformowość

Nazwa „Omni” nie jest przypadkowa. SteelSeries zaprojektowało te słuchawki z myślą o graczu, który nie ogranicza się do jednej platformy – i tu Arctis Nova Pro Omni naprawdę błyszczy. Technologia OmniPlay pozwala podłączyć jednocześnie do pięciu urządzeń i miksować dźwięk z czterech źródeł naraz. W praktyce oznacza to, że można grać na PC, słuchać muzyki ze smartfona, mieć aktywną rozmowę na konsoli i odbierać powiadomienia dźwiękowe z tabletu – wszystko bez zdejmowania słuchawek i przestawiania jakichkolwiek przełączników.

Łączność bezprzewodowa realizowana jest dwutorowo: 2,4 GHz zapewnia niskie opóźnienia i wysoką jakość audio niezbędną podczas grania, natomiast Bluetooth obsługuje pozostałe urządzenia – smartfony, tablety czy laptopy. Oba kanały działają jednocześnie, co jest standardem w tej klasie sprzętu, ale OmniPlay idzie krok dalej, umożliwiając aktywne miksowanie źródeł w czasie rzeczywistym. To szczególnie istotne dla graczy, którzy jednocześnie streamują, rozmawiają ze znajomymi przez aplikację mobilną i grają na konsoli – scenariusz jeszcze kilka lat temu wymagający skomplikowanego zestawu sprzętowego, dziś obsługiwany przez jedne słuchawki.

Jedyne zastrzeżenie dotyczy złożoności całego systemu – pięć podłączonych urządzeń i cztery źródła dźwięku to imponująca liczba, ale pierwsze konfigurowanie może wymagać cierpliwości. Użytkownicy przyzwyczajeni do prostszych zestawów mogą potrzebować chwili, żeby odnaleźć się w możliwościach, jakie oferuje OmniPlay. Gdy jednak system zostanie raz skonfigurowany, działa intuicyjnie i bezproblemowo.

ANC i izolacja

Aktywna redukcja szumów w słuchawkach gamingowych przez długi czas była funkcją drugorzędną – miłym dodatkiem, ale nie głównym argumentem sprzedażowym. SteelSeries postanowiło to zmienić. ANC w Arctis Nova Pro Omni blokuje do 40% więcej szumów tła niż konkurencja – wynik potwierdzony niezależnymi testami laboratoryjnymi przeprowadzonymi w październiku 2025 roku.

Co stoi za tą przewagą? Zwiększona moc obliczeniowa i najnowszy algorytm redukcji szumów, które razem tworzą system skuteczniejszy niż to, co oferuje większość rywali w tej kategorii cenowej. W praktyce oznacza to, że głośne otoczenie – hałaśliwe biuro, salon z włączonym telewizorem, podróż komunikacją miejską – przestaje przeszkadzać w graniu i słuchaniu. Dźwięk ze słuchawek pozostaje czysty i niezmącony tym, co dzieje się dookoła.

Warto jednak zachować realizm. ANC, nawet najlepsze, nie jest magiczną tarczą odcinającą wszystkie dźwięki świata zewnętrznego. Bardzo głośne, nagłe dźwięki nadal będą słyszalne – to fizyczne ograniczenie tej technologii, nie wada konkretnego produktu. Arctis Nova Pro Omni radzi sobie z tym wyjątkowo dobrze jak na słuchawki gamingowe, ale osoby oczekujące izolacji na poziomie topowych słuchawek podróżnych pokroju Sony WH-1000XM5 czy Bose QuietComfort powinny mieć świadomość, że to wciąż przede wszystkim sprzęt do gier – z bardzo dobrym, ale nie absolutnie najlepszym ANC na rynku.

Dla gracza szukającego skupienia podczas długich sesji – zarówno w domu, jak i poza nim – poziom izolacji, który oferuje Omni, będzie w zdecydowanej większości przypadków w pełni wystarczający.

Mikrofon ClearCast Pro

Mikrofon w słuchawkach gamingowych to często najsłabsze ogniwo całego zestawu – producenci inwestują w przetworniki i łączność, a komunikację głosową traktują po macoszemu. SteelSeries poszło w przeciwnym kierunku i w Arctis Nova Pro Omni zamontowało wielokierunkowy mikrofon ClearCast Pro z technologią AI Noise Rejection, który pod względem możliwości zbliża się do rozwiązań studyjnych.

Liczby mówią same za siebie: ClearCast Pro redukuje do 96% szumów tła, co według SteelSeries oznacza skuteczność nawet 30 razy wyższą niż w przypadku innych zestawów gamingowych. W praktyce przekłada się to na rozmowy, w których rozmówcy słyszą głos, a nie tło – wentylator komputera, muzykę z sąsiedniego pokoju czy odgłosy ulicy przestają być problemem. To szczególnie istotne dla streamerów i graczy regularnie korzystających z komunikacji głosowej podczas intensywnych sesji.

Technologia AI Noise Rejection działa w czasie rzeczywistym, analizując strumień audio i oddzielając głos od niechcianych dźwięków tła. Efekt jest zauważalny nawet w naprawdę wymagających warunkach akustycznych – mikrofon konsekwentnie wyławia głos i przepuszcza go dalej w czystej postaci.

Jedyne zastrzeżenie, które warto postawić, dotyczy nazwy „wielokierunkowy” – w kontekście mikrofonu gamingowego oznacza ona elastyczność ustawienia, nie zaś rejestrację dźwięku z każdej strony jak w mikrofonach konferencyjnych. Kierunkowość można dostosować w aplikacji, co jest zaletą, ale wymaga świadomego skonfigurowania.

Oprogramowanie i sterowanie

Dobry sprzęt audio to jedno – równie ważne jest to, czy oprogramowanie pozwala wyciągnąć z niego maksimum bez zbędnego bólu głowy. SteelSeries przygotowało tu kilka warstw sterowania, które razem tworzą spójny ekosystem, choć wymagają chwili oswojenia.

Pierwszą linią kontroli jest wspomniany już ekran OLED GameHub z fizycznym pokrętłem. To rozwiązanie dla tych, którzy chcą błyskawicznie zmienić głośność konkretnego źródła dźwięku lub przełączyć preset bez odrywania rąk od myszki i klawiatury. Nowe tryby wyświetlania pokazują poziomy głośności dla poszczególnych źródeł w czytelny sposób – to drobiazg, który w praktyce okazuje się bardzo wygodny.

Kolejna warstwa to aplikacja Arctis App na smartfon – tu czeka ponad 200 presetów audio dopasowanych do konkretnych gier, które można zmieniać na bieżąco podczas rozgrywki. Korektor mikrofonu, balans między dźwiękiem gry a audio Bluetooth, ustawienia ANC – wszystko dostępne w kilku dotknięciach ekranu. Aplikacja działa sprawnie i jest przejrzyście zaprojektowana, co nie jest oczywistością w świecie oprogramowania dla graczy.

Użytkownicy PC otrzymują dodatkowo bezpłatną aplikację Sonar App w ramach SteelSeries GG, która rozszerza możliwości o zaawansowane miksowanie i sterowanie dźwiękiem przestrzennym. To narzędzie dla tych, którzy chcą naprawdę głęboko wejść w ustawienia – z Sonarem można dostosować praktycznie każdy aspekt brzmienia.

Czy to wszystko jest potrzebne przeciętnemu graczowi? Niekoniecznie. Arctis Nova Pro Omni działa bardzo dobrze bez grzebania w ustawieniach, ale świadomość, że ta głębia kontroli istnieje i jest dostępna, jest sama w sobie wartością. Zastrzeżenie jest jedno – trzy warstwy sterowania (GameHub, Arctis App, Sonar App) mogą na początku przytłaczać. Nowym użytkownikom przyda się chwila na zapoznanie się z ekosystemem, zanim poczują się w nim swobodnie.

Czas pracy i system Infinite Power

Jednym z największych problemów słuchawek bezprzewodowych – niezależnie od klasy i ceny – jest bateria. Nawet najlepiej brzmiący zestaw traci na wartości, jeśli pada w połowie maratonu gamingowego. SteelSeries rozwiązało ten problem w sposób elegancki i skuteczny, wprowadzając system Infinite Power oparty na podwójnym zestawie baterii.

Idea jest prosta – gdy jedna bateria się wyczerpuje, druga natychmiast przejmuje zasilanie, a rozładowana trafia do ładowania. Efekt? Teoretycznie nieograniczony czas pracy bez przerywania sesji. W praktyce oznacza to, że Arctis Nova Pro Omni można użytkować przez cały dzień – i następny – bez obawy o nagłe wyłączenie w kluczowym momencie rozgrywki.

To rozwiązanie szczególnie docenią gracze, którzy spędzają przy komputerze długie godziny, streamerzy prowadzący wielogodzinne transmisje oraz użytkownicy mobilni, którzy nie zawsze mają dostęp do gniazdka w odpowiednim momencie. System Infinite Power eliminuje jeden z najbardziej irytujących kompromisów związanych z bezprzewodowym audio.

Warto jednak zaznaczyć, że „nieograniczony czas pracy” to określenie marketingowe, które w rzeczywistości oznacza tyle, ile wynika z logiki systemu – baterie trzeba ładować, tyle że naprzemiennie i bez przerywania użytkowania. Wymaga to posiadania obu baterii naładowanych lub dostępu do ładowarki podczas grania. To nadal ogromna wygoda, ale nie dosłowna magia – a warto to rozumieć przed zakupem.

Porównanie z konkurencją

W segmencie premium słuchawek gamingowych Arctis Nova Pro Omni mierzy się przede wszystkim z dwoma mocnymi rywalami: Logitech G Pro X 2 i Razer BlackShark V3 Pro. Każdy z tych zestawów ma swoje mocne strony – porównanie pokazuje jednak, że SteelSeries celuje w nieco innego odbiorcę.

Logitech G Pro X 2 to sprzęt ceniony głównie przez graczy kompetytywnych. Oferuje doskonałe przetworniki Pro-G 50 mm, niskie opóźnienia i sprawdzony mikrofon Blue VO!CE. Jednak w zestawieniu z Omni wypada gorzej pod względem wieloplatformowości – brak obsługi pięciu urządzeń jednocześnie i miksowania czterech źródeł dźwięku to odczuwalne ograniczenie dla graczy korzystających z wielu platform. G Pro X 2 nie oferuje też certyfikatu Hi-Res Wireless ani porównywalnego systemu ANC. Cena jest zbliżona, co sprawia, że wybór między nimi sprowadza się do pytania: czy priorytetem jest kompetytywne granie na jednej platformie, czy wszechstronność i jakość audio klasy audiofilskiej.

Razer BlackShark V3 Pro to najnowszy flagowiec Razera, wyposażony w przetworniki TriForce Bio-Cellulose 50 mm Gen-2, łączność HyperSpeed Wireless Gen-2 z ultraniskim opóźnieniem wynoszącym zaledwie 10 ms oraz mikrofon HyperClear Full Band 12 mm. Bateria wytrzymuje do 70 godzin pracy, a cena detaliczna wynosi 249,99 USD – znacząco mniej niż 399,99 EUR za Omni. Razer stawia przede wszystkim na kompetytywne granie i błyskawiczną reakcję na dźwięk, co w grach FPS ma realne przełożenie na wyniki. Obsługuje jednoczesne połączenie 2,4 GHz i Bluetooth, miksując dźwięk z dwóch urządzeń naraz – to jednak znacznie mniej niż pięć urządzeń i cztery źródła dźwięku obsługiwane przez OmniPlay. Brakuje mu też certyfikatu Hi-Res Wireless i systemu podwójnej baterii Infinite Power.

Podsumowując – Arctis Nova Pro Omni wygrywa w kategoriach wszechstronności, jakości audio potwierdzonej certyfikatem Hi-Res Wireless, skuteczności ANC i możliwości mikrofonu. BlackShark V3 Pro bije go ultraniskim opóźnieniem 10 ms, prostotą obsługi i znacznie niższą ceną – co czyni go lepszym wyborem dla gracza kompetytywnego skupionego na jednej platformie. Jeśli szukasz słuchawek do jednego zastosowania i liczy się każda milisekunda reakcji – Razer może być wystarczający. Jeśli chcesz jednego zestawu do wszystkiego i nie idziesz na kompromisy w jakości audio – Omni nie ma tu sobie równych.

Plusy i minusy

Plusy:

Certyfikat Hi-Res Wireless potwierdzony przez Japanese Audio Society to nie marketing – przetworniki 40 mm z pasmem 10 Hz–40 kHz i audio 96 kHz / 24 bity brzmią jak na sprzęt klasy audiofilskiej, nie gamingowej. Technologia OmniPlay z obsługą pięciu urządzeń i miksowaniem czterech źródeł jednocześnie to absolutna czołówka rynku pod względem wieloplatformowości. Mikrofon ClearCast Pro z redukcją 96% szumów tła to jeden z najlepszych mikrofonów w jakimkolwiek zestawie gamingowym. System Infinite Power eliminuje jeden z największych problemów słuchawek bezprzewodowych – nigdy nie skończy Ci się bateria w połowie sesji. ANC blokujący 40% więcej szumów niż konkurencja realnie odcina od otoczenia. Stonowany, elegancki design sprawdzi się równie dobrze przy biurku, co poza domem.

Minusy:

Cena 399,99 EUR stawia Arctis Nova Pro Omni w gronie najdroższych słuchawek gamingowych na rynku – to bariera nie do przeskoczenia dla wielu graczy. Ekosystem trzech warstw oprogramowania (GameHub, Arctis App, Sonar App) może przytłaczać na początku i wymaga czasu na pełne oswojenie. Pełnię potencjału dźwiękowego wyciągniemy dopiero po ręcznym skonfigurowaniu korektora i presetów – słuchawki prosto z pudełka nie grają z automatu na maksimum swoich możliwości. Ultraniskie opóźnienie 10 ms oferowane przez konkurencję (Razer BlackShark V3 Pro) może być zauważalne dla najbardziej wymagających graczy kompetytywnych. System Infinite Power wymaga posiadania obu naładowanych baterii – „nieograniczony czas pracy” to wygoda, ale nie dosłowna magia.

Czytaj też: SteelSeries Aerox 3 Wireless Gen 2 – ceniona mysz wraca w udoskonalonej formie

Ocena końcowa

SteelSeries Arctis Nova Pro Omni to słuchawki, które robią dokładnie to, co obiecują – i robią to lepiej niż niemal ktokolwiek inny na rynku. Certyfikat Hi-Res Wireless, technologia OmniPlay, mikrofon ClearCast Pro, system Infinite Power i skuteczny ANC to nie zestaw przypadkowych funkcji, lecz spójna wizja sprzętu dla gracza, który nie chce wybierać między jakością dźwięku a wszechstronnością. Po 25 latach na rynku SteelSeries wie, czego potrzebuje wymagający użytkownik – i Arctis Nova Pro Omni jest tego najlepszym dowodem.

Pytanie brzmi jednak: dla kogo? Cena 399,99 EUR jednoznacznie wskazuje adresata – to sprzęt dla gracza, który traktuje audio poważnie, korzysta z wielu platform jednocześnie i oczekuje od swoich akcesoriów absolutnego szczytu możliwości. Jeśli grasz wyłącznie na PC lub konsoli, a jakość dźwięku jest dla Ciebie drugorzędna – Arctis Nova Pro Omni będzie przepłaconym luksusem. Jeśli jednak szukasz jednych słuchawek do wszystkiego, które nie pójdą na żaden kompromis – trudno wyobrazić sobie lepszy wybór na rynku w 2026 roku.

Ocena: 9/10

Grafika tytułowa: SteelSeries