Warner Bros. jednak nie dla Netflixa?

W rywalizacji o przejęcie Warner Bros pojawił się niespodziewany zwrot, który może zmienić układ sił w branży medialnej. Paramount wrócił do gry z odświeżoną, bardziej korzystną finansowo propozycją, co zmusza zarząd Warner Bros. do ponownego przemyślenia wcześniejszych ustaleń z Netflixem. Choć oficjalnie nic jeszcze nie przesądzono, atmosfera wokół transakcji staje się coraz bardziej napięta.

Warner Bros. od miesięcy jest obiektem zainteresowania największych globalnych firm medialnych, które widzą w pozyskaniu giganta szansę na wzmocnienie swojej rynkowej pozycji. Stawką są nie tylko studia filmowe i telewizyjne, ale także prawa do kultowych marek, które mogą decydować o przewadze konkurencyjnej na lata. Dotychczas faworytem rozmów był Netflix, z którym Warner Bros. wypracował wstępne porozumienie. Na stole pojawiła się jednak nieoczekiwana oferta.

Paramount znacząco zmodyfikował swoją wcześniejszą propozycję, aby zwiększyć jej atrakcyjność dla akcjonariuszy Warner Bros. W pakiecie pojawiły się dodatkowe wypłaty gotówkowe za każdy kwartał opóźnienia finalizacji transakcji po 2026 roku. Spółka zadeklarowała również gotowość pokrycia ewentualnej kary umownej wobec Netflixa, jeśli Warner Bros. zdecydowałby się zerwać dotychczasowe ustalenia. Taka konstrukcja oferty może zmniejszyć ryzyko finansowe po stronie Warner Bros. i jednocześnie podnieść wartość transakcji.

W związku z ową zaskakującą ofertą rada nadzorcza Warner Bros. ponownie analizuje scenariusz współpracy z Paramount, mimo że rozmowy były wcześniej uznawane za zamknięte. Według doniesień medialnych część decydentów uważa, że propozycja Paramount może być korzystniejsza w długim terminie niż obecne ustalenia z Netflixem. Jednocześnie żadna ze stron nie komentuje oficjalnie sytuacji, co podkreśla delikatny charakter negocjacji.

Netflix, który dotąd wydawał się mieć przewagę w negocjacjach, może znaleźć się w trudnej sytuacji, jeśli Warner Bros zdecyduje się na zmianę partnera. Utrata tak dużego podmiotu mogłaby osłabić pozycję Netfliksa w walce o ekskluzywne treści i prawa do dużych marek. Ewentualne zerwanie umowy oznaczałoby dla platformy nie tylko straty finansowe, ale także konieczność przebudowania strategii na kolejne lata.

Najbliższe tygodnie mogą być więc bardzo interesujące dla osób interesujących się zmianami układu sił w branży medialnej.

Czytaj też: Technologia HDR10+ już dostępna także w serwisie Netflix

Grafika tytułowa: Brad Weaver / Unsplash