Problemy Windows 11. Namieszał Notatnik?
Microsoft musi mierzyć się z kolejną poważną podatnością w Windows 11, tym razem związaną z pozornie prostą aplikacją Notatnik. Luka została odkryta w funkcjach AI, które miały ułatwiać pracę, a ostatecznie otworzyły drogę do wstrzykiwania szkodliwego kodu. Problem został już załatany, ale sprawa pokazuje, że rozbudowa klasycznych narzędzi o sztuczną inteligencję niesie nowe ryzyka.
Luka została oznaczona jako CVE 2026 20841 i dotyczyła sposobu, w jaki Notatnik z funkcjami AI przetwarzał tekst. Atakujący mogli przygotować specjalnie sformatowany plik tekstowy, który wyglądał niewinnie, ale zawierał ukrytą komendę. Użytkownik proszący AI o poprawę takiego tekstu nieświadomie uruchamiał proces pobierania złośliwego oprogramowania. Mechanizm AI nie potrafił odfiltrować ukrytych instrukcji, co otwierało drogę do przejęcia kontroli nad urządzeniem.
Luka została usunięta w aktualizacji z 10 lutego 2026 roku. Ten sam pakiet poprawek obejmował aż 59 innych podatności wykrytych w Windows 11, pakiecie Office oraz aplikacjach systemowych. Microsoft nie komentuje szczegółów technicznych, ale tempo reakcji sugeruje, że problem uznano za priorytetowy.
Notatnik przez dekady pozostawał jednym z najprostszych i najbezpieczniejszych narzędzi w systemie. Wprowadzenie funkcji AI zmieniło jego charakter i zwiększyło powierzchnię potencjalnych ataków. Podobne mechanizmy trafiły także do Painta oraz Narzędzia Wycinanie, co oznacza, że kolejne aplikacje mogą wymagać dodatkowych zabezpieczeń. Integracja AI w podstawowych programach ma ułatwiać codzienną pracę, ale jednocześnie tworzy nowe wektory ataku, które wcześniej nie istniały.
Czytaj też: Windows 11 konsekwentnie zwiększa udział w rynku
Grafika tytułowa: Surface / Unsplash

