Marka LG kończy z telewizorami 8K
LG oficjalnie kończy przygodę z telewizorami 8K, zamykając zarówno linię OLED, jak i LCD, co praktycznie oznacza koniec tej technologii na rynku konsumenckim. Decyzja ma charakter symboliczny, bo to właśnie LG przez lata było największym orędownikiem 8K, a dziś uznaje, że technologia nie ma sensu ani przyszłości. Na placu boju zostaje już tylko Samsung, lecz jego zaangażowanie wygląda bardziej na bezwładność niż realną wiarę w rozwój 8K.
Firma potwierdziła zakończenie produkcji wszystkich modeli 8K, zarówno OLED, jak i LCD. Ostatnie telewizory z serii Z3 zniknęły z oferty w ubiegłym roku, bez większego rozgłosu. Równolegle wygaszono linię LCD 8K, której ostatnim przedstawicielem był QNED99T, usunięty ze sklepów na początku bieżącego roku.
Telewizory 8K były zbyt drogie, nawet jak na segment premium, co skutecznie odstraszało większość klientów. Poza tym brakowało treści w natywnym 8K. Nie powstał żaden realny ekosystem filmów, seriali ani gier w tej rozdzielczości. Nawet platformy streamingowe nie były zainteresowane inwestowaniem w 8K, skoro w wielu krajach nadal problemem jest stabilne 4K. Upscaling nie spełnił obietnic producentów. Obraz 4K podbijany do 8K często wyglądał gorzej niż na dobrych telewizorach 4K. Warto zwrócić też uwagę na to, że najlepsze modele 4K zaczęły oferować wyższą jakość obrazu niż większość telewizorów 8K, dzięki inwestycjom w jasność, kontrast i algorytmy przetwarzania.
Zakup telewizora 8K nie ma dziś sensu, bo technologia nie oferuje realnych korzyści, a treści wciąż nie istnieją. Posiadacze telewizorów 8K mogą liczyć na dalsze działanie sprzętu, lecz muszą się liczyć z brakiem nowych treści i stopniowym ograniczaniem wsparcia. Serwis i części zamienne mogą z czasem stać się problemem, a wartość urządzeń na rynku wtórnym będzie spadać szybciej niż w przypadku modeli 4K. To bowiem sprzęt, który został bez ekosystemu i bez perspektyw rozwoju.
Czytaj też: Sukces LG w segmencie ekranów OLED
Grafika tytułowa: LG

