Google Pixel 10a już na horyzoncie

Google szykuje premierę Pixela 10a wcześniej, niż wskazywałby na to dotychczasowy rytm wydawniczy serii. Największym magnesem w przypadku tego urządzenia ma być cena, która według przecieku spada względem Pixela 9a, co w tej rodzinie telefonów nie jest oczywistością.

Konferencja podczas której Google ma pokazać Pixela 10a została rzekomo zaplanowana na 17 lutego tego roku. Producent ma postawić na dwa proste warianty pamięci, czyli 128 GB i 256 GB. Pixel 10a w wersji 128 GB ma pojawić się w czterech kolorach: Obsidian, Berry, Lavender i Fog. Wariant 256 GB ma być dostępny z kolei tylko w kolorze Obsidian.

Ekran niedrogiego Pixela ma mieć około 6,3 cala i być wykonany w technologii pOLED, z odświeżaniem do 120 Hz, co brzmi jak ukłon w stronę osób przyzwyczajonych do płynnych animacji i przewijania. Z przodu ma znaleźć się aparat 13 MP, czyli typowy zestaw dla wideorozmów i selfie bez fajerwerków, ale też bez wstydu. Z tyłu mają pracować dwa aparaty: główny 48 MP z przysłoną f/1.7 oraz ultraszerokokątny 13 MP z przysłoną f/2.2.

Wariant 128 GB ma kosztować około 500 euro, a wersja 256 GB około 600 euro. Jestem ciekaw jak ta kwota zostanie przeliczona na złotówki. Jeśli cena w naszym kraju będzie konkurencyjna względem modeli z Chin – niedrogi Pixel może być hitem.

Czytaj też: Google Pixel 9a – wyznacza trendy w segmencie?

Grafika tytułowa: Google