MOVA I10: Odkurzacz skuteczny, wygodny i lekki jak piórko

MOVA I10 to odkurzacz bezprzewodowy, z którym sprzątanie nie wymaga wysiłku. Jego sztandarowa cecha to niska waga, dzięki czemu można komfortowo sprzątać nim zarówno płaskie powierzchnie, jak nosić po schodach czy sięgać na półki i karnisze. Przy tym jest na tyle wydajny i elastyczny, że sprawdzi się na co dzień w praktycznie każdych warunkach domowych.

Specyfikacja i wyposażenie

MOVA I10 jest przede wszystkim lekki. Producent podaje, że waży 1,35 kg. To waga samego odkurzacza z akumulatorem. W praktyce jego waga wynosi:

  • 2,42 kg z rurą i elektroszczotką do sprzątania podłóg i dywanów,
  • 1,68 kg z rurą i końcówką szczelinową z włosiem,
  • 1,66 kg z elektroszczotką do tapicerki i materaców.

Przy okazji zaprezentowałam wyposażenie odkurzacza. Jest skromne w porównaniu do droższych konkurentów, ale moim zdaniem wystarczające do sprzątania w gospodarstwie domowym. Nawet jeśli w domu są zwierzęta (u mnie są), poradzi sobie z większością powierzchni.

Zestaw uzupełnia stacja dokująca na której można umieścić odkurzacz i dwie końcówki z kompletu. Nie jest to duży element, ale okazał się zaskakująco praktyczny. Po podłączeniu do zasilacza można w niej ładować odkurzacz, a przy tym całość nie zajmuje przesadnie dużo miejsca. Spokojnie można trzymać zestaw na przykład w szafie. Podoba mi się również możliwość ładowania akumulatora gdziekolwiek – można go łatwo wyjąć i podłączyć ładowarkę w dowolnym miejscu.

Czytaj też: Ekspres kolbowy Mova S20 Pro – mała czarna jak z kawiarni

Filtry i bateria

Zbiornik na brud zmieści 0,35 l zanieczyszczeń. To niewiele, ale na plus zaliczam banalnie proste opróżnianie jednym przyciskiem bez potrzeby zaglądania do pojemnika czy dotykania filtrów. MOVA I10 wykorzystuje 6-etapowy filtr:

  • cyklonowy oddziela włosy i większe śmieci,
  • metalowy wyłapuje cząsteczki większe niż 0,3 mm,
  • stożkowy zatrzymuje cząsteczki mniejsze niż 0,3 mm,
  • gąbkowy filtr wylotowy oddziela jeszcze mniejsze zabrudzenia,
  • HEPA zatrzymuje cząsteczki o rozmiarze do 0,3 μm,
  • wylotowy filtr bawełniany dodatkowo oczyszcza powietrze i redukuje hałas.

System filtracji można łatwo rozłożyć, co jest dużym plusem. Cały pojemnik można wyjąć, umyć, odetkać wlot i tak dalej. Nie miałam potrzeby, by to robić, ale widzę tu duży plus. Przy dłuższym używaniu może się zdarzyć na przykład, że wokół metalowej siatki nawiną się długie włosy, co zmniejszy wydajność urządzenia. Myślę jednak, że nie będzie to miało miejsca zbyt często.

akumulator ładowany bezpośrednio z zasilacza

Bateria mieści 6 ogniw o łącznej pojemności nominalnej 3000 mAh (oceniona 2600 mAh). Producent podaje, że zasilanie to wystarczy na maksymalnie 60 minut pracy. W praktyce z elektroszczotką do podłóg na dywanie z puszystym włosiem bateria wystarczy na 15 minut pracy w trybie turbo. Nie podoba mi się, że od około 75% naładowania odkurzacz wyraźnie zwalnia. Można to usłyszeć, spada też wydajność ssania. Czas ładowania akumulatora to według producenta 3,5 godziny, w praktyce bliżej 3 godzin realna pojemność baterii to 5873 mAh.

Ergonomia i dizajn

Wzornictwo MOVA I10 jest przede wszystkim praktyczne. Bardzo podoba mi się możliwość łatwego demontażu różnych elementów odkurzacza i wałków szczotek z zasilaniem, by można było je łatwo oczyścić. Przy tym nie uważam, by odkurzacz był nieestetyczny. Na stojaku prezentuje się elegancko i trudno nie docenić smukłej konstrukcji.

Brakuje mi jednak spustu. MOVA I10 obsługuje się z użyciem dwóch przycisków na korpusie, w tym samym miejscu, gdzie znajduje się ekran. Jeden z nich włącza odkurzacz, drugi pozwala zmieniać tryby (eco i turbo). Sięgam do nich kciukiem, ale czuję się wtedy niepewnie. Dla mnie te przyciski są niestety za daleko. Korpus jest dobrze wyważony, dzięki czemu odkurzanie różnych powierzchni jest wygodne.

MOVA I10 pozwala także wjechać pod meble. Ten model nie należy do drogich i złożonych, nie ma tu więc przegubu, ale spokojnie odkurzałam nim pod ławą, a pod stolikiem RTV o wysokości 11 cm i głębokości ok. 30 cm miałam spory zapas (rura jest pod kątem 170°). Lekka konstrukcja to dodatkowy atut w każdej sytuacji. Ponadto bez zmęczenia rąk mogę manewrować odkurzaczem na znacznych wysokościach. Sztywna rura nie pozwala odkurzyć nim na szafie, ale gdy chodzi o karnisze czy ekran do rzutnika, sprawdza się doskonale. Choć jestem niska, rura nie stanowiła dla mnie żadnego problemu i nie brakuje mi regulacji długości. Gdy trzymam odkurzacz w pionie, mam rękę na wysokości 120 cm, ale jego banalnie proste prowadzenie znacznie ułatwia pracę. Myślę, że nawet dzieci mogą się posługiwać tym modelem.

ekran i przyciski sterowania

Skuteczność sprzątania podłóg i dywanów

Pod względem efektywności sprzątania MOVA I10 radzi sobie świetnie na twardych podłogach, na dywanach trzeba włączyć wyższy bieg. Z paneli i kafelków po jednym przejechaniu zbiera kurz, piasek, ryż, a nawet pestki słonecznika w trybie ekonomicznym, drugi przejazd pozwala „wyssać” je z fug między kafelkami. Poniżej widać, jak blisko można nią dojechać w kątach. Jest to około 1 cm frontem i ok. 0,5 cm z boku.

skuteczność sprzątania podłogi twardej

Muszę też pochwalić konstrukcję elektrycznej szczotki do podłóg za niesamowicie łatwe manewrowanie na każdej powierzchni, na jakiej ją testowałam. Prowadzi się „jak po maśle”, a przegub z zakresem ruchu niemal 180° znacznie ułatwia sprzątanie dookoła nóżek mebli.

Szczotka do odkurzania podłóg i dywanów świetnie zapobiega plątaniu się włosów na wałku. Miałam obawy, czy taki mięciutki, puszysty element sprawdzi się na dywanie, ale okazał się bardzo sprawny również na miękkich powierzchniach.

Nie można też nie docenić oświetlenia podłogi podczas odkurzania. Zielona dioda z boku elektroszczotki podłogowej idealnie pokazuje, gdzie są niewidoczne z wysokości zabrudzenia (OptiInsight, kąt 140°) i ułatwia ocenę jakości sprzątania. Na dywanie może nie być przydatne, ale na moich pstrokatych panelach nie wyobrażam sobie sprzątania bez takiej pomocy. Bardzo mnie cieszy, że tego elementu nie zabrakło w tym niedrogim modelu.

Na dywanie, w okolicy klatki moich szczurków oraz na materacu lepiej jednak włączyć tryb turbo. Cieszy mnie, że front szczotki do podłóg został podniesiony, dzięki czemu karma i żwirek nie stanowią problemu i można po nich „przejechać” odkurzaczam. Trzeba jednak uważać przy delikatnych meblach, gdyż szczotka nie ma żadnych gumowych zabezpieczeń i potencjalnie może zarysować meble. U mnie się to nie zdarzyło, ale lepiej działać ostrożnie.

Tapicerka i miejsca trudno dostępne

Gorzej wypadła tu mała elektroszczotka do tapicerki i materaców. Silokonowe skrzydełka świetnie zgarniają brud, ale niestety nie ma tu zabezpieczenia, które usunie włosy, nitki i sierść. Szczelinówka z możliwością zsunięcia włosia to strzał w dziesiątkę. Życzyłabym sobie jedynie, by była nieco dłuższa, ale mimo tego uważam ją za praktyczny dodatek do sprzątania mebli, odkurzania lamp i samochodu.

Równie dobrze ten model radzi sobie z okruchami na tapicerowanych meblach z użyciem mniejszej elektroszczotki. Do sierści również jest skuteczna, ale muszę włączać tryb turbo. To samo dotyczy czyszczenia trudno dostępnych miejsc z pomocą szczelinówki, zwłaszcza w łazience, gdzie zabrudzenia mogą przykleić się do podłogi. Ponownie podkreślę, że szczelinówka jest za krótka dla moich potrzeb.

mova i10 rozłożony na części

Dla kogo jest MOVA I10?

MOVA I10 to dobry wybór dla osób, które cenią sobie niską wagę, łatwość manewrowania i wygodę użytkowania w codziennym sprzątaniu. Urządzenie sprawdzi się szczególnie w mieszkaniach, gdzie jest niewiele dywanów lub wyłącznie podłogi twarde. Będzie to też świetny odkurzacz dla osób, które chcą szybko oczyścić pomieszczenia bez wysiłku. Łatwość manewrowania lekkim sprzętem na podłodze i przy suficie jest tu niebanalna.

Jeżeli priorytetem jest maksymalna siła ssania na dywanach, bogaty zestaw akcesoriów do odkurzania wszystkiego i wszędzie, duży pojemnik na brud, filtracja dla alergików i tym podobne, polecam rozejrzeć się za innym modelem – zapewne droższym. Dla mnie główną wadą jest lekki spadek mocy ssania w miarę rozładowywania się akumulatora. Producent podaje, że moc ssania MOVA I10 to to 120 AW (28,000 Pa), ale przypuszczam, że tylko przez pierwsze kilka minut pracy. Brakuje mi też „spustu”, ale może to być kwestia przyzwyczajenia do innych modeli, oraz dłuższej szczelinówki. Bez regulowanej rury i przegubu można żyć.

Przy tym odkurzacz MOVA I10 jest tani. Jego standardowa cena wynosi 1149 zł, ale nietrudno kupić go w dobrej promocji. Niemniej uważam, że nawet w tej cenie będzie to doskonały wybór, zwłaszcza do niedużego mieszkania.

najlepszy zakup