Za kulisami polskiego dubbingu Torment: Tides of Numenera było zabawnie!

Czy Piotr Fronczewski pamięta jeszcze, że „przed wyruszeniem w drogę należy zebrać drużynę”? Czy każdą kwestię w Torment: Tides of Numenera da się powiedzieć na jednym wdechu? Gdzie zbierają się doświadczeni aktorzy, tam zawsze można liczyć na dużo dobrego humoru – zwłaszcza, jeśli tak jak Fronczewski i Szwed znają się doskonale z planu komediowego serialu.
Andrzej Blumenfeld także wielokrotnie udowodnił swój talent komediowy, nic więc dziwnego, że nawet przy pracy nad grą osadzoną w barwnym, lecz poważnym świecie Numenery okazji do żartów było wiele. Polską wersję Torment: Tides of Numenera opracowało warszawskie studio PRL, doświadczone w pracach przy dubbingu wielu gier oraz filmów. Kamera ekipy Techlandu była cichym uczestnikiem nagrań. To, co zarejestrowała idealnie nadaje się do obejrzenia z okazji piątkowego rozluźnienia i zbliżającego się weekendu.

Już na dniach w serwisie Conowego.pl przeczytacie recenzję Torment: Tides of Numenera!