Tony Hawk’s Pro Skater 5 okazał się festiwalem błędów

Kiedy w latach 90. pojawił się oryginalny Tony Hawk’s Pro Skater, był imponującą pozycją wśród doprawdy rzadko spotykanych gier sportowych akcji. Z technicznego punktu widzenia, gra działała jedwabiście gładko, jej rozgrywka zawierała płynne ruchy i przejścia, a to wszystko na oryginalnym Playstation. Niestety, tego samego nie można powiedzieć o wydanej ostatnio piątej części serii. Według graczy, którzy mieli już szansę wypróbować THPS 5, nowy sequel jest wypełniony gliczami i bugami.
W Tony Hawk’s Pro Skater 5 występują poważne problemy z wykrywaniem kolizji. W niektórych przypadkach skaterzy przenikają przez podłoże, a w innych zderzenia wysyłają ich w przeciwnym kierunku. Z pewnością zabawnie się coś takiego ogląda, ale biorąc pod uwagę, że jest to zupełnie nowa gra (która akurat miała odmłodzić markę), nie jest to coś, co fani chcieliby zobaczyć.
Co więcej, te problemy nie ustały nawet po patchu, który wyszedł już w dniu premiery. Co ciekawe, był on większy niż sama gra, która ważyła 5,6 GB. Rozmiar łatki wynosił za to 7 GB. Wniosek? Tytuł został wypuszczony zdecydowanie za szybko. W internecie wciąż jest niewiele recenzji THPS 5 recenzji, ale wygląda na to, że gra nie może liczyć na zbyt wysokie oceny.
Jedne z najbardziej rażących błędów możecie ujrzeć na poniższym filmiku pochodzącym z serwisu Eurogamer.

Tony Hawk’s Pro Skater 5 jest już dostępny na konsolach Xbox One o Playstation 4. Jeszcze w tym roku pojawi się w wersji na Xbox 360 i Playstation 3, która nie będzie zawierać trybu wileloosobowego, jednak będzie tańsza od edycji na nowsze urządzenia o 20 dolarów.

Źródło: Eurogamer