To już przesada. Resident Evil 7 z dwoma płatnymi DLC w 3 tygodnie od premiery

Resident Evil 7 został bardzo ciepło przyjęty przez środowisko graczy i recenzentów. Survival horror dostępny na komputery osobiste i konsole Playstation 4 i Xbox One chwalony jest za doskonały klimat i piękną grafikę. Od premiery gry minął zaledwie tydzień, a już dziś… premierę ma pierwsze, drogie DLC do gry.
Resident Evil 7 Banned Footage Vol. 1 to pierwszy dodatek do Resident Evil, który debiutuje dziś w cenie 9,99 euro. Dostępny jest za darmo dla graczy, którzy wcześniej zdecydowali się na zakup podstawowej wersji gry w wydaniu Deluxe Edition lub wykupili przepustkę sezonową. Rozszerzenie zawiera scenariusze „Nightmare” oraz „Bedroom” oraz dodatkowy tryb gry „Ethan Must Die”, niestety bez wsparcia dla gogli Playstation VR.

Halo? Czy tylko ja widzę tu pazerność CAPCOM? Trzymajcie się jednak mocno, bo to jeszcze nie wszystko.
Resident Evil 7 Banned Footage Vol. 2 zadebiutuje już 14 lutego w wersji dla konsol PlayStation 4 (21 lutego dla PC i Xbox One) i kosztował będzie… kolejne 14,99 euro. Tutaj udostępnione zostaną scenariusze „21” oraz „Daughters”. Towarzyszył im będzie kolejny tryb gry o nazwie „Jack’s 55th Birthday”, również nie współpracujący z goglami PS VR.
Resident Evil 7: Biohazard w wersji podstawowej na PC kosztuje 139 złotych. Cena wersji Deluxe Edition (zawierającej oba dodatki) to… 249 złotych. Nie muszę chyba mówić, że właściciele konsol zapłacić muszą jeszcze więcej.resident evil 7 dlcWydawanie dwóch DLC w ciągu 3 tygodni od premiery wersji podstawowej to jawny skok na kieszenie graczy i wcale nie ratuje tego fakt, że osoby które kupiły wersję Deluxe otrzymają je za darmo. NIE OTRZYMAJĄ ICH ZA DARMO, tylko za dodatkowe 110 złotych, względem podstawowej, wcale przecież niemałej ceny gry. Nie chcecie mi przecież powiedzieć, że 249 złotych to normalna cena za grę na komputery osobiste? Rozumiem, gdyby DLC wydawane były i tworzone na przestrzeni kolejnych miesięcy i oferowały zawartość na długie godziny zabawy (vide doskonałe dodatki do Wiedźmina), ale tu?
Cóż, miejmy nadzieję, że rekordowo szybkie złamanie zabezpieczeń systemu Denuvo w Resident Evil 7 doprowadzi co po niektórych wydawców gier do pionu w kwestii tego typu dodatków DLC.
Co sądzicie o tej rodzaju polityce wydawców gier? Uważacie, że tego typu DLC są fair wobec graczy? A może już przyzwyczailiście się do tego typu praktyk i uważacie je za coś zupełnie normalnego?