SteamOS radzi sobie z grami znacznie gorzej niż Windows 10

Zaledwie parę dni temu na amerykański rynek trafiły pierwsze egzemplarze urządzeń Steam Machine, a serwis Ars Technica miał przyjemność przetestować jeden z modeli. Urządzenie działa pod kontrolą systemu SteamOS i to właśnie on został wystawiony do pojedynku przeciwko systemowi Windows 10. Starcie miało stwierdzić, czy system stworzony głównie w celu jak najlepszej współpracy z grami komputerowymi, rzeczywiście dobrze wykonuje swoje zadanie. Wyniki porównania są jednak dosyć zaskakujące.
Obydwa systemy zostały uruchomione na jednym urządzeniu, a ich osiągi były rejestrowane przy pomocy benchmarka Geekbench 3, który działa zarówno na platformie Windows, jak i Linux (SteamOS opiera się właśnie o ten system). Problemem stały się jednak same gry, na których przetestowana miała zostać sprawność systemów operacyjnych. Niewiele z nowych tytułów posiada bowiem swoje porty na platformie Linux. Redaktorzy serwisu Ars Technica musieli więc wybrać trochę starsze tytuły, które jednak wymagały sporo od posiadanego sprzętu. Wybór padł na Śródziemie: Cień Mordoru oraz Metro: Last Light Redux.
W czasie testowania obydwu tych gier wyniki były za każdym razem jednoznaczne. Niezależnie od tego, jakie ustawienia wybrano w czasie testu, za każdym razem lepszy okazywał się Windows 10. Jak przeczytamy w teście, najbardziej widoczna różnica wystąpiła na ustawieniach grafiki „ultra”, gdy gra Śródziemie: Cień Mordoru, działająca na systemie Microsoftu osiągnęła średnio 34,5 klatek na sekundę, co umożliwiło płynną rozgrywkę, podczas gdy we współpracy ze systemem SteamOS osiągała około 14,6 klatek na sekundę, co jest niewystarczające do płynnego, przyjemnego grania. W czasie testu gry Metro: Last Night Redux różnice nie były już tak znaczne, jednak nadal odczuwalne.
Testerzy postanowili więc wypróbować także gry stworzone przez firmę Valve, czyli producenta urządzeń Steam Machine. Moglibyśmy się spodziewać, że w tym przypadku SteamOS powinien zdecydowanie wygrywać z Windowsem 10, jednak po raz kolejny okazało się zupełnie odwrotnie. W czasie testowania tytułów takich jak Portal, Team Fortress 2, DOTA 2, czy Left 4 Dead 2 zawsze lepiej radził sobie system Microsoftu. W przypadku pierwszych trzech gier różnice były znaczne, ale sytuacja wyglądała trochę lepiej w przypadku gry Left 4 Dead 2. Tam SteamOS osiągnął średnią liczbę klatek na sekundę o tylko 1 niższą, od wyniku Windowsa 10.
Jakie wnioski mogą płynąć z tego krótkiego, ale otwierającego oczy testu? Jak na razie, SteamOS boryka się z problemami, które często przytrafiają się nowościom na rynku. System ten spisuje się gorzej od produktu Microsoftu, choć wydaje się, że z czasem różnica będzie malała, a kiedyś nadejdzie dzień, w którym urządzenia Steam Machine będą działały lepiej niż urządzenia pod kontrolą systemu Windows. Możemy przypuszczać, że problemy związane są tylko ze sterownikami. Nie bez znaczenia pozostaje także fakt, że większość z tytułów jest tworzonych z myślą o oprogramowaniu DirectX Microsoftu, a nie OpenGL, które spotkamy w środowisku Linuxa. Tworzenie portów gier zawsze będzie się wiązać z pewnymi zmianami, które na pewno wpływają na płynność działania gier. Pozostaje mieć zatem nadzieję, że premiera urządzeń Valve zwróci uwagę twórców gier na platformę Linux, a to przyczyni się do dalszego rozwoju całej branży gier komputerowych.
Pełne wyniki i przebieg testów możecie zobaczyć pod tym adresem (język angielski).