Słuchawki Cordcruncher – nigdy się nie zaplączą!

Smartfony coraz częściej zastępują przenośne odtwarzacze Mp3. Dzieje się tak z kilku powodów. Przede wszystkim większość z nas swój telefon nosi cały czas przy sobie. Eliminuje to ryzyko zostawienia „empetrójki” w domu. Poza tym, producenci w smartfonach montują coraz lepszej jakości wzmacniacze. Dzięki nim jakość dźwięku nie odbiega w sposób znaczący od tej, uzyskiwanej przez dobrej jakości dedykowane odtwarzacze. Oczywiście jakość dźwięku zależy także w dużej mierze od samych słuchawek. Najczęściej wybieranymi słuchawkami są ostatnimi czasy słuchawki dokanałowe. Pozwalają one na znaczącą redukcję odgłosów płynących do ucha z otoczenia, umożliwiając jednocześnie słuchanie ulubionych nagrań na relatywnie niskim poziomie głośności. Jaka jest największa wada słuchawek tego typu? Myślę, że każdy z Was bez wahania wskaże na kabel, który nonstop się plącze. Bardzo często konieczność mozolnego rozplątywania kabla sprawia, że porzucamy zamiar słuchania muzyki. Problem ten staje się dotkliwym zwłaszcza zimą, na mrozie.
Jakiś czas temu, a dokładniej w marcu roku 2012, na powszechnie znany i lubiany serwis Kickstarter, trafił projekt nowatorskich słuchawek. Projekt, który zakładał stworzenie urządzenia, wyposażonego w kabel, który nigdy nie zamieni się w supeł nie do rozwiązania. W przeciągu zaledwie miesiąca czasu Jay Johnson, wnioskodawca projektu, osiągnął cel zebrania funduszy w wysokości 20 000 dolarów. Ba, internauci postanowili dofinansować jego konto kwotą 66 689 dolarów! Na wpłatę zdecydowało się 1548 osób, co całkiem nieźle pokazuje frustrację melomanów, związaną z koniecznością rozwiązywania splątanych kabelków. Gdy do redakcji napisał polski dystrybutor owych słuchawek, nie mogliśmy sobie odmówić przyjemności płynącej z ich przetestowania.
Pierwsze wrażenia i prezentację ciekawego rozwiązania możecie obejrzeć i odsłuchać na poniższym materiale wideo. Dla osób, które nie chcą tracić czasu na oglądanie multimediów, przygotowałem relację tekstową z użytkowania słuchawek. Słuchawki są dostępne na polskim rynku w trzech kolorach – jasnym pomarańczowym, perłowym niebieskim oraz matowym czarnym. Ich cena detaliczna wynosi 84 złote, co jest kwotą do zaakceptowania, jeśli weźmiemy pod uwagę innowacyjność samego urządzenia oraz fakt, że słuchawki dokanałowe zazwyczaj tanie nie są. Całość sprzedawana jest w minimalistycznym opakowaniu, będącym w istocie woreczkiem strunowym.Słuchawki CordcruncherW środku, na wytłoczonym kawałku plastiku, znajdują się słuchawki, dwie pary wymiennych końcówek w różnych rozmiarach oraz instrukcja obsługi, od której warto zacząć przygodę ze słuchawkami z bardzo prostej przyczyny: nie chcielibyśmy ich na starcie zepsuć. Najważniejszym z działań jest prawidłowe wyjmowanie i chowanie kabla od słuchawek.

Słuchawki CordcruncherSłuchawki Cordcruncher

Pierwsze pytanie, które automatycznie nasuwa się na myśl po wzięciu słuchawek w dłoń, brzmi: „dlaczego nikt nie wpadł na to wcześniej?!”. Solucja odwiecznego problemu wydaje się przecież być tak prosta, że wątpliwości zawarte w poprzednim zdaniu jeszcze długo będą gościć w niejednej głowie.
Przewody słuchawkowe zamknięte są w gumowej osłonce, która elastycznością na myśl przywodzi balon. Schowany kabel ma około 40 centymetrów długości. Za pomocą jednego tylko pociągnięcia można wydłużyć go do aż 105 centymetrów. Jak wygląda kabel przed i po wyjęciu go z osłonki?

CordcruncherCordcruncher

Kluczowym zadaniem jest chowanie kabla do osłonki za każdym razem, gdy odkładamy słuchawki na bok. To właśnie dzięki temu kabel nigdy się nie zaplącze. W podróży, słuchawki wygodnie można nosić na nadgarstku, wpinając wtyczkę jack 3,5 mm w niewielki otwór, z którego wychodzi kabelek połączony ze słuchawkami.CordcruncherWygoda użytkowania
Po kilku dniach użytkowania gadżetu zrozumiałem dlaczego ta z pozoru drobna innowacja przyciągała tłumy zainteresowanych na targach CES 2012, kiedy to urządzenie po raz pierwszy zostało zaprezentowane szerszemu gronu odbiorców. Słuchawki Cordcruncher są po prostu synonimem wygody i oszczędności czasu.
Pomijając oczywisty fakt, że rewolucyjna metoda chowania kabla stanowi największą zaletę słuchawek, należy wspomnieć także o innych pozytywach Cordcruncherów. Przede wszystkim testowane dokanałówki idealnie leżą w uchu. Domyślne nakładki douszne w rozmiarze średnim wpasowały się do wnętrza mojego ucha jak wcześniej żadne inne. Do tej pory nie korzystałem ze słuchawek tego typu ze względu na to, że cały czas musiałem je poprawiać. Kształt Cordcruncherów powoduje, że problem ten jest całkowicie wyeliminowany. Trudno wyszarpnąć słuchawkę z ucha nawet mocnym, przypadkowym pociągnięciem. Oczywiście jeśli chcemy ją wyjąć w sposób zamierzony, zrobimy to bez problemu. 😉
Co w uchu piszczy?
Jak na słuchawki za 84 złote, Cordcrunchery „grają” naprawdę dobrze. Poziom głośności przeszedł moje oczekiwania. Wydawało mi się, że płacimy głównie za ciekawy patent z kablem. Cieszę się, że się pomyliłem. Po podpięciu do mojego smartfona Sony Xperia U w warunkach domowych, ustawiłem głośność na połowę i to w zupełności wystarczyło, aby poczuć ich moc. Do spaceru po ruchliwej ulicy podkręciłem poziom dźwięków na 3/4 i muzykę słyszałem głośno i wyraźnie.
Odtwarzanym dźwiękom brakuje nieco przestrzeni – są dość płaskie. Dźwięki wysokie brzmią bardzo w porządku. Basy potrafią być naprawdę „tłuste”, ale naprawdę wiele zależy od kodowania odtwarzanego pliku. Nie są to słuchawki, które nadają się do odtwarzania muzyki z YouTube. Po odtworzeniu Satisfaction (Benny Banessi) w formacie Flac na dobrym odtwarzaczu, poczułem prawdziwy potencjał Cordcruncherów. Słuchając ulubionych przebojów na YouTube tylko się zniechęciłem. Rzecz jasna pliki mp3 brzmiały lepiej, ale zintegrowana karta dźwiękowa i tak nie nadawała muzyce odpowiedniego ciepła. Produkt sprawdza się idealnie w podróży. Jeżeli szukacie słuchawek do komputera i laptopa – ta opcja odpada (chyba, że komputer wyposażycie w dedykowaną kartę dźwiękową i pobawicie się jej ustawieniami). Kto jednak zasiada przed komputerem w dokanałówkach?!
Podsumowanie
Jeżeli macie do wydania kwotę około 100 złotych i szukacie dokanałówek, to słuchawki Cordcruncher są propozycją obok której nie powinniście przechodzić obojętnie. Gadżet ten polecamy nie tylko ze względu na jego innowacyjność. Zestaw słuchawkowy oferuje przede wszystkim niezłą jakość muzyki. Nadaje się do wszelkiej maści odtwarzaczy muzycznych i smartfonów. Jeżeli szukacie słuchawek do komputera i laptopa, nie tędy droga.
Mocne strony:

  • rewelacyjny patent z chowanym kablem
  • atrakcyjna cena
  • niezła jakość dźwięku
  • trzy warianty kolorystyczne

Słabe strony:

  • dźwiękom brakuje odrobiny przestrzeni
Ocena ogólna: 9/10