Lenovo Legion Y530 – recenzja. Zgrabniejszy, ładniejszy, lepszy!

Słowa „dla graczy” oraz „gamingowy” od jakiegoś czasu kojarzą się wszystkim z milionem LEDów, wysokimi cenami oraz odpustowym designem. Najnowszy laptop dla graczy Lenovo Legion Y530 podąża zupełnie odmienną drogą i oby przecierał szlak przed innymi. Firma Lenovo zdecydowała się na odważny krok i gruntownie przeprojektowała swoje nowe laptopy. Są lżejsze, mniejsze, smuklejsze i pod niemal każdym względem dojrzalsze od poprzedników. Widać, że urządzenia tworzono z myślą o nie tylko graczach w wieku gimnazjalnym i licealnym, ale także gamerach dojrzałych, często posiadających własne dzieci. Według najnowszych badań to osoby w wieku 25-44 stanowią większość graczy i nowe Legiony są ukłonem między innymi w ich stronę.Lenovo Legion Y530 - recenzjaLenovo Legion Y530 postawiony obok Lenovo Legiona Y520 wygląda trochę jak nowe BMW serii 7 postawione obok BMW serii 2 Active Tourer. Niby oba jeżdżą i oba spełniają swoje funkcje, ale tylko jedno z nich wygląda naprawdę dobrze. Legion Y530 to konstrukcja odchudzona względem poprzednika o całe 500 gramów i znacząco od niego mniejsza. Jest to efekt zastosowania 15.6-calowego ekranu IPS o rozdzielczości 1920×1080 pikseli, który otoczony jest z trzech stron naprawdę minimalnymi ramkami. Największa z nich znajduje się u dołu ekranu, ale jej obecność da się przełknąć.Lenovo Legion Y530 - recenzjaLenovo Legion Y530 - recenzjaLenovo Legion Y530 - recenzja„Pod maską” wersji testowej znalazł się procesor Intel Core i7-8750H, który w połączeniu z układem graficznym Nvidia GeForce GTX 1050 Ti jest propozycją raczej dla fotografów i grafików komputerowych, którzy od czasu do czasu lubią pograć. Zapaleni gracze powinni postawić na tańszy wariant z 6-rdzeniowym procesorem Intel Core i5-8300H, który z grami radzi sobie przecież doskonale. Na deser – 8 GB pamięci RAM DDR4 2666 MHz (laptop obsługuje max. 16 GB). Oprócz tego wewnątrz urządzenia drzemie zaskakująco szybki dysk SSD NVMe Samsung PM981 o pojemności 256 GB. Prędkości zapisu i odczytu sekwencyjnego to odpowiednio 1720 MB/s i 3415 MB/s. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby dołożyć „twardziela” na SATA i zwiększyć przestrzeń na dane. Testowany egzemplarz dysponował matrycą 60 Hz, ale do sprzedaży trafią wkrótce warianty z matrycą 144 Hz i G-Sync. Overkill do tej karty graficznej? Moim zdaniem tak, chyba że… kupujecie laptopa do CSa.Lenovo Legion Y530 - recenzjaLenovo Legion Y530 - recenzjaObudowa w modelu Y530 wykonana jest z plastiku, ale jest to plastik dobrej jakości, pokryty tu i ówdzie przyjemnym w dotyku tworzywem. Na klapie o charakterystycznym, wyczuwalnym pod palcami szlifie, znajduje się asymetrycznie umieszczone nowe logo Legionu, w którym subtelnie podświetlano literę „O”. Spojrzenie przykuwają szybko nietypowo umieszczone zawiasy. Te pracują z należytym oporem i umożliwiają precyzyjną regulację kąta rozwarcia wyświetlacza.Lenovo Legion Y530 - recenzjaLenovo Legion Y530 - recenzjaProducent zadbał o obecność wielu użytecznych portów, z których część (na czele z gniazdem ładowarki!) przeniesiono do tyłu obudowy. Doskonałe posunięcie, szanuję taki wybór. Gracze mają do dyspozycji USB Typu C (2.0), 3 x USB 3.1, 4-polowego combojacka, mini DisplayPort, HDMI 2.0 i gniazdo Ethernet. Brakuje czegoś? Moim zdaniem jest wszystko, bo przecież obecna jest też blokada Kensington.Lenovo Legion Y530 - recenzjaGłośniki stereo sygnowane logiem firmy Harman grają poprawnie, wybijając się ponad średnią. Basy są akceptowalne, tony wysokie nie przesterują, a wszystkie pasma są zaskakująco ciepłe. Co najważniejsze: są donośne, a to ważne przy nagłaśnianiu filmu wyświetlanego w gronie znajomych. W gry każdy grał będzie zapewne na słuchawkach, więc rozwodzenie się na temat głośników jest raczej zbyteczne.Lenovo Legion Y530 - recenzjaUwagę na obudowie zwracają boczne i tylne wyloty powietrza, umieszczone na obudowie. Tak, tak, Lenovo przeprojektowało układ chłodzenia. Teraz procesor i karta grafiki umieszczone są obok siebie na płycie głównej, a ciepło z nich na boki konstrukcji odprowadzają trzy miedziane ciepłowody. Przy bocznych krawędziach laptopa umieszczono dwa wentylatory, zasysające powietrze ze spodu, które naprawdę dają sobie radę znacznie lepiej, od rozwiązania znanego z Legiona Y520. Na najwyższych obrotach pracują dość głośno, ale… skutecznie. Procesor Core i7-8750H osiągał temperatury ok. 90 stopni, ale throttling nie był wyczuwalny w grach. Moją uwagę zwróciła praca systemu podczas przeglądania internetu. Otóż chłodzony pasywnie laptop potrafił niespodziewanie przejść w tryb wydajnego chłodzenia, dosłownie na kilka sekund, by po chwili znów zapadła cisza. Przyznam, że niekiedy bywało to irytujące.Lenovo Legion Y530 - recenzjaMatryca w laptopie Lenovo Legion Y530 była obiektem zażartych dyskusji internautów, jeszcze zanim sprzęt pojawił się w polskich sklepach. Otóż uspokajam Was: we wszystkich modelach laptopów zastosowane są lepsze jakościowo matryce o jasności 300 cd/m2. W teście serwisu Notebookcheck znalazła się kiepska matryca o jasności 250 cd/m2 o wyraźnie gorszych parametrach. Moje pomiary kolorymetrem potwierdzają, że w Lenovo Y530 wykorzystano solidną matrycę o dobrych jak na tę klasę cenową laptopów parametrach. Zrzuty ekranu z pomiaru kolorymetrem znajdziecie na kolejnej stronie artykułu. Osoby „siedzące w temacie” poradzą sobie z interpretacją wyników, dla reszty mam krótki komentarz.
#break#
 

Pokrycie palety bartw sRGB wynosi tu 95%, co pokrywa się niemal z deklaracją producenta o 96-procentowym pokryciu tego rodzaju przestrzeni. Przestrzeń AdobeRGB jest pokrywana w 74%. To naprawdę przyzwoite wyniki jak na laptopa tej klasy i rezultaty miażdżące egzemplarze ze starą matrycą 250 cd/m2, które NIE SĄ sprzedawane w Polsce. Reszta testów dała równie satysfakcjonujące wyniki – gamma zbliżona do idealnej 2.2 (2.3), zadowalający kontrast 810:1 przy 100-procentowym podświetleniu ekranu oraz naprawdę dobre odwzorowanie kolorów, przy jednocześnie małej (niedostrzegalnej gołym okiem) odchyłce DeltaE w różnych częściach ekranu. Różnice w podświetleniu między dwoma najjaśniejszymi sektorami a najciemniejszymi wynoszą odpowiednio 11%, 11% i 18%. Jedynie wynik na poziomie 18% jest dość dużym odchyleniem od niezłego skądinąd poziomu 296 cd/m2, ale… jest. Matryca 300 cd/m2 to matryca 300 cd/m2, a nie 241 cd/m2 albo 260-270, jak w niektórych regionach. Czytelność w słońcu? Taka sobie, bo nie ma tu matrycy matowej, a zastosowany jest jedynie filtr antyodblaskowy.Lenovo Legion Y530 - recenzjaPodświetlana na biało klawiatura z blokiem numerycznym (!) zajmuje niemal całą powierzchnię laptopa na szerokość. Przyciski są dobrze wyprofilowane, klikają aż miło, a na klawiaturze pisze się bajecznie wręcz wygodnie. Dawno nie spotkałem się z tak solidną klawiaturą w tak tanim laptopie do gier. Drobnym minusem jest minimalne uginanie się konstrukcji pod nadgarstkami, nad touchpadem. Czepiam się, wiem. W dość kontrowersyjnym miejscu umieszczono przycisk print screen, który sąsiaduje z prawym altem. Nie mogłem się długo przyzwyczaić do jego obecności w tym miejscu.Lenovo Legion Y530 - recenzjaLenovo Legion Y530 - recenzjaLenovo Legion Y530 - recenzjaWydajność w grach
Jest dobrze, ale po GeForce GTX 1050 Ti 4 GB cudów spodziewać się nie należy. Dziwi, że Lenovo zdecydowało się stosować tak wydajne procesory Core i7, a nie pokusiło się o konfiguracje z kartami GTX 1060. Powód? Ponoć mało kto je kupował w przypadku poprzedniej generacji urządzeń. Po ustawianiu średnich detali i rozdzielczości 1920 x 1080 pikseli Lenovo Legion Y530 w testowanej konfiguracji radził sobie co najmniej dobrze ze wszystkimi testowanymi grami. Oczywiście część gier udawało się uruchamiać w wysokich, choć nie najwyższych detalach, uzyskując liczbę klatek w okolicach 50. Wynik w zupełności wystarczający i poddający w wątpliwość sens ewentualnej dopłaty za panel 144-hercowy.
Czas pracy na baterii
Powiedzmy sobie szczerze: laptopy gamingowe rekordzistami czasu pracy na baterii nie są i nie będą. Biznesowy wygląd Lenovo Legion Y530 sprawia jednak, że jego zakupem zainteresowane mogą być także osoby, które szukają laptopa uniwersalnego. Czas pracy na akumulatorze jest wtedy cechą nieco ważniejszą. Otóż donoszę, że zastosowany tu akumulator o pojemności 52.5 Wh pozwolił mi przeglądać w podróży zasoby sieci przez ok. 4.5 godziny przy jasności ekranu ustawionej na 25%. Odtwarzanie filmu w rozdzielczości Full HD, przy jasności ekranu ustawionej na 100% zakończyło się po 3.5 godzinach. Jasność 50% wydłużyła ten czas do godzin 5. Granie? No cóż, granie przy jasności ekranu na poziomie 100% rozładowało baterię w 1.5 godziny.Lenovo Legion Y530 - recenzjaLenovo Legion Y530 – zgrabniejszy, ładniejszy, lepszy
Nowy laptop Lenovo Legion Y530 to krok w dobrą stronę. Producent należy pochwalić za decyzję odnośnie zmiany designu. Legion Y530 wygląda dojrzalej od poprzednika, a co najważniejsze jest znacznie lżejszy i mniejszy. Lenovo usprawniło układ chłodzenia (w zasadzie nieodczuwalny throttling procesora), zastosowało lepszą matrycę oraz przeniosło złącza do tyłu laptopa, co uprzyjemnia korzystanie z niego przy biurku.
Testowana konfiguracja jest jedną z ciekawszych, ale z punktu widzenia gracza na pewno nie optymalną. Procesor Core i7-8750H śmiało można zastąpić tańszym i wciąż wydajnym Core i5-8300H, oszczędzając w ten sposób kilkaset złotych. Zakup wariantu z naprawdę szybkim dyskiem SSD o pojemności 256 GB jest dobrym krokiem, o ile doliczycie sobie koszt zakupu dysku HDD SATA 2.5″ – na dane i gry. Zasadniczo bardzo brakuje konfiguracji z GeForce GTX 1050 Ti, procesorem Intel Core i5 oraz dyskami SSD i HDD. Taka konfiguracja występuje wyłącznie ze słabszą o ok. 20% kartą GeForce GTX 1050.
Dziwi mnie też to, że producent nie postawił na karty wydajniejsze od NVIDIA GeForce GTX 1050 Ti, ale jest to ponoć decyzja typowo marketingowa. Sprzedaż laptopów z kartami GTX 1060 i lepszymi jest „znikoma”. Niedrogi GeForce GTX 1050 Ti i tak pozwala na płynną rozgrywkę w średnich, a czasem nawet w wysokich ustawieniach graficznych. Liczba klatek oszałamiająca nie jest, więc rodzi się kpytanie: po co w ogóle Lenovo zdecydowało się na modele z matrycą 144 Hz?
Lenovo Legion Y530 jest odrobinkę droższy od poprzednika, ale… warto. Do maksymalnej oceny co nieco brakuje, ale jeśli szukacie laptopa do gier w dobrej cenie, to Legion Y530 jest urządzeniem, wkoło którego nie powinniście przechodzić obojętnie.

Ocena ogólna: 8/10

Mocne strony:Słabe strony:
—-
– atrakcyjny, elegancki wygląd
– dobra relacja ceny do jakości i wydajności
– szeroki wachlarz portów
– część portów jest z tyłu obudowy
– niezłe głośniki
– dobre parametry matrycy
– cienkie ramki wkoło matrycy (prócz dolnej)
– niemal nieodczuwalny throttling Core i7
– bardzo szybki dysk SSD
– satysfakcjonujący czas pracy na baterii
– równomierność podświetlenia ekranu mogłaby być lepsza
– głośny system chłodzenia
– tylko GeForce GTX 1050 / 1050 Ti do wyboru

Lenovo Legion Y530 recenzja