Jasno i przejrzyście o Microsoft LifeCam Cinema

Tym razem w moje ręce trafiła kamera internetowa LifeCam Cinema, wyprodukowana przez Microsoft. Muszę przyznać, że tego typu urządzenia są mi dosyć bliskie, gdyż z rozmów wideo korzystam na co dzień. Jak w moim odczuciu spisał się testowany tutaj model? Całkiem nieźle, choć jak większość tego typu gadżetów – oprócz wielu zalet ma też swoje wady. Zacznijmy jednak od początku…

Na żywo kamera Microsoft’u prezentuje się bardzo dobrze – posiada czarno-srebrną kolorystykę i dosyć kompaktowe wymiary (55,8 mm x 24 mm x 45,9 mm). W pudełku poza samą kamerą znajduje się płyta z programem LifeCam, podręcznik użytkowania oraz krótka instrukcja wstępna. By rozpocząć korzystanie z urządzenia, należy uruchomić instalator, podłączyć kamerkę i zamocować ją w odpowiedniej pozycji. Dzięki wygodnemu uchwytowi, akcesorium to zamontować można zarówno na górnej krawędzi monitora, jak i na płaskiej powierzchni. Jego kabel jest na tyle długi, że nie powinien ograniczać niczyjego pola manewru.




Po zakończeniu instalacji program Microsoft LifeCam uruchamia się automatycznie. Do wyboru mamy 7 rozdzielczości obrazu, przy czym maksymalne możliwości kamery (dla wideo) to 1280 x 720 pikseli. Poza głośnością mikrofonu i jasnością obrazu mamy też do dyspozycji opcje bardziej zaawansowane – wśród nich ustawienia ostrości, zoom (którego efekty będą widoczne tylko przy mniejszej rozdzielczości), przesuw i pochylenie. W zakładce obok dopasować można natomiast ustawienia wideo, takie jak jasność, balans bieli, nasycenie, ekspozycja, kontrast oraz częstotliwość odświeżania obrazu. Warto zwrócić uwagę zwłaszcza na ostatnią z wymienionych pozycji – przy złym dobraniu częstotliwości na ekranie zauważymy charakterystyczne, przemieszczające się „pasy”. Program korzysta także z opcji true color, której zadaniem jest automatyczne dostosowanie parametrów tak, by obraz był odpowiednio jasny, a kolory wyraziste.
#break#

Microsoft LifeCam jak niemal każda kamerka umożliwia robienie zdjęć, a także nagrywanie dźwięku i wideo. Służą do tego przyciski, zlokalizowane tuż pod przekazywanym obrazem, wyświetlanym w dołączonym do urządzenia programie. Kamera nagrywa filmy w maksymalnej rozdzielczości 1280 x 720 pikseli i wykonuje zdjęcia w jakości „5x HD” (2880 x 1620 pikseli). Jakość dźwięku jest dobra, ale istotnym mankamentem są tutaj dosyć głośne szumy, których niestety nie zabrakło na nagraniu. Podczas rozmowy za pośrednictwem komunikatora Skype mój rozmówca powiedział, że szumów nie słyszy. Wygląda na to, że to kwestia dołączonego oprogramowania. Najgorszym jest fakt, że ustawień dźwięku NIE MOŻNA regulować w programie domyślnym. Jeśli przeszkadza Wam zbyt duża głośność będziecie zmuszeni do pobrania… AOL Instant Messengera.

Zdjęcie w maksymalnej rozdzielczości przy świetle dziennym

Zdjęcie w maksymalnej rozdzielczości przy świetle sztucznym


Zdjęcia analogiczne w mniejszej rozdzielczości 640 x 360 pikseli

Jeśli chodzi o jakość rejestrowanego obrazu, to powinna ona spełnić oczekiwania nawet najbardziej wymagających użytkowników. Przy korzystaniu z kamery LifeCam właściwie znika problem smużenia, widziane obiekty są ostre, zachowana jest głębia koloru. Co ciekawe, pole widzenia jej obiektywu jest dosyć szerokie – przy odpowiednim ustawieniu z powodzeniem obejmie ono nawet sporych rozmiarów pomieszczenie. Przy wyższych rozdzielczościach i słabym oświetleniu obraz jest co prawda dosyć ziarnisty, ale przy świetle dziennym wszystko wygląda jak należy. Jeśli miałabym się tu doszukiwać wad, wymieniłabym dosyć specyficzny sposób ciągłego dostrajania się ostrości obrazu. Często wyraźna staje się nie pierwszoplanowa postać, a tło. Przy większej rozdzielczości i zróżnicowanym świetle ma się czasem wrażenie, że obraz „pływa”.


W programie LifeCam możemy skorzystać z dostępnej listy 42 efektów, które nakładane są na bieżąco na rejestrowany obraz. Wiele z nich wygląda naprawdę ciekawie i rozbawi niejednego użytkownika. Niestety pomimo całej pomysłowości ich twórców, efekty nie zawsze działają jak należy. Przy zastosowaniu niektórych z nich miałam na przykład do czynienia z komunikatem „poor system performance” i zaleceniem zmniejszenia rozdzielczości, lub wyłączenia zbędnych aplikacji (dodam że mój komputer wyposażony jest w procesor Core i5 2600k @3,7 GHz i 4 GB pamięci RAM). Co więcej, efekty nie zawsze nakładają się na obraz w odpowiednim miejscu, zwłaszcza przy kiepskim świetle. Najwyraźniej zabrakło tutaj dobrego systemu kalibracji.

Warto dodać, że kamera LifeCam Cinema przeznaczona jest przede wszystkim do współpracy z komunikatorem Windows Live Messenger. Do jego uruchamiania służy nawet specjalny (i jedyny!) przycisk zlokalizowany na górnej krawędzi kamery. Każdy osoba zainteresowana korzystaniem z programu może go automatycznie zainstalować.

Trzeba przyznać, że do samego funkcjonowania kamery i jakości rejestrowanego przez nią obrazu nie można mieć żadnych zastrzeżeń. Zwłaszcza przy nagrywaniu filmów wyraźnie widać różnicę między tym urządzeniem, a nieco prostszymi modelami. Pewne wątpliwości można mieć natomiast w stosunku do dołączonego do niej oprogramowania – pamiętajmy jednak, że element ten jest wciąż udoskonalany i aktualizowany. Kolejnym czynnikiem, któremu dosyć daleko do ideału, jest niestety cena – jest to więc produkt dla osób o wysokich wymaganiach, ale i zasobnym portfelu.

BARDZO DOBRY
Zalety:Wady:
– elegancki wygląd i niewielkie rozmiary
– dobra jakość obrazu w wysokiej rozdzielczości
– szerokie pole widzenia obiektywu
– zachowana wyrazistość kolorów
– łatwość nagrywania obrazu i dźwięku

– specyficzne dostrajanie ostrości obrazu
– słabe działanie efektów w programie LifeCam
– stosunkowo wysoka cena

Sprawdź cenę