Honor 8 – recenzja stylowego smartfona dla miłośników fotografii

Nastały bardzo ciekawe czasy, w których „tania marka” należąca do Huawei – Honor, stała się marką serwującą cyklicznie smartfony, których nie boję się nazwać równie ciekawymi, a nawet ciekawszymi od tych noszących logo Huawei. Tak moi mili, Honor 8 to nic innego jak tańsza alternatywa Huawei P9, która z droższym rywalem nawiązuje równorzędną walkę i jest bardzo ciekawą propozycją dla osób szukających telefonu w cenie średniaka, który wygląda i działa jak flagowiec… prawie. Dlaczego prawie? Zapraszam do lektury recenzji.Honor 8 - recenzja


Specyfikacja sprzętowa

Ekran: 5,2″ LTPS (1080×1920 pikseli)
Procesor: Kirin 950
RAM: 4 GB
Aparaty: 12 Mpix (podwójny) f/2.2 + 8 Mpix f/2.4
Bateria: 3000 mAh + Rapid Charging
Łączność: USB Typu C, iRDA, Wi-Fi 802.11ac, dual SIM (aktywne), micro SD
System: Android 6.0 z EMUI 4.1 / Android 7.0 z EMUI 5.0
Cena: 1599 złotych


Smartfony zasadniczo podzieliłbym na brzydkie, przeciętne, piękne i trochę piękne, a trochę brzydkie. Honor 8 jest reprezentantem ostatnie. Ale jak to?! Napisałem to dość przewrotnie. Dlaczego?

Honor 8 jest piękny, tylko go nie dotykajcie!

Po wyjęciu urządzenia z pudełka oczom naszym ukazuje się śliczne, pokryte z obu stron szkłem, urządzenie. Do testów trafił egzemplarz w kolorze czarnym, którego otacza naprawdę piękna aluminiowa ramka o tej samej barwie, w którą w sposób niezwykle estetyczny wkomponowano linie anten. Smartfon wcale nie wygląda jak urządzenie kosztujące 1599 złotych, a sprzęt warty co najmniej dwa razy tyle (ostatnio tak dobre wrażenie zrobił na mnie ASUS ZenFone 3). Wszystko prezentuje się pięknie, aż do momentu, w którym smartfona weźmiemy w dłonie, a następnie odłożymy na bok. Trzy słowa: odciski palców, wszędzie! Taki już urok telefonów wykonanych w całości ze szkła – niestety. Są zjawiskowe, o ile na podorędziu mamy nonstop ściereczkę z mikrofibry, z której regularnie korzystamy. 🙂 Trudno to oczywiście traktować jako wadę smartfonu, który w kategorii wyglądu może liczyć na jedną z najwyższych ocen.Honor 8 - recenzjaTestowany przeze mnie egzemplarz, jak zapewne dostrzeżecie na zdjęciach, jest dość mocno sfatygowany wszechobecnymi rysami. Nie wiem kto i jak wcześniej go użytkował, ale urządzenie nie jest pokryte szkłem ochronnym Gorilla Glass. Mimo prób nie byłem w stanie zarysować go pilnikiem, co oznacza, że rysy powstały najpewniej w wyniku oddziaływania na szkło ziaren piasku znajdujących się w kieszeni lub torbie poprzedniego posiadacza. Kwarc cechuje się twardością równą 7 w skali Mohsa – szkło dostarczane przez firmę Corning poddaje się materiałom o twardości 6 w tej skali. Tak duża liczba rys nie jest jednak dobrym zwiastunem i tych zapewne będzie przybywać szybciej, niż na smartfonach zabezpieczonych szkłem Gorilla Glass.Honor 8 - recenzjaWyświetlacz, godny flagowca
Front urządzenia zajmuje 5,2-calowy wyświetlacz IPS LTPS typu 2.5D o rozdzielczości 1080×1920 pikseli. Dużo to, czy mało? W sam raz na takie urządzenie, chyba że szukacie urządzenia, które regularnie wkładać będziecie do gogli VR – wtedy im wyższa rozdzielczość, tym lepiej. Maksymalna jasność wyświetlacza Honor 8 wyniosła ok. 470 cd/m2, a minimalna zaledwie 1,5 cd/m2. Współczynnik kontrastu kształtuje się na wzorowym poziomie 1250:1. W pełnym słońcu wyświetlacz jest perfekcyjnie czytelny, a po zmroku, za sprawą możliwości ustawienia jasności bliskiej zeru, nie męczy oczu.Honor 8 - recenzjaAparat prawie jak w Huawei P9. Prawie
W tylnej części panelu znajduje się podwójny obiektyw aparatu, bliźniaczo podobnego do tego, którego znajdziemy w Huawei P9. Brak tu logo Leica oraz niektórych funkcji znanych z droższego urządzenia. Honor 8 nie oferuje trybu monochromatycznego, a szkoda. Pozwala on jednak wykonywać piękne zdjęcia z dużą głębią ostrości. Nie zabrakło możliwości zapisywania zdjęć w formacie RAW, nie ma natomiast możliwości nagrywania w rozdzielczości 4K.Honor 8 - recenzjaJak prezentują się zdjęcia z obu aparatów, możecie zobaczyć na poniższych samplach. Rozbudowany tryb manualny powinien przypaść do gustu amatorom fotografii, których nie będą satysfakcjonowały automatycznie dobierane ustawienia. Nie zabrakło opcji wykonywania panoram, ładnych zdjęć HDR, upiększania, a także malowania światłem. Za sprawą drugiego obiektywu kamera Honor 8 radzi sobie całkiem nieźle także po zmroku. Za dnia zdjęciom nie brakuje detali, ale kolory w nieco gorszych warunkach oświetleniowych niż idealne są nieco sprane. Uwagę zwraca dość wysoki poziom szumów. Przednia kamerka sprawdza się lepiej niż dobrze.

Z tyłu obudowy urządzenia znajdziemy bardzo sprawnie działający, okrągły czytnik linii papilarnych, który jest także fizycznym przyciskiem, do którego w oprogramowaniu przypisać możemy maksymalnie trzy różne funkcje (podwójne naciśnięcie, pojedyncze naciśnięcie oraz przytrzymanie przycisku).Honor 8 - recenzjaPozostałe przyciski na obudowie urządzenia wykonano z metalu. Są bardzo dobrze wyczuwalne pod palcami i przyjemnie klikają, nie mając przy tym choćby najmniejszych luzów. Na obudowie urządzenia nie zabrakło także gniazda USB Typu C, w asyście którego znalazło się także wyjście audio jack 3.5 mm. Smartfon obsługuje dwie karty SIM w trybie aktywnym, przy czym druga karta działa wyłącznie w trybie 3G. Na tacce znajdzie się miejsce dla karty SIM, o ile zrezygnujemy z jednej z kart SIM.Honor 8 - recenzja
#break#

Androidzie 7.0, przybywaj

Testowany smartfon wciąż działał w oparciu o Androida 6.0 z nakładką EMUI 4.1. Aktualizacja OTA do Androida 7.0 i EMUI 5.0 pojawiła się pod koniec stycznia, jednak wciąż nie zagościła na absolutnie wszystkich urządzeniach. Nakładkę EMUI można kochać lub nienawidzić. Jej specyficznymi funkcjami są na pewno brak menu aplikacji (te znajdują się po prostu na pulpicie), a także oś czasu wyświetlająca poszczególne powiadomienia, podobnie jak ma to miejsce w systemie iOS.Honor 8 - recenzjaZ poziomu ekranu blokady można błyskawicznie uruchomić kamerę, latarkę, kalkulator lub rejestrator dźwięku. Wszystko zależy od tego, jaki styl ekranu blokady wybierzemy.
Miło, że nie zabrakło trybu prostego, dzięki któremu smartfon stanie się bardzo prosty w obsłudze dla osoby starszej. Z poziomu aplikacji menadżera telfonu można zarządzać blokadami aplikacji, ustawić aplikacje chronione, dopasować tryb pracy baterii do swoich preferencji, a także optymalizować pracę systemu poprzez usuwanie zbędnych plików tymczasowych i zwalnianie pamięci RAM.

Smartfon obsługuje mnóstwo gestów wprowadzanych z poziomu czytnika linii papilarnych, ale także tych, aktywowanych przez proste obrócenie telefonu ekranem w dół. Urządzenie rozpoznaje także gesty rysowane na ekranie, nawet palcami schowanymi w rękawiczkach (po aktywowaniu odpowiedniego trybu). HOnor 8 posiada także podstawowe funkcje sterowania głosowego.

Producent niestety pokusił się o nieco bloatware w postaci darmowych gier i kilku aplikacji, jednocześnie proponując instalację kolejnych przy pierwszym uruchomieniu smartfona. Nie dało się nie instalować absolutnie niczego i zapytać użytkownika o to, czy ma ochotę pobrać coś z oferty? 🙂

Kirin 950 i 4 GB RAMu to świetny duet

Pomimo obecności 4 GB pamięci RAM na pokładzie Honora 8, EMUI notorycznie zamyka aplikacje z pamięci podręcznej. Jeśli chcemy uniknąć tego zjawiska, wybrane aplikacje powinniśmy dodać do listy wyjątków. 4 GB RAMu to dostatecznie dużo, by móc pozwolić sobie na otwarcie nawet kilkunastu programów, a smartfon wciąż będzie działał płynnie. No właśnie, jak jest z wydajnością?Honor 8 - recenzja8-rdzeniowy układ Kirin 950 korzysta z 4 rdzeni Cortex-A72 o taktowaniu 2,3 GHz i 4 rdzeni Cortex-A53 o częstotliwości 1,8 GHz. Różnica w porównaniu do Kirina 955 z Huawei P9 jest marginalna. Ponadto, smartfon posiada układ graficzny Mali-T880 MP4 i 4 GB RAMu. Urządzenie w benchmarku AnTuTu 6 osiągnęło rezultat na poziomie 96 230 punktów, niewiele poniżej Huawei P9. Wydajność jest znacząco niższa niż w przypadku smartfonów dysponujących Snapdragonem 820, ale w zupełności wystarczają do płynnego wyświetlania multimediów (w tym trójwymiarowych gier) w rozdzielczości 1080p.

Miłośnicy muzycy nie pogardzą jakością dźwięku

Multimedia na Honor 8 odtwarza się tym przyjemniej, że urządzenie oferuje naprawdę wspaniałą jakość dźwięku na wyjściu jack 3.5 mm oraz całkiem niezłą na głośniku multimedialnym. Smartfon na słuchawkach gra głośno, przejrzyście i bardzo neutralnie, jednocześnie oferując przyjemne, ciepłe brzmienie. Krótko mówiąc: dźwięk godny flagowca. Głośnik multimedialny umieszczony na dolnej części ramki urządzenia łatwo zasłonić – za to drobny minus.Honor 8 - recenzjaHonor 8 zasilany jest przez baterię o pojemności 3000 mAh, którą za pomocą ładowarki 9V/2A naładujemy do poziomu 50% w około 40 minut. To niezły wynik. W teście odtwarzania wideo smartfon osiągnął wynik 9 godzin i 15 minut. Intensywne użytkowanie urządzenia sprawia, że na koniec dnia trzeba sięgnąć po ładowarkę. Normalne użytkowanie to nawet 2 dni pracy na baterii. Wynik jest po prostu dobry. Wynik w przypadku pracy w trybie Dual SIM będą gorsze, choć tych prawdę mówiąc nie sprawdzałem.

Honor 8 – wciąż warto się nim interesować

Od premiery Honor 8 w Polsce minęło już kilka dobrych miesięcy, ale smartfon wciąż jest urządzeniem godnym uwagi. Spodoba się wszystkim tym osobom, które szukają urządzenia stylowego i którym niekoniecznie przeszkadza łatwo palcująca się szklana obudowa, która ponadto nie została zabezpieczona szkłem Gorilla Glass. Smartfon gwarantuje wydajną pracę (4 GB RAMu robi swoje), ładny, kontrastowy ekran, przyzwoity czas na baterii, a także aparat, który przypadnie do gustu także zaawansowanym miłośnikom fotografii mobilnej. To bardzo wdzięczne urządzenie, warte każdej z wydanych na niego złotówek. Nie jest pozbawione wad, ale w swojej cenie jest jedną z ciekawszych propozycji.Honor 8 - recenzja

Mocne strony:Słabe strony:
– bardzo dobry stosunek ceny do możliwości
– rewelacyjny wygląd (metal + szkło)
– wysoka wydajność
– ładny, kontrastowy wyświetlacz
– dobry aparat tylny
– bardzo dobry aparat przedni
– świetna jakość dźwięku na wyjściu jack 3.5 mm
– niezły czas pracy na baterii
– iRDA
– aktywny dual SIM
– szybkie ładowanie
– sporo bloatware
– głośnik umieszczony w dolnej części ramki
– brak nagrywania 4K
– brak stosownej ochrony ekranu

Honor 8 recenzja