Grippity – pierwszy przezroczysty tablet. A przynajmniej jego namiastka

Grippity swoją nazwę – jak mniemam – wywodzi od kształtu. O ile większość tabletów (pomijając nieliczne wyjątki – jak np. Lenovo Yoga) ma kształt „kafelki”, z mniejszą bądź większą grubością, tak Grippity został zaprojektowany tak, by oferować możliwie najwygodniejszy chwyt. Grubość nie wynosi zatem ułamka centymetra, a dobre kilka centymetrów. Do powierzchnia tylnej części jest mocno pofalowano i – teoretycznie – idealnie wpasowuje się w kształt dłoni. Ale nie o wygląd w tym wszystkim chodzi.
Chodzi o 7-calowy ekran, który w pewnym stopniu jest przezroczysty, a ponadto może być obsługiwany z dwóch stron (zastosowano w nim dwustronną siatkę receptorów dotyku), czyli przez kciuki i pozostałe 8 palców, które normalnie spoczywają na tablecie jedynie po to, by go trzymać. Taki dotykowy panel, wbudowany, niejako, w tylną część ekranu, znajdzie zastosowanie np. podczas wprowadzania tekstu – o czym możecie się przekonać na podstawie poniższej prezentacji. 7-calowy ekran to jedno, powyżej niego, na frontowym panelu, znajduje się jeszcze całkiem spory obszar, na którym znajdziemy 2 programowalne przyciski.

I jak Wam się to podoba? Moim zdaniem określenie tabletu Grippity mianem „przezroczystego” jest mocno na wyrost. Mało tego – proponowana przez twórców wizja wydaje mi się mało praktyczna. Ekran oferuje wręcz fatalną jakość obrazu – wiele wyświetlanych materiałów wydaje się nieczytelne nawet w trakcie oficjalnej prezentacji, a co dopiero mówiąc o wykorzystaniu Grippity np. w warunkach silnego oświetlenia.
Tablet ma pracować na bazie Androida. Cenę za najtańszą wersję ustalono na poziomie 159 dol. Projekt na Kickstarterze został wyceniony na 199 tys. dolarów. Na razie zdołano uzbierać niespełna 23 tys., ale do końca kampanii pozostał jeszcze prawie miesiąc.

źródło: KICKSTARTER