Google chce kupić WhatsApp?

Mówi się, że rozmowy pomiędzy Google i WhatsApp rozpoczęły się cztery lub pięć tygodni temu. Mimo że amerykański gigant oferuje ponoć okrągły miliard dolarów, właściciele popularnego komunikatora nie chcą przystać na jego ofertę i żądają jeszcze więcej pieniędzy.

Google doskonale zdaje sobie sprawę z faktu, że na polu komunikatorów tekstowych znajduje się daleko w tyle za konkurencją i nie ma wiele do zaoferowania swoim użytkownikom. Jeżeli firma chce być traktowana poważnie na rynku urządzeń mobilnych musi szybko nadrobić zaległości.

Od jakiegoś czasu mówi się o tym, że firma pracuje nad nową usługą komunikacyjną, której nazwa miałaby brzmieć „Babble” lub „Babel”. Miałaby ona skupiać w sobie wszystkie rozproszone usługi komunikacyjne Google.

Gdyby amerykańskiemu gigantowi udało się przejąć WhatsApp, znalazłby się w posiadaniu sprawdzonej platformy z własną niemałą bazą użytkowników. Na tym fundamencie Google mogłoby zbudować nową usługę, która z powodzeniem byłaby w stanie konkurować z Facebookiem, LINE, WeChat, Nimbuzz, Tango czy KakaoTalk.

Powyższe doniesienia wydają się tym bardziej prawdopodobne, że Google już wcześniej (podobnie zresztą jak Facebook) zainteresowane było zakupem WhatsApp. Nie ma się czemu dziwić, w końcu z komunikatora korzystają obywatele ponad 100 krajów, znajdujący się w 750 różnych sieciach telefonii komórkowej. W Sylwestra ubiegłego roku wysłano za pośrednictwem WhatsApp ponad 18 miliardów wiadomości tekstowych, co daje pewne wyobrażenie o popularności aplikacji.

Źródło: Digital Trends