Dune HD Lite 53D – mały, ale uniwersalny

Po pierwsze, należy wyjść od tego, czym jest nasz nowy, mały przyjaciel. Wielu będzie próbowało błędnie określić go jako HTPC (Home Theater Personal Computer). Nic podobnego –  Dune HD Lite nie posiada ani ultranowoczesnego procesora, ani wyświetlacza i nawet nie pretenduje to stawania w szranki ze znacznie droższymi urządzeniami typu Media PC. Czym jest więc produkt mało znanej, ale starającej się wejść na polski rynek, firmy Dune? Uniwersalnym odtwarzaczem do zastosowania domowego, stanowiącym świetne uzupełnienie każdego kina domowego. Odtwarza praktycznie wszystkie formaty, z którymi nie poradzi sobie nasz amplituner i odtwarzacz DVD czy BR. Nawet nowsze modele kin domowych takich firm jak Sony nie odtwarza formatu .mkv i .avi (w tym, niestety zestaw niżej podpisanego). Przyjrzyjmy się więc, co przygotowała dla nas firma Dune.
Co w pudełku?
Urządzenie przybyło do nas w niedużym, niebieskim, kartonowym pudełku, wyposażonym w plastikową rączkę ułatwiającą przenoszenie. Znajdziemy na nim informacje dotyczące obsługiwanych formatów (oj, jest ich sporo), zdjęcie odtwarzacza i dumny napis „Full HD”. Co znajduje się w zestawie? Zanim do tego dojdziemy, warto wspomnieć, że wszystko jest szczelnie zapakowane i nic nie lata w pudełku. To ważne, zwłaszcza dla osób, którym przesyłkę dostarcza Poczta.

Oprócz odtwarzacza, zapakowanego dodatkowo w specjalny materiał, który zapobiega rysowaniu się urządzenia, w pudełku nie zabrakło także pilota (bez baterii), kabla AV, kabla LAN, podstawki, zasilacza sieciowego z polską i amerykańską wtyczką oraz skróconej instrukcji obsługi – także po polsku. Opcjonalnie, w zależności od wersji, producent dołącza także antenę WiFi i tuner DVB-t. W zasadzie, oprócz kabla HDMI, w zestawie znajduje się wszystko co pozwala na rozpoczęcie pracy z urządzeniem.

Budowa i ergonomia
Odtwarzacz
Jak już wspomniałem we wstępie, odtwarzacz jest malutki, co na pewno ucieszy osoby mieszkające w bloku i tych, którzy mają już dość pałętających się kabli i gigantycznych subwooferów. Jego wymiary to 14,5 cm (wys.) x 14 cm (szer.) x 4 cm (głęb.) – pierwsza wartość zwiększy się w przypadku zastosowania stojaka do niecałych 17 cm. Jednym słowem – wielkość w granicach rozmiarów przeciętnego dysku zewnętrznego 3,5 cala.


Obudowę wykonano z miłego w dotyku, matowego tworzywa. Nie przypomina jednak tandetnych odtwarzaczy DVD znanych z hipermarketów. Struktura jest podobna do ABS – plastiku, z którego wykonywane są elementy samochodowe. Boczne pokrywy stworzono z metalu, najprawdopodobniej aluminium. Całość lakierowana jest na czarno i sprawia solidne wrażenie. Nóżkę, na której spoczywa sprzęt można w razie potrzeby odkręcić. Jej spodnia część jest pokryta gumą dla lepszej stabilności.

Na froncie i lewym bocznym panelu znajduje się logo producenta i nazwa modelu. Z boku znajdziemy też wypisane niektóre formaty, które urządzenie obsługuje. Czy to kwestia reklamy, czy wygody użytkownika – trudno powiedzieć. W zestawie znajduje się także antenka WiFi wzmacniająca sygnał o około 5-7 dBi. O zasięgu nie mogę powiedzieć nic złego – urządzenie nie traci go, ani nie przerywa.

Pilot
Sam odtwarzacz nie posiada żadnej konsoli sterowania, więc jedyną możliwością jest obsługa za pomocą pilota na podczerwień. Gumowany plastik sprawia, że miło trzyma się go w ręce, chociaż ma tendencję do wycierania się – widać to zwłaszcza na rogach. Białe przyciski są odpowiednio duże, co ma istotne znaczenie, zwłaszcza przy wpisywaniu poszczególnych słów. Przypomina to pisanie SMSa na Nokii 5110. Klawisze wciskają się pewnie i bez żadnych luzów czy opóźnień. Pilot jest zasilany dwoma bateriami AAA – niestety nie są one dołączone do zestawu.

Przydatne są także fosforyzujące przyciski. Nie tylko łatwiej znalezienie pilota, ale także sterowanie za pomocą niego stają się dużo łatwiejsze w ciemności.

Co podepniemy, czyli złącza, złącza i więcej złącz…
Z zewnątrz…
Zacznijmy może od frontowego panelu Dune HD Lite. Pod wspomnianym logiem producenta, umieszczono gniazdo USB 2.0 – poręczne rozwiązanie, które pozwoli na szybkie podłączenie pendrive’a lub dysku 2,5 cala, bez konieczności odwracania urządzenia. Z kolei nad logiem znajduje się włącznik – jedyny przycisk na całym odtwarzaczu.

Na górze, też poniekąd wygodnie, umiejscowiono slot kart SD. Dlaczego tutaj? Szybki wgląd w środek urządzenia przynosi odpowiedź: z przodu i z tyłu płyty drukowanej po prostu zabrakło już miejsca.

Najbogatszym w złącza miejscem jest oczywiście tył. Tutaj, poczynając od dołu znajduje się: gniazdo zasilania, port LAN (przydatny zwłaszcza w wersji bez WiFi, lub osobom nie posiadającym routera z WiFi), drugie wejście USB, niestety też w standardzie 2.0, wyjście HDMI, złącza AV, wyjście video component (Y/Pb/Pr), wyjście optyczne i miejsce na antenę WiFi (w odpowiedniej opcji).

Zabrakło przede wszystkim USB w standardzie 3.0, ale cóż – to odtwarzacz, więc kosmiczne prędkości przesyłu odgrywają tu raczej drugorzędną rolę.

…i wewnątrz
No właśnie – wewnątrz. Boczny, lewy panel jest zdejmowalny. Oprócz faktu, że zyskujemy pełen wgląd w „bebechy” urządzenia, możemy także zamontować tu dysk twardy 2.5″. Znajdziemy tu specjalne sanki, umieszczone na wewnętrznej stronie pokrywy bocznej. Producent załącza też cztery śruby montażowe. Wewnątrz urządzenia znajdziemy dwa niepodłączone do niczego przewody – 7-pinowy SATA do przesyłu danych i 15-pinowy SATA do zasilenia dysku twardego.

Przy okazji możemy przyjrzeć się wnętrznościom Lite HD. Okazuje się, że moduł WiFi to karta zainstalowana w kolejnym porcie USB, który znajduje się na płycie. Jeżeli nie posiadacie modelu z obsługą sieci bezprzewodowej – można to szybko zmienić, podłączając swoją kartę poprzez USB – pełna lista kompatybilnych urządzeń znajduje się na stronie producenta.



#break#
Menu i interfejs
Po dość szybkim podłączeniu wszystkich kabelków (dysk twardy, HDMI, zasilanie) naszym oczom ukazuje się menu HD Lite. Tło ma zapewne imitować szczotkowane aluminium, nawiązując do struktury bocznych paneli urządzenia. Niewątpliwie poprawia widoczność poszczególnych ikonek. Do wyboru mamy jeszcze kilka różnych rodzajów tła (m.in. góry, łąka) – żadne nie zakłóca przejrzystości. Pierwsze co rzuca się w oczy, to fakt, że nie wszystkie fragmenty menu zostały przetłumaczone: w źródłach (a raczej sources) mamy przeglądarkę sieci, dysk wewnętrzny i pamięć flash – wszystko po polsku. Jednak już nazwy poszczególnych działów są po angielsku: Sources, TV, Favorites, Applications, Setup. Na takie kwiatki można się natknąć szczególnie często w ustawieniach – im głębiej w las, tym więcej drzew. Mnie osobiście to zupełnie nie przeszkadza, ale osoby nie mówiące po angielsku… cóż – wpadka.

Po menu poruszamy się za pomocą pilota – całkiem intuicyjnie. Na dole zawsze znajdują się pomocne napisy: co stanie się, jeżeli naciśniemy dany przycisk na pilocie. Dodatkowo możemy zmienić tryb wyświetlania poszczególnych opcji: albo będą to wspomniane zakładki, albo wszystkie foldery razem. Każdy znajdzie coś dla siebie. Ogółem – miło i przyjemnie. Po menu HD Lite porusza się znacznie łatwiej niż po menu jakiegokolwiek odtwarzacza DVD, BR czy amplitunera.

Odtwarzanie filmów
Cóż, jedną z najważniejszych funkcji naszego uniwersalnego odtwarzacza jest niewątpliwie… odtwarzanie filmów. Oczywiście oprócz jakości samego filmu istotne też jest podłączenie za pomocą odpowiedniego kabla – polecamy HDMI, zwłaszcza jeżeli chcemy oglądać filmy w jakości HD czy Full HD.

Przejdźmy jednak do sedna. Dune HD Lite obsługuje bardzo dużą ilość rozszerzeń. Wymieńmy więc najważniejsze. Po pierwsze są to najpopularniejsze kodeki: MPEG-2 i MPEG-4, AVI, WMV oraz XVID. Odtworzymy też pliki z naszego odtwarzacza MP4. Dla fanów najwyższej jakości ważne jest rozszerzenie Matroska, czyli MKV oraz H.264. Możemy też odtworzyć filmy skopiowane z DVD (VIDEO_TS). Jak widać mamy do dyspozycji pełną gamę plików – Lite niczego się nie boi. Trochę gorzej jest z napisami: w Polsce, zapewne za sprawą Napiprojektu, najpopularniejsze są pliki w rozszerzeniu TXT. Jednak najczęściej spotykanym formatem w Internecie jest SRT i MicroDVD. Takie właśnie napisy będzie odtwarzał Dune.

O tym, że Lite HD nie będzie miał najmniejszych problemów z odtworzeniem plików AVI i XVID, wiedziałem od początku. Ten format nie jest specjalnie wymagający – nie potrzeba tu dużych mocy obliczeniowych, by zapewnić odpowiednią ilość klatek na sekundę. Warto jednak zaznaczyć, że odtwarzacz świetnie poradził sobie z dopasowaniem obrazu – dużo lepiej niż mój laptop podłączony przez HDMI. Zarówno stare filmy (format 4:3) jak i nowe były wyświetlane poprawnie, bez zbędnego rozciągania czy ucinania obrazu.

Obraz w jakości HD (720p) także nie przysporzył urządzeniu najmniejszych kłopotów. Obraz był płynny i ostry. Problem klatkowania nie występuje. Nawet przy przewijaniu (do prędkości x4) wszystko działa idealnie.

Podobnie jak w przypadku HD, jakość (trochę oszukana :)) Full HD zdumiewa płynnością – pamiętajcie, że Lite HD został wyposażony w autorski procesor firmy Dune, a nie żaden z powszechnie stosowanych w HTPC układów. Efekty możecie podziwiać poniżej.

Muzyka…
… i to najwyższej jakości. Odtwarzacz szczyci się tym, że potrafi odtwarzać audiofilski format FLAC (Free Lossless Audio Codec), czyli bezstratny system kompresji plików muzycznych.  Wprawdzie miłośnicy krystalicznego brzmienia zwykle sięgają po sprzęt z najwyższej półki, ale może skuszą się początkujący audiofile?
HD Lite spisał się wyśmienicie zarówno z najwyższą jakością FLAC…

…jak i z najpopularniejszym formatem – MP3…

…a także z drugim w rankingu popularności rozszerzeniem – WMA.

Oczywiście na tym nie kończą się możliwości Lite. Oto pełna lista obsługiwanych formatów audio: AC3 (Dolby Digital), DTS, MPEG, AAC, LPCM, WMA, FLAC, wielokanałowy FLAC, Ogg/Vorbis; (do 192 kHz przy 24 bitach), MP3, MPA, M4A, WMA, FLAC, APE, Ogg/Vorbis, WAV, DTS-WAV, DTS, AC3, AAC, M3U, PLS. Imponujące, prawda?

Zapewne zauważyliście, że podczas odtwarzania muzyki tło pozostaje czarne, a jedyne co świadczy o działaniu odtwarzacza, oprócz muzyki oczywiście, to delikatne napisy z podstawowymi informacjami na temat utworu. Niektórzy uznają to za sporą zaletę – nie musimy już wyłączać telewizora, jeżeli chcemy spędzić miły wieczór z muzyką, a nie chcemy oglądać często aż nazbyt kolorystycznych animacji wyświetlanych przez większość odtwarzaczy. Dla mnie – zdecydowanie in plus.

Jeżeli nigdy nie słuchaliście utworów w formacie FLAC, polecam – odkryjecie dźwięki swoich ulubionych piosenek na nowo.

Bezprzewodowo czy za pomocą kabla? Internet w Lite HD
Nieważne jaki tryb wybierzecie, a raczej – jaką wersję urządzenia kupicie, sieć w odtwarzaczu to bardzo pomocna funkcja. Zwłaszcza jeżeli dysponujecie sporymi zasobami muzyki i filmów, które są przechowywane na Waszym komputerze.

Po pierwsze, Lite HD może połączyć się bezpośrednio z urządzeniem – laptopem, PC czy tabletem za pomocą WLAN. Po drugie – na podobnej zasadzie może współtworzyć grupę domową znaną z Windows 7 i jednocześnie korzystać z zasobów wszystkich urządzeń w domu. Tak więc zamiast podłączać dodatkowe dyski zewnętrzne, można łatwo i przyjemnie udostępnić dane z komputera i bezprzewodowo odtwarzać je na Lite HD. Zasięg nie powinien sprawiać problemów, ponieważ karta WiFi urządzenia działa w standardzie n, a gniazdo antenowe jest uniwersalne – mocniejsza antena to wydatek około 20 zł.

To jednak nie koniec zastosowań sieci – wymienione wyżej funkcje to raczej bezprzewodowy LAN, niż dostęp do Internetu. Sieć WWW możemy wykorzystać dwojako.

Istnieje możliwość skorzystania z klienta BitTorrent. To odrobinę kontrowersyjna funkcja, ponieważ torrenty zazwyczaj kojarzą się z piractwem. Oczywiście możemy stosować ten system do wymiany plików z przyjaciółmi, np. zdjęć, ale spójrzmy prawdzie w oczy – to raczej mało prawdopodobne. Do skorzystania z BitTorrenta najwygodniejszy będzie dysk wewnętrzny 2,5″.

Możemy poza tym słuchać internetowego radia – i tutaj miła niespodzianka – stacji jest naprawdę wiele! Nic nie przycina (co oczywiście w dużej mierze zależy od prędkości łącza), nic nie trzeszczy. Dla miłośników polskiej muzyki także znajdzie się coś miłego – od hip hopu po przeboje lat ’60. Po części są to odpowiedniki klasycznych stacji radiowych (np. Radio Zet, Trójka), a po części typowe radia internetowe, gdzie można posłuchać jednego wykonawcy.

Dostępne są także widżety – chociaż mnie z pożytecznych udało się znaleźć jeden – pogoda i czas ustalany odgórnie według serwera. Znajdują się one w prawym górnym rogu ekranu.

Telewizja naziemna
Wprawdzie w naszej wersji zabrakło tunera DVB-T, ale warto wspomnieć, że taka opcja znajduje się w interfejsie urządzenia. Jest to tuner na USB, zajmujący niestety jedno gniazdo. To tym bardziej istotna informacja, że już wkrótce w Polsce telewizja analogowa zniknie. Koniec z łapaniem podstawowych kanałów za pomocą kawałka drutu – niestety niesie to za sobą potrzebę posiadania dekodera.

Co ważniejsze, za pomocą tunera i dysku twardego możemy swoje ulubione kanały nagrywać. Stosowny przycisk umieszczono na pilocie.

Podsumowanie
Nadszedł czas na podsumowanie i ocenę Dune HD Lite. Bez wątpienia możemy uznać, że urządzenie spisuje się znakomicie. Oczywiście jak zawsze znajdziemy parę niedociągnięć, np. nie do końca przetłumaczone menu – ale obiektywnie patrząc są to drobnostki.

Nie możemy nic zarzucić hardwareowej stronie odtwarzacza – po pierwsze dlatego, że wszystkie funkcje wymienione przez producenta faktycznie działają, a po drugie – działają dobrze i tak jakbyśmy sobie tego życzyli. Na dzień dzisiejszy Lite HD spełnia wszystkie multimedialne zachcianki nawet technicznie zaawansowanej polskiej rodziny.

Menu jest przejrzyste i przyjazne użytkownikowi – nikt nie powinien mieć problemu z jego obsługą. W czasie testów urządzenie ani razu nie odmówiło posłuszeństwa. Szybkość działania nie przysporzy nerwów nawet najbardziej niecierpliwym (nawet takim jak autor).

Komu polecamy HD Lite 53D? Przede wszystkim osobom, które swoje zbiory gromadzą w formie cyfrowej – zdjęcia, utwory muzyczne, filmy – z tym wszystkim odtwarzacz Dune poradzi sobie bez problemu. Także użytkownikom kina domowego, jako uzupełnienie, bowiem nie każdy sprzęt poradzi sobie z dziesiątkami różnych formatów audio i wideo. Niewiele kin ma też opcję odbioru radia internetowego.

Pamiętajcie jednak, że Dune HD Lite NIE JEST amplitunerem – nie podłączycie do niego głośników, DVD, BR i tym podobnych urządzeń. Nie zapewni on dźwięku przestrzennego. Będzie z zestawem 5.1 świetnie współgrał, jednak nie jest jego surogatem.

BARDZO DOBRY
Plusy: Minusy:
– dobra jakość wykonania i design
– przejrzyste i intuicyjne menu
– dziesiątki obsługiwanych formatów
– mała prądożerność – maksymalnie 30W
– obsługa HD i Full HD
– możliwość „dorobienia” WiFi
– możliwość korekty czasu wyświetlania napisów
– łatwy montaż dysku wewnętrznego
– obsługa BitTorrent i radia internetowego
– nie do końca przetłumaczone polskie menu
– brak pełnej instrukcji w języku polskim
– kłopotliwa obsługa torrentów
– brak obsługi Youtube
– cóż, laptop podłączony do TV jest w stanie zrobić to samo…