Czytniki e-booków – do czytania książek

O wzrost popularności e-czytników naprawdę nie jest łatwo. Nie dość, że urządzenia te muszą konkurować z fizycznymi atrybutami zwykłych książek, to jeszcze sen z powiek ich producentom spędza coraz prężniej rozwijający się segment tabletów. Pomimo tych trudności, rynek czytników nijak ma się ku upadkowi. Jakie są zatem zalety tych urządzeń? Czy warto je kupić, a jeśli już, to na co należy zwrócić uwagę? Na te i inne pytania odpowiadamy w artykule.

Papierowe ekrany

Wbrew pozorom, e-czytniki nie są urządzeniami służącymi wyłącznie do odtwarzania dokumentów tekstowych. W takim bowiem wypadku, można by za nie potraktować komórkę z 2-calowym ekranem LCD lub nawet mniejszy odtwarzacz MP4. Przekątna ekranu to jednak nie wszystko. Liczy się też technologia, w której został on wykonany. E-czytniki mają specyficzne wyświetlacze typu E-Ink (e-papier) i właśnie tę cechę należy przyjąć za kluczową.

Specyfika e-papieru sprowadza się do tego, że jest on bezkonkurencyjny jeśli chodzi o wyświetlanie tekstu, a jednocześnie nie nadaje się praktycznie do niczego poza tym. Zacznijmy od tego, że w odróżnieniu do pozostałych typów ekranów (LCD, TFT, OLED, czy AMOLED), do rozjaśnienia pikseli nie stosuje się sztucznego podświetlenia. Wyświetlany obraz jest też statyczny, co oznacza, że nie migocze. Te dwie właściwości powodują, że bez zmęczeniu oczu można pracować przez długie godziny.

Tego typu ekrany zostały stworzone z myślą o naśladowaniu zwykłego papieru. Odtworzeniu uległa też główna wada wynalazku sprzed przeszło 2000 lat – E-Ink spełnia swoją funkcję jedynie przy dobrym oświetleniu. Nie ma mowy o czytaniu do poduszki bez włączonej chociażby lampki nocnej. Z drugiej jednak strony, bez żadnych trudności można cieszyć się lekturą w słoneczne dni, czego dobitnie dowodzi reklama najpopularniejszego z e-czytników, Amazon Kindle.

Kupując e-czytnik należy zwrócić uwagę na cztery parametry ekranu. Chodzi o:

  • przekątną (od 5 do 10 cali)
  • rozdzielczość
  • ilość wyświetlanych odcieni szarości (od 2 do 16)
  • kontrast.

Warto również wiedzieć czy jest on dotykowy. Znaczenie pierwszych trzech czynników jest chyba dość oczywiste. Kontrast wymaga jednak wyjaśnienia. Od niego zależy czytelność (jakość) wyświetlanego tekstu. Im kontrast jest wyższy, tym litery będą bardziej się wyróżniać. Parametru tego nie da się zmierzyć i zależy od rodzaju ekranu zastosowanego przez producenta. Obecnie najwyższy kontrast oferują E-Ink Pearl, stosowane w urządzeniach Amazon Kindle. W innych modelach znajdziemy nieco gorsze E-Ink Vizplex.

Długowieczne gadżety

Kolejnym powodem, dla którego wielu miłośników literatury decyduje się na zakup e-czytnika jest czas pracy na baterii. W przypadku tych urządzeń nie jest on podawany w godzinach, a raczej w dniach, nierzadko w tygodniach. W sytuacji gdy użytkownik odtwarza wyłącznie e-książki, energia pobierana jest tylko z chwilą przewracania kartek, czyli w momencie odświeżania ekranu. Przeciętnie e-czytniki pozwalają na odtworzenie od 3 do 9 tysięcy stron, co przekłada się na średnio 4 do nawet 30 dni bezustannej pracy.

Szybkość przewracania stron powinna być kolejnym wyznacznikiem wyboru odpowiedniego urządzenia. Ta zależy od procesora, ilości pamięci RAM oraz systemu operacyjnego. W przypadku tego ostatniego trudno o jednoznaczne wskazanie „lepszej” opcji. Każdy producent stosuje własne oprogramowanie. W większości są to zmodyfikowane wersje Linuksa.

Uwaga na formaty i DRM

Ogólną cechą e-czytników jest mnogość obsługiwanych formatów plików tekstowych. Niemal każde urządzenie tego typu poradzi sobie z popularnymi PDF-ami, plikami pakietu Office, txt, itp., bo przecież nie mogłoby być inaczej. Choć reguła sama w sobie jest prawdziwa, to istnieje od niej mnóstwo wyjątków. Przed zakupem należy odpowiedzieć sobie na zasadnicze trzy pytania:

  • jakiego typu dokumenty będę używał najczęściej? (większość książek jest w formacie ePub)
  • w jakiej e-księgarni będę się w nie zaopatrywał?
  • czy możliwa będzie konwersja zakupionych publikacji do obsługiwanych formatów?

Pierwsze pytanie może nieco zawęzić wybór. Niewykluczone jednak, że odpowiedź na drugie ograniczy go do tylko jednej opcji. Wiele e-księgarni sprzedaje wirtualne publikacje z zabezpieczeniami DRM. Oznacza to, że ich zbiory przeznaczone są wyłącznie dla konkretnego czytnika, a co za tym idzie – ich konwersja, a w rezultacie odczyt, może okazać się niemożliwa dla innych urządzeń. Przykładem jest chociażby polski Kolporter, który jest dystrybutorem popularnego eClicto i jednocześnie dostarcza wyłącznie jego użytkownikom książki w serwisie www.eclicto.pl (zazwyczaj po cenach niższych niż za papierowe odpowiedniki).

Preferencje odnośnie e-księgarni są też ważne z innego powodu. Korzystanie z e-czytnika powstałego z myślą o danym sklepie wiązać się może z pewnymi przywilejami. Dobrym tego przykładem jest www.Amazon.com, któremu dedykowany jest Kindle. Kupując ten gadżet otrzymujemy m.in. ogólnoświatowy i darmowy dostęp do internetu za pośrednictwem sieci 3G.

Słuchaj i surfuj

Niewiele jest elektronicznych gadżetów, które spełniają tylko jedną funkcję. Do nich na pewno nie należą czytniki elektronicznych książek.  Pomimo, że ich e-papierowe ekrany mocno ograniczają możliwości wyświetlania obrazu, to oferują sporo więcej niż mogłoby się wydawać. Przede wszystkim niemal wszystkie dostępne modele mają złącze jack 3,5mm, co pozwala na odtwarzanie audiobooków czy po prostu muzycznych plików MP3 na zwykłych słuchawkach. Niektóre mają nawet wbudowane głośniki stereo i funkcję dyktafonu.


Kolejnym atrybutem, na który warto zwrócić uwagę przy zakupie, jest bezprzewodowa łączność. Nowsze modele mają Wi-Fi (rzadziej 3G), dzięki któremu możliwe staje się przeglądanie Internetu, a nawet korzystanie z komunikatorów. Choć odświeżanie stron jest zbyt wolne, by móc odtwarzać filmy, to z pozostałymi treściami nie powinno być problemu. Jeśli surfowanie w sieci jest dla ciebie szczególnie istotne, warto zwrócić uwagę w kierunku modeli ze sprzętową klawiaturą QWERTY.

Jak już wiecie, każdy producent dostarcza własne oprogramowanie, stąd też spektrum możliwości wybranych modeli może się różnić. Większość z nich oferuje jednak notatnik, możliwość robienia adnotacji do wybranego fragmentu publikacji, przeglądanie zdjęć, obsługę aplikacji (np. słowniki, proste gry), a także funkcję Text To Speach, która odczytuje książki na głos.

Aby wyczerpać tematykę e-czytników przedstawiam na kolejnej stronie krótki przegląd najciekawszych modeli.

Amazon Kindle


Przykładem Kindle’a posługiwałem się kilkakrotnie. Nie bez powodu. Kindle jest obecnie najchętniej kupowanym e-czytnikiem. Jest to też najlepiej sprzedający się produkt w historii sklepu www.amazon.com. Zapewne przełożyła się na to stosunkowo niewielka cena urządzenia. Najtańszy model można kupić za niecałe 500 zł (139 dol.), co wydaje się rekompensować wadę jaką jest brak obsługi plików ePub.

Barnes & Noble Nook

Ten ebook reader znacząco wyróżnia się na tle konkurencji. Oprócz standardowego ekranu E-Ink Vizplex, ma także dotykowy wyświetlacz LCD. Generalnie służy on do nawigacji, wyświetlania klawiatury QWERTY oraz okładki książek. Ponadto, w odróżnieniu do Kindle’a, obsługuje on pliki ePub, a pamięć może być rozszerzona kartami microSD. Również cena jest atrakcyjna, wynosi ok. 650 zł.

eClicto

Główną zaletą eClicto jest wsparcie rodzimej platformy z książkami o tej samej nazwie. Usługa oferuje sporo więcej ebooków w języku polskim niż sklepy Amazon lub Barnes & Noble. Samo urządzenie cechuje jednak dosyć uboga specyfikacja. Ekran wyświetla jedynie 4 odcieni szarości, zastosowano złącze jack 2,5mm, bateria starcza na „jedynie” 4 dni pracy, brakuje też klawiatury QWERTY. W sklepie www.eclicto.pl można nabyć eClicto za 899zł, a o połowę taniej na aukcjach internetowych.

iRiver Story

 

Jest to uniwersalny czytnik, który poradzi sobie z większością formatów plików tekstowych. Ponadto ma dyktafon i klawiaturę QWERTY, a bateria pozwoli na wyświetlenie 9 tys. stron. Marka zobowiązuje – iRiver Story to też znakomity odtwarzacz plików muzycznych. Cena – ok. 900 zł.