Conowego na Intel Extreme Masters – dzień 3

Nadszedł czas na ostatni, trzeci dzień turnieju Intel Extreme Masters w Katowickim Spodku. Z wielkimi oczekiwaniami przygotowywaliśmy się na półfinały League of Legends oraz na sam wielki finał. To właśnie niedziela miała przynieść najwięcej emocji. Niestety nie od razu mogliśmy zasiąść w wygodnych fotelach i delektować się rozgrywkami. Dzień standardowo zaczęliśmy od przechadzki z dłuższą przerwą przy stanowisku MSI.
Tam postanowiliśmy nagrać krótki wywiad z Panem Łukaszem Chmielewskim – Project Managerem oraz przedstawicielem MSI na turnieju. Rozmawialiśmy o imprezie, notebookach, sprzęcie oraz planach firmy na nowy rok.

Ostatniego dnia w końcu udało nam się dopchać do większości stanowisk z grami. Do dyspozycji zwiedzających było dziesiątki komputerów, na których mogli pobawić się z wydanymi i znanymi produkcjami takimi jak np. Call of Duty Black OPS II, Battlefield 3, Diablo III, Starcraft II, czy FIFA 13. Znalazło się również miejsce na nowości. Zainteresowały nas dwie produkcje. Na początku postanowiliśmy pograć w Hawkena.

Hawken to nietypowa strzelanka sieciowa. Co jest w niej nietypowego widać już na pierwszy rzut oka. Nie wcielamy się w umięśnionego macho z tatuażem na ręce tylko w ciężkiego mecha z dwoma niczego sobie, giwerami. Cała reszta jest już jak najbardziej znana z innych gier tego typu. Jakie mamy wrażenia?
Mechem steruje się bardzo prosto i przyjemnie. Możemy skakać, przyspieszać no i oczywiście strzelać: pod lewym przyciskiem myszy mamy karabin, a pod prawym ciężkie działko. Mapa, na której było nam dane grać została stworzona w sposób przemyślany i szybko się nie nudziła. W określonych miejscach rozstawiono specjalne poduszki powietrzne, które unosiły nas wysoko w górę. Przyznam szczerze, dość dziwne uczucie. Pod względem graficznym, Hawken prezentuje się naprawdę ładnie. Stary i wysłużony Unreal Engine zdecydowanie daje radę. Najlepsze jednak jest to, że gra jest całkowicie darmowa. Czekamy na premierę!

Deep Black to osadzona w 2047 roku strzelanka związana z podwodnymi głębinami. Wcielamy się w Syrusa Pierce’a, który z ultranowoczesnym sprzętem rusza wykonywać rozkazy niezależnej organizacji wojskowej. Nam udało się zagrać w jeden poziom tej produkcji. Oto nasze wrażenia.
Mógłbym tę grę opisać jednym zdaniem. Wygląd Dead Space’a ze sterowaniem Mass Effecta w podwodnym świecie. Dokładnie takie odniosłem wrażenie podczas kilkunastominutowej zabawy z Deep Black. Gra jest prosta i mało ciekawa, a grafiką nie grzeszy. Jednak o dziwo bawiłem się przy niej dobrze i z ciekawością czekam na polską premierę. Oby tylko cena była na odpowiednim poziomie.
Po odstresowaniu się przy różnych produkcjach przyszedł czas na najważniejszą grę Intel Extreme Masters, czyli League of Legends. W końcu mogliśmy dać odpocząć zmęczonym nogom i obejrzeć potyczki najlepszych graczy świata. Półfinały minęły bez większych zaskoczeń. Z nadzieją na wielkie emocje przygotowywaliśmy się na finał: Gambit Gaming vs. Azubu Blaze. Warto wspomnieć, że publiczność w Spodku kibicowała w zdecydowanej większości Rosjanom.

Największym zaskoczeniem dla nas była… nuda. Wielki finał, największe wydarzenie turnieju było po prostu nieciekawe. Gambit Gaming bardzo szybko poradziło sobie z przeciwnikiem i dosłownie rozjechało Azubu Blaze 2:0. Na pierwszym miejscu turnieju nadal pozostaje dla nas mecz fnatic vs. SK, który przez wielu jest uważany za najlepszy w całej historii Intel Extreme Masters.

Jeśli chodzi o Starcrafta II to niesamowitymi umiejętnościami popisał się First wygrywając z Dreamem 3:1. Ta potyczka była zdecydowanie bardziej emocjonująca niż wszystkie niedzielne gry w LOLa razem wzięte. Jesteśmy bardzo dumni, że w World of Tanks najlepsi okazali się Polacy (Evil Panda Squad). Szkoda, że w główne gry turnieju nie poszło nam tak dobrze.
Na samym końcu odbyła się oczywiście dekoracja. Była głośna muzyka, konfetti, puchar i ogromny czek. Później chwila czasu dla fanów, którzy chcieli zdjęcia i autografy. My z myślą o Was poszliśmy nakręcić ostatni już materiał z imprezy. Na końcu niespodzianka od hostess 🙂