Asus N53SV – laptop dla każdego

Asus jako jeden z pierwszych producentów wypuścił na rynek laptopy z procesorami Intela drugiej generacji. Szlaki nowego kierunku rozwoju przetarł model N53SV, którego sukces wydawał się być murowany. Ze względu jednak na wykrytą awarię platformy Sandy Bridge, został on wycofany ze sprzedaży, przynosząc tym samym niebotyczne straty producentowi. Obecnie dostępne są już poprawione egzemplarze, wolne od jakichkolwiek wad fabrycznych. Postanowiliśmy więc przyjrzeć się nieco bliżej Asusowi N53SV, który – szumnie mówiąc – dedykowany jest multimediom wszelkiej maści. Zarówno gracze, jak i osoby ceniące sobie nowoczesne rozwiązania w dziedzinie komunikacji powinny być nim ukontentowane. Czy tak rzeczywiście jest? Przekonacie się czytając recenzję.


1. Wygląd2. Rozmieszczenie portów3. Wydajność4. Matryca5. Osprzęt 6. Czas pracy na baterii7. Specyfikacja techniczna 8. Podsumowanie, wady i zalety


Wygląd

Seria N53 należy do najchętniej wybieranych z oferty tajwańskiego producenta. Odświeżone modele spod znaku SV (w tym 17-calowy N73SV) nie wnoszą zbyt wielu zmian pod względem wyglądu obudowy i jej wykonania. Nadal mamy do czynienia z elegancką aluminiową pokrywą matrycy, której niestraszne są zarysowania i odciski palców oraz charakterystycznym jej wygięciem przy zawiasach. Kolejną cechą recenzowanego notebooka są jego gabaryty. Stosując bokserską terminologię – model N53SV należy do wagi ciężkiej wśród komputerów przenośnych. Jego wymiary prezentują się następująco:

  • Wysokość: 30.5-40.5 mm
  • Szerokość: 391 mm
  • Głębokość: 266 mm

Bez większej przesady można stwierdzić, że jest on większy od konkurencyjnych urządzeń o średnio 1 cm w każdej płaszczyźnie. Jest też cięższy, waga wynosi bowiem (z baterią) 2.9kg, a z zasilaczem dochodzi do 3.5kg. Mimo to, design laptopa wydaje się być nadal bardzo nowoczesny. Z pewnością nikt nie pomyli go z topornym rupieciem sprzed dekady. Z drugiej jednak strony, spore gabaryty przełożyły się na nieprzewidziane utrudnienie. Otóż wiele dostępnych w sklepach toreb mieszczących laptopa o przekątnej matrycy 15.6” okazało się zbyt małe, by pomieścić notebook Asusa.

O ile z zewnątrz mamy do czynienia ze szczotkowanym aluminium, tak wnętrze laptopa wprowadza spore zróżnicowanie wykorzystanych materiałów. Ramka wokół ekranu zrobiona jest z błyszczącego tworzywa, które tylko czeka, by uwiecznić na swojej powierzchni odciski palców. W górnej jej części znajduje się kamera o rozdzielczości 2-megapikseli wraz z blokadą.

Poniżej usytuowano zestaw głośników firmy Bang & Olufsen, które zostały osłonięte plastikową pokrywą imitującą aluminium.

Ramka wokół klawiatury, podobnie jak i obudowa od spodu i po bokach, to kolejne przykłady zastosowania plastików w nowym Asusie. W tych przypadkach odciski palców nie stanowią jednak zmartwienia.

Pulpit roboczy w okolicach podkładki pod nadgarstki wykonany jest już z aluminium i – co ważne – nie ugina się on w czasie pracy z notebookiem. Podobną sztywność cechują się zawiasy podtrzymujące ekran. Utrzymują raz ustawione odchylenie ekranu, które maksymalnie może wynieść 130 stopni. W czasie kilkutygodniowego użytkowania nie uświadczyłem sytuacji, w której to ograniczenie stanowiłoby przeszkodę.

Podsumowując pierwszą część recenzji – Asus N53SV to solidny sprzęt, którym użytkownik z pewnością nie powstydzi się na biznesowym spotkaniu, czy w ekskluzywnej kawiarni. Zastosowane materiały, jak i sposób spasowania poszczególnych elementów, mogą wręcz sugerować, że mamy do czynienia z laptopem z nieco wyższej półki, niż wynikałoby to z ceny urządzenia.
#break#

Rozmieszczenie portów

Myślicie zapewne, że spore rozmiary przełożyły się na wygodne rozmieszczenie portów. W dużej mierze tak jest. Z lewej strony umieszczono kratkę układu chłodzenia, port HDMI, złącze LAN, czytnik kart pamięci wraz z zaślepką oraz – najbliżej przedniej krawędzi – dwa porty USB, w tym jedno USB 3.0.

Z prawej strony znajdziemy włącznik Wi-Fi, napęd optyczny (DVD DL, w droższych wersjach Blu-ray), kolejne dwa porty USB (tym razem 2.0) oraz wyjścia audio (słuchawkowe i mikrofonowe). Odległości między wszystkimi złączami są odpowiednie. Bez przeszkód można korzystać z sąsiadujących portów USB. Umiejscowienie wyjść audio z prawej strony nie jest jednak najwygodniejszym z możliwych rozwiązań.

Z przodu nie znajdziemy żadnych złączy, co osobiście uważam za wadę. Z tyłu zaś umieszczono gniazdo zasilania, VGA i blokadę Kensington.

Wydajność

Wszystkie egzemplarze notebooków N53SV wyposażono w ten sam dedykowany układ graficzny Nvidia GT 540M z 1 GB pamięci własnej DDR3, czyli obecnie wyjątkowe popularne GPU w laptopach tego segmentu. Ponadto testowany egzemplarz oparto na platformie Intela Huron River z czterordzeniowym procesorem i7-2630QM o taktowaniu od 2.0 GHz do 2.9 GHz z technologią TurboBoost. Całość uzupełnia 4 GB pamięci RAM DDR3 1333 MHz. Asus N53SV dostępny jest w sprzedaży w pełnej palecie procesorów drugiej generacji (oprócz Core i7 także Core i3 i Core i5).

Jeszcze kilka miesięcy temu zastosowanie czterordzeniowego procesora i7 w 15.6-calowym notebooku z ekranem o natywnej rozdzielczości 1366 x 768 budziło pewne kontrowersje. Wiązano uzasadnione obawy z nadmiernym nagrzewaniem się obudowy i skróconym czasem pracy na baterii. Z tymi problemami na szczęście nie będą borykali się posiadacze Asusa N53SV. Ponadto wiele osób z czysto ekonomicznych pobudek podważało sens montowania takich procesorów, skoro i tak niewiele aplikacji wspierało wielowątkowość. Obecnie sprawy mają się jednak inaczej, tym bardziej, że omawiany model wspiera biblioteki DirectX 11, który o wiele lepiej rozporządza wykorzystaniem wielu rdzeni. Warto jest więc – myśląc przyszłościowo – zaopatrzyć się w procesor taki, jak w testowanym egzemplarzu.

Jeśli zaś chodzi o kartę graficzną, to tutaj nie pozostawiono konsumentom żadnego wyboru. GeForce GT 540M nie należy do najwydajniejszych układów, nadal jednak dość dobrze radzi sobie z nowymi grami, co potwierdzają przeprowadzone przez nas benchmarki. Test w 3D Marku 06 wykazał, że omawiane GPU jest porównywalne z konkurencyjnymi Radeonami HD 5750 i HD 6650.

Poniżej znajdziecie wyniki benchmarków gier: Mafia 2, Resident Evil 5, HAWX 2 oraz wyniki testu 3D Mark 06.

Mafia 2 (2010)

1360 x 768, maksymalne ustawienia, AF x16, PhysX maksymalne, AA włączone – średnio 12.7 kl/s
1366 x 768, maksymalne ustawienia, AF x16, APEX PhysX off, AA off – średnio 25 kl/s

Jak widzicie, Mafia 2 przekracza możliwości Asusa N53SV, a przynajmniej na najwyższych ustawieniach. Zadowalającą średnią ilości fpsów (powyżej 30) przy zachowaniu natywnej rozdzielczości osiągnięto dopiero po obniżeniu ustawień do średniego poziomu.

Resident Evil 5 (2009)

1360 x 768, maksymalne ustawienia, AA C16XQ, DX10 – średnio 34.7 kl/s

Jak widać – pozycja sprzed dwóch lat nie stanowiła większej bariery dla recenzowanego notebooka. Przy maksymalnych ustawieniach i wsparciu bibliotek DX10 osiągnięto zadowalający poziom płynności rozgrywki.

HAWX 2 (2010)

1366 x 768, maksymalne ustawienia, AA 32x CSAA, DX11 – średnio 29 kl/s
1366 x 768, maksymalne ustawienia, AA 16x CSAA, DX10 – średnio 57 kl/s

HAWX 2 to niespełna półroczna gra, a mimo to można spokojnie uruchomić ją na najwyższych ustawieniach. Trzeba jednak zaznaczyć, że przy włączonych efektach DX 11 momentami liczba klatek na sekundę spada do niepokojącego poziomu (poniżej 20).

3D Mark 06

Rozdzielczość 1280 x 768. Wynik – 9294 3DMarks.

Kończąc to zagadnienie, należy pochwalić model N53SV za szerokorozumianą kulturę pracy. Układ chłodzenia działa naprawdę sprawnie i laptop nie przegrzewa się nawet w czasie dużego obciążenia. Plastiki i aluminiowe elementy niemal zawsze są przyjemnie chłodne w dotyku. Również emitowany hałas nie należy do uciążliwych.
#break#

Matryca

Przechodzimy do omówienia prawdopodobnie najsłabszej strony Asusa N53SV. Matryca jest piętą achillesową notebooka tajwańskiego producenta z kilku powodów. Najpierw wypada jednak omówić suche dane techniczne. Testowany egzemplarz wyposażono w matrycę Samsunga o przekątnej 15.6” i rozdzielczości natywnej 1366 x 768 pikseli. Jeśli takie parametry was nie zadowalają, to powoli wchodzą do sprzedaży również wersje z matrycami Full HD. Obydwie oferują panoramiczne proporcje ekranu (16:9) i brzegowe podświetlenie LED.

Niestety – co nie powinno dziwić – zgodnie ze współczesnymi praktykami, zastosowano powłokę ekranu typu glare, czyli błyszczącą. O ile w warunkach zamkniętych pomieszczeń nie sprawia to problemów, tak praca na zewnątrz jest bardzo utrudniona. To w połączeniu z równie błyszczącą ramką wokół ekranu stwarza absurdalną wręcz sytuację, w której użytkownik czuje się przed laptopem niczym przed wielkim lustrem u fryzjera. Można również narzekać na odwzorowanie czerni. Ten mankament jest szczególnie odczuwalny w czasie oglądania filmów czy grania w gry. Odwzorowanie pozostałych barw wypada jednak całkiem nieźle, do czego po części przysłużyła się technologia poprawy obrazu Asus Video Magic oraz LED-owe podświetlenie. Słabo wypadają natomiast kąty widzenia w pionie. Już niewielkie odchylenie głowy w tej płaszczyźnie będzie zmuszało do zmiany ułożenia ekranu. W poziomie kąty widoczności są już zadowalające.

Osprzęt

Lepiej niż z wyświetlaniem obrazu nowy Asus radzi sobie z odtwarzaniem ścieżek audio. Zestaw głośników firmy Bang & Olufsen zapewnia ponadprzeciętną jakość dźwięku i to przy wysokich ustawieniach poziomu głośności. Niskie tony nie są jednak specjalnie wyeksponowane, co wynika z braku subwoofera.

Problemów nastręcza jednoznaczna ocena klawiatury. Zastosowano klawiaturę typu Wave, w której każdy klawisz jest w dolnej części wygięty. Dzięki temu poszczególne rzędy są wyraźnie oddzielone od siebie mimo braku większych odstępów. Niektórym będzie jednak przeszkadzać zbyt „gąbczaste” jej działanie. Klawiatura działa za to umiarkowanie cicho, co po części rekompensuje ten mankament. Z mojego punktu widzenia cieszy obecność bloku numerycznego, choć zdaję sobie sprawę, że nie każdy go potrzebuje.

Gładzik nie oferuje niczego, co wyróżniałoby go na tle konkurencji, co oczywiście nie stanowi wady. Jego powierzchnia jest odpowiednio obniżona względem reszty pulpitu roboczego, a sama faktura zapewnia duży komfort pracy. Ponadto oferuje wsparcie multidotyku i funkcję rozpoznawania gestów. Na gorzkie słowa zasługuje jednak przycisk przy touchpadzie, który już od nowości nosił na sobie rysy. Aż strach myśleć, jak będzie wyglądał za kilka tygodni.

#break#

Praca na baterii

W tej kwestii – wydawałoby się – nie ma się co rozpisywać, a jedynie zaprezentować ostateczne wyniki pomiarów. Należy jednak wytłumaczyć co wpłynęło na osiągnięte wartości. Przede wszystkim sporym odciążeniem dla 6-komorowej baterii o pojemności 4400 mAh jest energooszczędne podświetlenie diodami LED oraz technologia Nvidia Optimus.

Nvidia Optimus rozporządza wykorzystaniem dwóch kart graficznych– zintegrowanego układu Intel HD Graphics 3000 oraz dedykowanego GeForce GT 540M. Pierwszy z nich jest wykorzystywany podczas mało wymagających procesów, przy których niekonieczne jest działanie wydajnego (a więc i energochłonnego) GeForce’a. Układ dedykowany jest za to uruchamiany np. w czasie grania w gry.

Na energooszczędność wpływa także technologia Super Hybrid Engine, za którą producent otrzymał nagrodę podczas tegorocznych targów ENERGY STAR. Pozwala ona dostosować poziom zużycia prądu oraz wydajności laptopa w zależności od typu pracy, którą aktualnie wykonujemy.
Czy wszystkie te nowinki technologiczne przełożyły się na realne właściwości użytkowe? Odpowiedź znajdziecie w wynikach pomiarów wytrzymałości akumulatora.

  • Tryb maksymalnego oszczędzania energii

Surfowanie w Internecie, praca z pakietem biurowym – niskie obciążenie CPU, AERO wyłączone, jasność 20%, Wi-Fi włączone – 3 godz. 30 min.

  • Tryb „Rozrywka”

Odtwarzanie filmu DVD z płyty – AERO włączone, jasność 90%, głośność 50%, Wi-Fi włączone – 1 godz. 47 min.

  • Tryb „Wysoka wydajność”

Granie – wysokie obciążenie CPU, AERO włączone, jasność 100%, Wi-Fi włączone – 1 godz. 10 min.

Specyfikacja techniczna:

– Procesor: Intel Core i7-2630QM, 2. 0 GHz, 4 rdzenie, 6 MB cache
– Pamięć RAM: 4 GB SODIMM DDRAM3
– Maksymalna wielkość pamięci RAM: 16 GB
– Wielkość i typ ekranu: 15.”, podświetlenie LED, glare
– Rozdzielczość: 1366 x 768 pikseli
– Karta graficzna: nVidia GeForce GT 540M (DX 11) i Intel HD Graphics 3000
– Dysk twardy: 640 GB SATA 5400 obr.
– Napęd optyczny: DVD DualLayer
– System: Windows 7 Ultimate 64 bity
– Waga: 2.9 kg
– Wymiary: 30.5-40.5 x 391 x 266 mm
– Bateria: 6-komorowa o pojemności 4400 mAh
– Złącza/Łączność: Bluetooth 3.0, Wi-Fi 802.11 b/g/n, czytnik kart pamięci, HDMI, LAN, 3 x USB 2.0, 1 x USB 3.0, VGA, wyjście mikrofonowe i słuchawkowe, DC-in,
– Dodatkowe informacje: kamerka internetowa 2.0 Mpix, technologia Nvidia Optimus, głośniki Bang & Olufsen, technologia Asus Video Magic

Podsumowanie

Asus N53SV oferuje solidne wykonanie i duże możliwości odtwarzania multimediów. Zarówno gracze szukający niedrogiego laptopa, jak i osoby ceniące sobie wytrzymałość i bezawaryjność będą zadowolone. Zresztą – uogólniając – dobrodziejstwa procesorów Intela drugiej generacji doceni każdy użytkownik. W końcu wszyscy wymagamy od laptopa zapewnienia komfortowej pracy w środowisku Windows. Ponadto wsparcie najnowszych technologii łączności i komunikacji (Wi-Fi n, Bluetooth 3.0, USB 3.0) zapewni warunki kontaktu ze światem technologii na miarę współczesnych standardów. Za największą wadę można uznać przede wszystkim matrycę. Ta kwestia jest jednak bolączką niemal wszystkich notebooków tego segmentu, więc i za ten grzech model N53SV dostaje częściowe rozgrzeszenie.
Czy warto jest więc kupić akurat tego notebooka? Odnoszę wrażenie, że Asus tym modelem pragnie zadowolić możliwie najszersze grono odbiorców. Żaden superlatyw nie wyróżnia go dobitnie na tle konkurencji, a jednocześnie brakuje rażących z jakiegokolwiek punktu widzenia wad. Nie jest to demon wydajności, ale większości graczy nie dostarczy powodów do narzekań. Kuleje kwestia mobilności, jednak równoważy to jakość wykonania obudowy. Na wysokim poziomie stoi osprzęt pulpitu roboczego, a także kamera. Bateria pozwoli przetrwać cały dzień na uczelni bez konieczności taszczenia ze sobą topornego zasilacza. Z kolei szeroki wachlarz konfiguracji zestawu umożliwi dobór odpowiednich podzespołów np. wybrednemu kinomaniakowi (matryca Full HD, napęd BR). Jeśli więc szukacie sprzętu uniwersalnego, to śmiało składajcie zamówienia na Asusa N53SV. Jeśli jednak wasze wymogi są mocno doprecyzowane i nastawione na konkretne walory (wydajność, mobilność, wygląd), to najpewniej nie będzie to wybór najlepszy z możliwych.

BARDZO DOBRY
Zalety: Wady:
– Design (?)
– Jakość wykonania
– Wydajność w grach
– Zastosowanie dwóch układów graficznych (Nvidia Optimus)
– Głośniki Bang & Olufsen
– Cena
– Kąty widoczności
– Niektóre plastiki (ramka wokół ekranu, przycisk touchpada)
– Błyszcząca matryca
– Gabaryty, waga
Cena w momencie publikacji – ok. 3100 zł.