Apple Maps zagrożeniem dla życia?

Kiedy Apple zdecydował się zastąpić Google Maps aplikacją Apple Maps w Internecie zawrzało. Przez długi czas mapy nie nadawały się zupełnie do użytku, a niektóre z pojawiających się błędów były tak kuriozalne, że aż śmieszne – z miejsca stawały się obiektami żartów Internautów z całego świata.

Kolejny „cios” Apple Maps zadała australijska policja, która w oficjalnym komunikacie odradziła użytkownikom poleganie na aplikacji. Powód? W ciągu ostatnich kilku tygodni aż sześciu kierowców, którzy chcieli dotrzeć do miasta Mildura, trafiło nie tam, a do… Parku Narodowego Murray Sunset.

„Testy przeprowadzone przez policję potwierdziły, że aplikacja lokalizuje Mildurę w środku Parku Narodowego Murray Sunset, czyli około 70 km od faktycznego położenia miasta. Policja jest tym faktem bardzo zaniepokojona, ponieważ na terenie parku nie ma źródeł wody, a temperatury sięgają nawet 46oC, co stwarza potencjalne zagrożenie dla życia – czytamy w oświadczeniu policji.

Apple prawie natychmiast wypuściło stosowną aktualizację. Nie zmienia to jednak faktu, że według wszelkiego prawdopodobieństwa z podobnymi problemami borykają się kierowcy z całego świata. Wcześniej kłopoty z Apple Maps może i były zabawne, ale jeżeli życie ludzkie jest zagrożone przez to, że Apple wydał wybrakowany produkt, to robi się już nieciekawie. Ciekawe, kiedy „posypią się” pierwsze pozwy?

Źródło: All Things D