Adobe Photoshop CS6 – co nowego?

Adobe wprowadziło nową wersję Photoshopa – kultowego programu do obróbki grafiki rastrowej. Edycja aplikacji wydana pod szyldem CS6 może nas zaskoczyć. Poznajmy najważniejsze nowości.

Ciemny interfejs

Co na pewno zaskoczy wielu użytkowników, to kolorystyka i wygląd interfejsu. Adobe znudziła się widać jasna tonacja okna programu, do której od lat jesteśmy przyzwyczajeni, czego następstwem jest interfejs… w negatywie. Teraz mamy ciemno szary zestaw barw, natomiast napisy, oznaczenia i ikony (o nieco zmienionych kształtach) są oczywiście jasne.

Czy taka zmiana to dobre posunięcie? Użytkownicy „ciemnego” Adobe Lightroom (edytora fotografii) z pewnością docenią ten krok. Jednak mocno przywiązani do poprzedniego standardu fotoszopowicze mogą się nieco gubić i denerwować. Dopóki się nie przyzwyczają. Dla wielbicieli jasnych interfejsów Adobe jednak pozostawiło furtkę – w preferencjach programu można dobrać odcień głównego okna Photoshopa, od jasnoszarego, aż do głębokiej ciemnej szarości. Okna dialogowe wielu narzędzi pozostały jednak jasno szare, co trochę dziwi, szczególnie w przypadku dużych okien filtrów, w których dokonujemy zaawansowanej edycji obrazu. Jasne pozostało również okno wtyczki Camera Raw, służącej do „wywoływania” plików RAW. „Cyfrowa ciemnia” zdecydowanie powinna być ciemniejsza (jak to jest w Adobe Lightroom), gdyż wygaszone otoczenie pozwala lepiej widzieć efekty obróbki.

Nowe opcje w Camera Raw

Pozostańmy jeszcze przez chwilę przy plug-inie do obsługi zdjęć RAW, gdyż i tutaj zaszły bardzo istotne zmiany. Wraz z nowym Photoshopem pojawiła się 7. wersja Camera RAW, dostępna tylko dla użytkowników najnowszego oprogramowania Adobe, a za chwilę do pobrania gotowa będzie wersja 7.1 (obecnie w fazie beta).

W poprzednich edycjach Camera Raw na pierwszej karcie do dyspozycji były suwaki Recovery (do odtwarzania świateł), Fill Light (do wypełniania cieni) i Brightness (do ogólnego rozjaśniania). Teraz mamy Hightlights (do odzyskiwania detali w światłach), Shadows (do rozjaśniania/przyciemniania cieni) oraz Whites (do manipulacji jasnością). Zmiany w ACR nie dotyczą jednak wyłącznie nazw – nowe narzędzia działają lepiej, efektywniej, a ze zdjęcia, które pozornie wydaje się być do niczego (jest za ciemne, ma za jasne obszary), można wyciągnąć naprawdę bardzo wiele. Nowa wersja Camera Raw także lepiej sobie radzi z cyfrowym szumem.

Wiele osób, które lubią manualnie i fragmentarycznie poprawiać zdjęcia, ucieszy większa liczba opcji w przypadku dwóch narzędzi: Adjustment Brush i Graduated Filter. Teraz pędzlem lub filtrem tonalnym można również miejscowo zmodyfikować balans bieli (co jest wskazane, gdy podczas fotografowania były mieszane źródła światła), wydobyć detale ze świateł lub cieni (Hightlights i Shadows) czy zredukować cyfrowe ziarno. W Camera Raw 7.1 dostępne będzie ulepszone narzędzie do usuwania aberracji chromatycznej – znajdziemy je w zakładce Lens Corrections.

Porządek w narzędziach i na warstwach

Adobe postanowiło uporządkować narzędzia Photoshopa. Różne opcje są lepiej posortowane i mają nam umożliwić lepszą orientację. W menu filtrów (Filter) poznikało kilka opcji: Artistic, Brush Strokes, Sketch i Texture. Bez obaw, znajdziemy je po prostu w Galerii Filtrów (Filter Gallery), znanej z CS5. Adobe logicznie stwierdziło, że nie ma co powielać dostępu do narzędzi i zapychać menu, które wraz z pojawianiem się nowych filtrów (o tym za chwilę) nadmiernie by się rozrosłoby czy wydłużyło.

Niektóre osoby może zdziwić brak panelu Maski (Masks) – nie znajdziemy go obecnie w menu Okno (Window). Opcje masek jednak nie zniknęły, a zostały ulokowane na panelu Properties (Właściwości). Wywołamy go na przykład dwukrotnym kliknięciem na ikonę maski przy warstwie.

Warto zauważyć, że panel warstw (Layers) wzbogacił się o pasek z opcjami wyszukiwania. Każda z nowych ikon oznacza inny rodzaj warstwy – warstwę  bitmapową, warstwę dopasowania, tekstową, warstwę kształtu czy inteligentnego obiektu. Klikając na jedną z ikon, wyświetlimy jedynie warstwy danego typu. Możemy również wyszukiwać warstwy po nazwie, po rodzaju zastosowanego efektu, po trybie mieszania, atrybucie czy oznaczeniu kolorystycznym. Wszystko to pozwala błyskawicznie zorientować się w zawartości panelu warstw i odnaleźć daną warstwę. Nowe opcje to ukłon w stronę zaawansowanych użytkowników, projektantów, tworzących niebotyczną liczbę różnego rodzaju warstw, nad którymi ciężko zapanować.

#break#

Nowe filtry dla fotografów

Dla osób lubiących bawić się nieostrością Adobe przygotowało Galerię Rozmyć (Blur Gallery), zawierającą trzy narzędzia: Field Blur, Iris Blur oraz Tilt-Shift. Oczywiście wszystkie symulują optyczny efekt niedużej głębi ostrości, jednak każde z nich w nieco inny sposób.

Field Blur to ciekawe narzędzie, które pozwala tworzyć nieostrości w dowolnych miejscach i  o dowolnej mocy. Możemy na przykład umieścić na zdjęciu kilka punktów kontrolnych i dla każdego dobrać inny stopnień rozmycia.

Iris Blur to z kolei jedno rozmycie dookoła jakiegoś centrum. Za pomocą kontrolek, bezpośrednio na zdjęciu możemy dobrać stopień rozmycia, rozmiar ostrego centrum, kształt (od owalu po zaokrąglony kwadrat) oraz jak łagodne ma być przejście z ostrego obszaru w rozmyty.

Tilt-Shift to efekt dostępny w wielu cyfrówkach, znany również pod nazwą miniatura. Efekt ten w fotografii to następstwo używania obiektywów z możliwością przesunięcia osi optycznej (co służyło przede wszystkim korekcji perspektywy), ale w licznych amatorskich cyfrówkach jedynie generowany cyfrowo do utworzenia specyficznych nieostrości. Rozmycia tworzone są na dwóch równoległych obszarach, pomiędzy którymi znajduje się obszar ostry. W Photoshopie możemy dobrać stopień rozmycia, szerokość ostrego rozmiaru, zniekształcenie oraz jak łagodne ma być przejście z ostrego obszaru w rozmyty. Możemy też przekrzywić osie i puścić rozmycia po skosie.

Warto zauważyć, że do zdjęcia można zastosować wszystkie rodzaje rozmyć, lub tylko wybrane (możemy po prostu wyłączyć lub włączyć dany efekt). W przypadku wszystkich filtrów możemy również określić charakterystykę bokehu (rozmycia), rozjaśnione czy kolorowe obszary, a i to nie wyczerpuje wszystkich opcji nowego narzędzia. W oknie Galerii Rozmyć możemy w dość znacznym stopniu zapanować nad tworzonym efektem.

Kolejny nowy filtr Photoshopa to Adaptive Wide Angle (Adaptacyjny szeroki kąt). Narzędzie to pozwala na korektę zniekształceń wprowadzanych przez szerokokątne obiektywy, także typu rybie oko (fish eye). Wprawdzie w Photoshopie dostępne mamy (także w CS5) narzędzie Lens Correction, służące do usuwania wad spowodowanych przez optykę, jednak opcje związane z korygowaniem zniekształceń działają nieco inaczej i, szczerze mówiąc, dużo gorzej. Nowy filtr pozwala manualnie określać obszary do skorygowania, a obrazek jest naprawiany lokalnie, a nie globalnie (jak w starszym narzędziu). Wystarczy wzdłuż zakrzywionego brzegu utworzyć linię (Photoshop automatycznie wygina ją tak, aby dopasować do zniekształcenia), a zniekształcony obszar zostanie do niej dopasowany i naprostowany. W ten sposób usuniemy łukowate zniekształcenia, wyprostujemy zdjęcie i skorygujemy perspektywę. Nowe narzędzie pozwala na dużą kontrolę efektu i daje rewelacyjne rezultaty. Oczywiście trzeba pamiętać, że w przypadku tego typu korekcji zawsze tracimy część fotografii przy brzegu i degradujemy jakość obrazu (na szczęście w przypadku mniejszych korekt niezauważalnie).

W menu filtrów pojawił się jeszcze jeden filtr – Oil Paint. Pozwala on na automatyczne utworzenie ze zdjęcia symulacji olejnego malowidła. Możemy tutaj dostosować różne opcje pociągnięć. Efekt jest najlepiej widoczny i najbardziej naturalny przy przetwarzaniu zdjęcia o niedużej rozdzielczości.

Filtr Liquify, służący do tworzenia zniekształceń na obrazie, oferuje teraz dwa tryby pracy: prosty i zaawansowany. Jeśli chcemy mieć dostęp do większej liczby narzędzi (tych, które w CS5 były dostępne od razu), musimy przejść do „Advanced Mode”.

Filtr Efekty świetlne (Lighting Effects) pojawia się teraz nie jako oddzielne szare okno, lecz jako ciemny obszar zintegrowany z głównym oknem Photoshopa. Narzędzie to zostało przeprojektowane i działa trochę inaczej niż w CS5. W obszarze roboczym wyświetlona jest większa liczba kontrolek sterujących, a modyfikacje przebiegają dość płynnie. W porównaniu z poprzednią wersją filtra na plus można zapisać szczególnie duży podgląd efektu i sporą kontrolę nad rezultatem.

 

#break#

Zaawansowane kadrowanie

Narzędzie Kadrowanie (Crop Tool) zyskało nowe funkcjonalności. W Photoshopie CS5 można było określić rozmiar kadrowanego obszaru. W CS6 dodatkowo mamy możliwość wybrania określonych proporcji kadrowania, a także skorzystania z siatki ułatwiającej zakomponowanie przycinanego zdjęcia. Do dyspozycji mamy zwykłą siatkę, linie trójpodziału, złotego podziału, ukośne linie podziału na trójkąty czy kwadraty, a także złotą spiralę. Na pasku opcji pojawiło się również narzędzie do prostowania – po jego wybraniu można utworzyć ramkę kadru dopasowując ją do linii, która powinna być na zdjęciu prosto. Wykadrowane zdjęcie zostanie naprostowane.

Bardzo istotną zmianą w przypadku narzędzia Kadrowanie jest możliwość przycięcia fotografii bez usuwania na stałe niepotrzebnych brzegów. Są one niewidoczne i nie przeszkadzają w dalszych operacjach na zdjęciu. Jednak w razie potrzeby, gdy zmieni nam się koncepcja, możemy przywrócić oryginalny kadr lub wykadrować zdjęcie na nowo.

Dotychczas kadrowanie polegało na rysowaniu ramki kadru na zdjęciu i ewentualnym przemieszczaniu jej czy obracaniu na obszarze fotografii. Po zaakceptowaniu operacji, zdjęcie było przycinane i ewentualnie obracane. Teraz możemy także wybrać alternatywną opcję – przesuwanie i obracanie samego obrazu pod nieruchomą ramką kadru (utworzonej wcześniej). Dzięki temu od razu widzimy, jak będzie wyglądał rezultat naszych działań.

W przyborniku, w zestawie z narzędziem Kadrowanie, pojawiło się dodatkowe narzędzie zwane Perspective Crop Tool. Umożliwia ono kadrowanie z jednoczesną korektą perspektywy obiektów na zdjęciu. Tę specyficzną ramkę kadru tworzy się, klikając wzdłuż linii, które mają zostać wyprostowane. Narzędzie działa całkiem sprawnie i daje dobre efekty.

Kolejne narzędzia z opcją Content-Aware

W nowym Photoshopie pojawiły się dwie nowości „uwzględniające zawartość”: Łatka (Patch Tool) z uwzględnieniem zawartości (to raczej stara udoskonalona łatka z nową funkcją) oraz Przesunięcie z uwzględnieniem zawartości (Content-Aware Move Tool). Łatka usuwa niepotrzebne elementy z obrazu, jednak po wybraniu opcji Content-Aware odtwarzanie tła jest doskonalsze (szczególnie przy brzegu łatki). W każdym razie w większości przypadków, choć czasem zwykła łatka sprawdza się zdecydowanie lepiej.

Całkiem nowe narzędzie Content-Aware Move Tool służy do przesuwania obiektów. Obrysowany i przesunięty detal zostaje wtopiony w nowe otoczenie i dopasowany do niego, natomiast na jego dotychczasowym miejscu zostaje odtworzone odpowiednie tło. W ten sposób możemy łatwo zmieniać rzeczywistość przestawiając obiekty w inne miejsca. W trybie Extend można wydłużać obiekty na zdjęciu. Nowe narzędzie działa bardzo fajnie, ale oczywiście zdjęcie musi spełniać odpowiednie warunki. Jeśli np. obiekt będzie mało wyróżniał się z tła, mogą być kłopoty i niedoróbki. A zwykle i tak trzeba się posłużyć innymi narzędziami (np. Łatką), aby dopracować efekt. Niemniej takie narzędzia jak to bardzo przyspieszają pracę, nawet jeśli rezultat ich działania nie zawsze daje stuprocentowe zadowolenie.

Nowe efekty i warstwy dopasowania

Photoshopa CS6  wyposażono w nowe opcje dopasowania o nazwie Color Lookup. Dostępne są one również jako warstwa dopasowania na panelu Adjustments. Jest to okno, w którym możemy wybrać jeden z wielu gotowych efektów barwnych i zastosować do obrazu, zmieniając jego kolorystykę. Miejmy nadzieję, że w niedalekiej przyszłości Adobe udostępni kolejne efekty.

Zaznaczanie według koloru skóry

Do narzędzia zaznaczania według koloru (Color Range), dostępnego z menu Select, Adobe dodało opcję Skin Tones (odcienie skóry). Pozwala to łatwo wyseparować na zdjęciu na przykład twarz czy elementy ciała. Jednak pod warunkiem, że w pozostałej części kadru nie będzie podobnych odcieni, a o to łatwo.

Przy okazji warto dodać, że w przypadku zestawu narzędzi do zaznaczania z rodzaju Lasso zmienił się wygląd kursora – wydaje się być teraz bardziej precyzyjny.


#break#
Lepsza automatyka
Adobe chwali się udoskonaleniem procesu automatycznej korekty krzywych, poziomów czy jasności i kontrastu zdjęcia. Jest to podobno efekt analizy tysięcy ręcznie korygowanych zdjęć. Według nas funkcja „Auto” nie sprawdza się w każdym przypadku, ale wiele zdjęć zostało poprawionych zgodnie z oczekiwaniami.
Zyskały też wektory
Photoshop już dawno przestał być programem wyłącznie bitmapowym. Nieźle radzi sobie również z wektorowymi obiektami i zyskuje coraz więcej opcji. W CS6 do wektorowych kształtów można swobodnie dodawać gradienty i obrysy, także wykonywane przerywaną linią. Z paska opcji narzędzi do tworzenia kształtów zniknęły opcje związane z dodawaniem stylu (styl można zaaplikować np. za pośrednictwem panelu Styles), a pojawiły się opcje wypełniania i obrysu.

Przy okazji warto wspomnieć, że przełączając narzędzie w tryb rysowania ścieżek, możemy łatwo zdefiniować, czy chcemy, aby ze ścieżki utworzona była maska, wektorowy kształt czy zaznaczenie. Do tego służą przyciski na pasku opcji. W przypadku pracy w trybie tworzenia kształtów bitmapowych, możemy określić tryb mieszania z pikselami poniżej (to także opcja dostępna na pasku opcji).


Więcej realizmu w narzędziach do malowania
Adobe wyposażyło swój flagowy program także w nowe końcówki pędzli, które lepiej symulują efekty powstające podczas ręcznego rysowania czy malowania. Do dyspozycji mamy kilka nowych końcówek aerografu oraz ciekawe przybory oznaczone ikoną ołówka, które mogą symulować efekt ścierania się końcówki. Możemy ustawić mniejsze bądź większe ścieranie (stępiona końcówka rysuje bardziej miękko i tworzy grubszą kreskę), a także błyskawicznie zatemperować ołówek, dzięki czemu zacznie ponownie rysować ostro. Na panelu Pędzel (Brush) pojawiła się nowa zakładka o nazwie Pose, gdzie dodatkowo ustawiamy kąt i pozycję w jakiej używamy narzędzia, dzięki czemu możemy zmienić charakterystykę kreski. Oczywiście narzędzia do rysowania pokażą pełnię swoich możliwości, gdy zaczniemy korzystać z graficznego tabletu. Wówczas wygląd pociągnięć będzie uzależniony także od nacisku pisaka.

Przy okazji warto wspomnieć o większym maksymalnym rozmiarze końcówki pędzla – teraz można ją powiększyć nawet do 5000 pikseli. Bardzo dobre, choć nieco spóźnione posunięcie, bo potrzeba stosowania dużych końcówek pojawiła się już dawno, wraz ze wzrostem rozdzielczości matryc w aparatach cyfrowych.

Ciekawsze wypełnienie wzorkiem

Adobe w nowym Photoshopie dodało do opcji wypełniania (Fill) możliwość wypełniania wzorkiem opartym na skrypcie. Dzięki temu wzór może być tworzony na przykład spiralnie czy krzyżowo, z większą różnorodnością i z ciekawszymi kolorami.

Automatyczne próbkowanie

Próbkowanie metodą Bicubic, czyli interpolacji dwusześciennej, było dotychczas dostępne w trybie oszczędzającym gradienty (Bicubic), albo Bicubic Sharper – trybie najlepszym dla redukcji (czyli zmniejszania) obrazu, gdzie następowało dodatkowe wyostrzenie, lub Bicubic Smoother –  idealnym dla powiększania. Teraz doszła do tego opcja Bicubic Automatic, gdzie program automatycznie wybiera jeden z tych trybów interpolacji. Opcja ta jest domyślnie ustawiona – inne rodzaje interpolacji musimy za każdym razem wybierać z listy (oczywiście można to zmienić w preferencjach programu). Efekty działania automatycznego trybu nie zawsze muszą nam się podobać. Są zdjęcia, dla których np. wyostrzanie lepiej dobrać później według własnych preferencji, zamiast polegać na automatycznych algorytmach.

Nowe opcje tekstu

Adobe wykonało również ukłon w stronę projektantów wymagających bardziej zaawansowanych opcji tekstowych. Pojawiło się nowe menu o nazwie Type (tekst), w którym zgrupowane są wszystkie niezbędne opcje tekstu. Photoshop wzbogacony został w panele ze stylami czcionek (Character Styles i Paragraph Styles), które umożliwiają komfortowe formatowanie zaznaczonych treści. Dodatkowym dużym plusem jest możliwość szybkiego wypełnienia określonych obszarów zastępczym tekstem „lorem ipsum”.

Coś dla wielbicieli wideo edycji

Adobe wyposażyło Photoshopa CS6 w bardziej rozbudowane możliwości edycji wideo. Nie ma już panelu Animation, w jego miejsce nastał panel Timeline. Zyskaliśmy zaawansowane narzędzie do montażu ciekawych klipów. Możemy przycinać filmy, dodawać efekty, przezroczystości, a także montować wideo ze zdjęć lub umieszczać zdjęcia w filmie.

Nowe – stare

Do Photoshopa powróciły niektóre opcje znane ze starszych wersji, a wyrzucone z poprzedniej. Chodzi o Stykówkę (Contact Sheet II) oraz możliwość tworzenia prezentacji PDF (PDF Presentation).

Automatyczne zapisywanie

Adobe dodało do Photoshopa bardzo pożądaną przez wszystkich opcję automatyczne zapisu plików. Autozapisywanie może odbywać się z określoną częstotliwością i w tle, przez co nie zakłóca naszej pracy. Dzięki opcji autozapisywania możemy mieć pewność, że nasze wysiłki nie pójdą na marne w momencie zawieszenia się programu czy komputera. Duży plus za tę funkcjonalność. Minus za opieszałość z jej dodawaniem. W końcu użytkownikami Photoshopa są (przynajmniej w założeniu) profesjonaliści, których praca jest wysoko ceniona, a utrata jej efektów może być fatalna w skutkach.

Lepsza wydajność

Nie od dzisiaj wiadomo, że Adobe Photoshop to aplikacja, która potrafi z komputera wydobyć ostatnie poty. Zwłaszcza pod względem zapotrzebowania na pamięć RAM, którego granice wyznacza jedynie stopień skomplikowania naszego projektu. Od pewnego czasu Adobe pracuje również nad wykorzystaniem potencjału układów GPU. Zmiany pod maską są najtrudniejsze do wychwycenia, ale tym razem dostrzegą je wszyscy.

Adobe Photoshop CS6 wprowadza nową jakość pod tym względem. Do dyspozycji otrzymaliśmy silnik graficzny Mercury (znanym już z programu Adobe Premiere Pro), który ruszył Photoshopa z miejsca, dodając aplikacji mocy. Choć akceleracja GPU była już obecna w poprzednich wersjach programu, teraz obejmuje ona znacznie większą liczbę modułów aplikacji. Niektóre z nich niestety nie zadziałają, jeśli w ustawieniach Photoshopa będzie wyłączone wsparcie GPU. Do takich narzędzi należą między innymi filtry Oil Paint czy Lighting Effects. Photoshop oferuje co prawda stare wersje tych narzędzi, ale trzeba je najpierw samodzielnie pobrać ze strony Adobe i zainstalować.

Posiadacze nowszych modeli kart graficznych odczują dodatkową korzyść dzięki wsparciu dla bibliotek OpenCL (tę formę akceleracji trzeba aktywować w ustawieniach). Tę technologię wykorzystuje zarówno NVIDIA, jak i AMD. Wsparcie dla OpenCL znajdziemy również w jednostkach APU AMD. Z kolei osoby, które zdały się na potencjał GPU w procesorach Intela, z zalet OpenCL mogą korzystać od trzeciej generacji procesorów Core (układy HD2500 i HD4000 w Ivy Bridge). Testy wydajności technologii OpenCL wskazują, że im nowszy układ GPU tym wydajniejsza akceleracja.

Aby zapewnić podstawowy komfort pracy, Adobe sugeruje korzystanie z Photoshopa na komputerze z procesorem wielordzeniowym klasy minimum Intel Pentium 4 lub AMD Athlon 64, pamięcią 1GB RAM i taką też ilością miejsca na dysku (dodatkowy gigabajt miejsca konieczny podczas instalacji). Karta grafiki powinna oferować zgodność ze standardem OpenGL 2.0 i być wyposażona w 256 MB pamięci VRAM (zalecane 512 MB). Minimalna rozdzielczość pracy to 1024 x 768 pikseli. Są to kryteria, które bez problemu spełnia każdy dzisiejszy komputer.

Wymogiem, który nie każdemu musi się spodobać, jest konieczność dostępu do internetu, bo tylko tą drogą aktywujemy produkt (a bez tego nie aplikacja nie zadziała). Dotyczy to również wersji próbnej.

Pełnię możliwości Adobe Photoshop CS6 wykorzystamy w systemie Windows 7 (dostępne są wersje 32- i 64-bitowa) oraz Mac OS X v10.6.8 i nowszym (tylko wersja 64-bitowa). Program można uruchomić również w Windows XP, aczkolwiek niektóre narzędzia mogą być niedostępne lub działać wolniej.

PODSUMOWANIE

Opisane nowości nie wyczerpują wszystkich możliwości programu. Photoshop CS6 został usprawniony na wielu różnych płaszczyznach. Trudno wprawdzie mówić o rewolucyjnych zmianach, jednak są to zmiany konkretne, a niektóre wręcz bardzo bardzo pożądane. Nowe narzędzia i filtry ucieszą fotografów. Graficy będą szczęśliwi z powodu nowych realistycznych końcówek pędzli. Projektanci mogą być zadowoleniu z opcji przeszukiwania warstw i większej funkcjonalności narzędzi tekstowych i wektorowych. Wszystkich bez wyjątku uraduje większa wydajność i płynność działania Photoshopa, oraz opcja automatycznego zapisu dokumentu w tle. Nie każdy będzie szczęśliwy z powodu ciemnego interfejsu, jednak kolorystykę zawsze może zmienić w preferencjach.

Jedno w nowym Photoshopie zdecydowanie irytuje – brak konsekwencji podczas wprowadzania zmian. Zaczynając od kolorystyki okien starszych filtrów, a kończąc na różnych przyciskach (np. przycisk „Reset” i „Clear”, o podobnej funkcjonalności przy narzędziach do kadrowania). Poza tym okna większości (szczególnie starszych) filtrów są samodzielne, natomiast okna niektórych nowych narzędzi – jak galeria efektów świetlnych czy galeria rozmyć – są już zintegrowane z głównym oknem Photoshopa i ciemne.

Pomijając te drobne aspekty, Photoshop CS6 jest programem zdecydowanie godnym uwagi i wartym przynajmniej zastanowienia się nad przesiadką ze starszej wersji. Wersję testową pobierzecie ze strony Adobe.

Pełną wersję Photoshopa CS6 można nabyć już za około 690 euro (ok. 2900 zł), uaktualnienie kosztuje ok. 196 euro (ok. 820 zł), a roczna subskrypcja (czyli coś w rodzaju dzierżawy Photoshopa) to koszt ok. 22 euro (92 zł) miesięcznie. Za wersję akademicką rozszerzonej wersji Photoshopa CS6, oznaczonej jako Extended (oferuje narzędzia 3D), zapłacimy nieco ponad 1000 zł. Adobe udostępniło też nową ciekawą usługę o nazwie Creative Cloud, która umożliwia łatwe synchronizowanie, przechowywanie i dzielnie się dokumentami w chmurze. W ramach tej usługi można otrzymać 20 GB powierzchni dyskowej. Więcej informacji możecie znaleźć na stronie.