Zobaczcie ostatnie zdjęcia, które sonda Rosetta wykonała podczas swojej misji

Wczoraj, sonda Rosetta Europejskiej Agencji Kosmicznej zakończyła swoją misję, zderzając się z powierzchnią komety 67P/Czuriumow-Gierasimienko. Po 12 latach w kosmosie i dwóch latach orbitowania wokół komety, Rosetta oddalała się od Słońca, a jej moc powoli się wyczerpywała. Naukowcy zdecydowali, że nie pozwolą, by pojazd zaczął bezwiednie dryfować w przestrzeni i postanowili wykonać z jego pomocą jeden ostatni manewr.
W ramach tego manewru sonda miała stopniowo zbliżać się do powierzchni komety, z prędkością wynoszącą niewiele ponad 3 kilometry na godzinę, by ostatecznie się z nią zderzyć. Wszystko to rejestrowały kamery i instrumenty naukowe znajdujące się na pokładzie pojazdu. Oto ostatnie zdjęcia, które Rosetta wykonała w ramach swojej misji.RosettaRosettaRosettaRosettaRosettaRosettaOstatni z widoków sonda uchwyciła za pomocą kamery szerokokątnej Osiris, gdy znajdowała się zaledwie 20 metrów nad powierzchnią komety.
Sonda Rosetta opuściła powierzchnię naszej planety 2 marca 2004 roku. Na orbitę komety dotarła dopiero 10 lat później – dnia 31 lipca 2014 roku. Podczas swojej przygody pojazd zdołał wielokrotnie sfotografować wspomniany obiekt, a także zebrać dane na temat jego ruchów czy składu chemicznego. Poza tym, sonda służyła jako pośrednik w nawiązywaniu kontaktu z Philae, który wylądował na powierzchni komety w listopadzie 2014 roku.
28 lipca 2016 roku, o godzinie 11 czasu polskiego, ESA wyłączyła system ESS sondy Rosetta, który pozwalał na nawiązanie ewentualnego kontaktu z lądownikiem Philae, znajdującym się na powierzchni komety 67P/Czuriumow-Gierasimienko. Przypomnijmy, że lądownik po raz ostatni przesłał dane na naszą planetę 9 lipca 2015 roku.
Wraz z Rosettą udało się dokonać kilku ważnych odkryć. Na przykład, sonda wykryła w komie (zwanej potocznie „atmosferą”) komety kilka z tak zwanych „budulców życia”, a w tym fosfor, jeden z aminokwasów – glicynę, oraz jeszcze bardziej złożone organiczne cząsteczki. Oznacza to, że kolizje tego typu obiektów z Ziemią mogły doprowadzić do zwiększenia stężenia substancji, dzięki którym powstały pierwsze organizmy.