Vita TV popularniejsze, niż sądzono. Europejska premiera się zbliża

PS Vita TV stanowić miało swego rodzaju uzupełnienie luki, jaką Sony zaobserwowało na japońskim rynku urządzeń współpracujących z telewizorami. W efekcie zaprezentowana konsola spotkała się ze sporym zainteresowaniem graczy z całego świata. Najwyraźniej wielu uważa, że przeniesienie gier z PS Vita do warunków domowego centrum rozrywki, to pomysł nad wyraz udany. Spore znaczenie odgrywa tu też cena – stacjonarna konsola, mogącą odtwarzać gry powstałe na platformę przenośna, ma kosztować ok. 300 zł (lub 500 zł w wersji z padem DualShock 3). Nie wdając się w szczegóły – jest to sporo mniej, niż kosztować będzie PS4 lub nawet PS Vita w wersji mobilnej.
Przedstawiciel SCE, Masayasu Ito, powiedział, że:

Podczas wczorajszej konferencji, europejscy i amerykańscy przedstawicieli okazali olbrzymie, większe, niż się spodziewaliśmy, zainteresowanie konsolą. Otrzymaliśmy także stanowcze zachęty i żądania z ich strony. […] Oczywiście, że rozpatrujemy wypuszczenie PS Vita TV w Europie i Ameryce. Liczy się dla nas jednak odpowiedni moment wejścia na rynek, a ten bacznie obserwujemy. […] Rozpatrujemy wiele możliwości, ale na tę chwilę niczego nie zapowiadamy.

W dalszej części wywiadu udzielonego dla serwisu Engadget, Masayasu Ito wspomina, że przed wejściem na inne rynki, Sony musi się im dokładnie przyglądnąć i zbadać zapotrzebowanie zgłaszane na nich na różnego rodzaju treści. Vita TV to w końcu nie tylko urządzenie do odtwarzania gier (otolista kompatybilnych tytułów), ale także do streamowania muzyki i filmów – wymagane jest zatem podjęcie współpracy z dostawcami tych mediów. Nie bez znaczenie jest także kwestia Gaikai – czyli usługi do streamowania gier, która ma być wspierana przez konsole PlayStation.

Wszystko wskazuje więc na to, że Vita TV nie zagości w Europie w tym roku. I raczej nie ma się co temu dziwić; Sony nie może sobie w końcu pozwolić, by najtańsza konsola w rodzinie zaszkodziła sprzedaży PlayStation 4. Pewne jednak pozostaje, że moment europejskiej premiery nastąpi. Tyle, że później, niż moglibyśmy sobie tego życzyć.

źródło: engadget