Uszkodzony iPhone powodem pozwu nastolatki

iPhone od momentu oficjalnej prezentacji pierwszej generacji smartfona jest cały czas na topie. Mimo, że czasem bywają niezbyt miłe chwile w jego historii. Wśród nich jest obecna, gdzie 13-letnia dziewczynka postanowiła pozwać Apple do sądu. O co poszło? O uszkodzonego iPhona 3G.

Pozew złożył do sądu ojciec nieletniej – Lee Chul-ho. Powód życzy sobie 294 tysięcy wonów (ok. 251 dolarów) w ramach rekompensaty za poniesione szkody, a przede wszystkim – odmowę naprawy uszkodzonego iPhona 3G mimo, iż jest wciąż na gwarancji. Serwis uznał, że zanim telefon się zepsuł miał kontakt z wodą, przez co odmówił jego naprawy.

Apple ma prosty sposób na stwierdzenie czy dany iPhone miał kontakt z wodą czy też nie. W dolnej części urządzenia znajduje się czujnik, który – w momencie spotkania z cieczą – zmienia kolor. W przypadku iPhona wspomnianej dziewczynki wydaje się, że czujnik wskazywał na zalanie, przez co Apple odmówiło naprawy smartfona.

Mimo wszystko jednak ojciec nieletniej twierdzi, że Apple próbuje uciszyć ich oboje, oferując pieniądze na pokrycie kosztów naprawy w zamian za zachowanie milczenia i wycofanie wniosku z sądu. Firma Apple stwierdziła, że jest to rutynowy zabieg, którego celem ma być osiągnięcie kompromisu przed rozpoczęciem postępowania sądowego.
Jaki będzie finał całej sprawy? Najprawdopodobniej Apple wygra, przez co nieletnia wraz z ojcem zostanie obciążona kosztami sądowymi. Zamiast zyskać – niepotrzebnie straci pieniądze.
iPhone dostępny jest w dwóch wersjach pojemnościowych – 16GB oraz 32GB. Cena pierwszej zaczyna sięod 2735 złotych, natomiast drugiej –od 3050 złotych. Sami widzicie, że – jeśli już zamierzacie wejść w posiadanie smartfona Apple – lepiej dopłacić 300 złotych i wybrać model z dwukrotnie większą pojemnością.