Tesla usprawni Autopilota bez wprowadzania zmian w wyposażeniu pojazdów

Wiele osób spekuluje, że Tesla mogłaby zapobiec śmiertelnemu wypadkowi z udziałem Autopilota, jeśli jej pojazdy byłyby wyposażone w LIDAR (Light Detection and Ranging), który pozwalałby na sprawniejsze odczytywanie otoczenia samochodu, a nie tylko w radar i kamery. Niemniej, wygląda na to, że Tesla odnalazła sposób na zwiększenie bezpieczeństwa swoich półautonomicznych aut, który nie wymaga wyposażania ich w nowy sprzęt.
Elon Musk wyjaśnia, że jego firma pragnie wykorzystać istniejące systemy radarowe do tworzenia map otoczenia, które mają przypominać te opracowywane przez LIDARy. W tym wszystkim pomóc ma tak zwane „wygładzanie czasowe”, porównujące pozycje obiektów w miarę upływu czasu. Co więcej, obecna technologia powinna umożliwić uzyskiwanie odpowiednio dużej rozdzielczości, a także „widzenie” przez kurz oraz padający deszcz i śnieg, czego nie potrafi LIDAR.
Musk nie wspomniał, kiedy takie innowacje mają zostać wprowadzone. CEO Tesli uważa, że zmiany przynajmniej w niewielkim stopniu powinny przyczynić się do ulepszenia Autopilota, bez konieczności wprowadzania nowego sprzętu.
Tesla jest silnie zmotywowana do tego, by wprowadzić taką strategię w życie. Firma musiałaby wydać ogromne sumy pieniędzy, jeśli jej plan obejmowałby wyposażenie pojazdów w LIDARy. Jeżeli zmiany Autopilota staną się rzeczywistością, wtedy będziemy mogli ufać temu systemowi nieco bardziej.
Ofiarą wspomnianego wcześniej wypadku, który miał miejsce w maju, był mężczyzna zidentyfikowany jako Joshua Brown, który bardzo często udzielał się w subreddicie związanym z Teslą. Zaledwie dwa miesiące temu bardzo dużą popularność w sieci zdobyło wideo, w którym Autopilot jego Tesli Model S sprytnie uniknął kolizji. O filmie wspomniał na Twitterze nawet sam Elon Musk.

Według Tesli, pojazd poruszał się po autostradzie, wraz z włączonym Autopilotem, gdy ciężarówka z naczepą przejechała przez drogę, prostopadle do samochodu. Ani Autopilot, ani kierowca nie zauważył białej na czepy na tle jasnego nieba – z tego powodu Model S nie zahamował.
Naczepa ciężarówki była umiejscowiona wysoko w stosunku do drogi. Miedzy innymi dlatego samochód wjechał pod naczepę i uderzył w nią dopiero przednią szybą. Gdyby Model S zderzyłby się z ciężarówką swoją przednią lub tylną częścią, nawet przy dużej prędkości, systemy bezpieczeństwa uchroniłyby kierowcę przed poważnym urazem.
Jak poinformowała firma, jej samochody przejechały wraz z włączonym Autopilotem ponad 130 milionów kilometrów, a do śmiertelnego wypadku z udziałem tej technologii doszło po raz pierwszy.

Źródło:Elon Musk