Ten film wyjaśnia, jak będą wyglądać dalsze poszukiwania „drugiej Ziemi”

Jeszcze kilka dekad temu egozplanety leżały wyłącznie w sferze science fiction, a poważni astronomowie nie wierzyli w ich występowanie. Niemniej, w końcu wykazano nie tylko że te obiekty istnieją, ale także, że są bardzo powszechne. Krótki film dokumentalny – „The Search for Earth Proxima (Poszukiwania najbliżej Ziemi)” – przedstawia przełomy, które doprowadziły do tych odkryć oraz, jak badacze zamierzają prowadzić poszukiwania planet nadających się do zamieszkania w naszym sąsiedztwie.
Za sprawą Kosmicznego Teleskopu Keplera udało się odnaleźć wiele planet pozasłonecznych, z których część orbituje w ekosferach swoich gwiazd. W takich obszarach mogą występować warunki, które pozwoliłyby na powstanie i rozwój życia oraz zasiedlenie ciała niebieskiego przez człowieka. Wykrywanie takich obiektów nie jest łatwym zadaniem, zwłaszcza że w stosunku do swoich gwiazd planety te są niezwykle blade. Jeden z astronomów porównał je do obserwowania świetlika oświetlanego reflektorem z odległości 16 kilometrów.

Na szczęście, to zadanie może być nieco łatwiejsze w przypadku bliższych gwiazd – alfa Centauri A oraz alfa Centauri B. Badacze mają nadzieję, że rozwój technologii pozwoli na porzucenie teleskopu Keplera na rzecz innych programów, podczas których prowadzone będą znacznie dokładniejsze obserwacje gwiazd innych niż Słońce.
Jednym z takich programów może być Misja Centaur, która obejmuje budowę niewielkiego teleskopu zaprojektowanego do lokalizowania i badania ziemiopodobnych planet w podwójnych układach gwiezdnych. Skoro w przestrzeni kosmicznej natrafiamy na kolejne pozasłoneczne planety, być może w końcu odkryjemy taką, która jest prawdziwą bliźniaczką Ziemi.

Źródło: Vimeo