Sony na celowniku Apple?

Recepta na sukces Apple? Produkcja kilku urządzeń, które z roku na rok lekko ewoluują i zostają wydane ich kolejne generacje. Na takiej polityce koncern z Cupertino zarobił już wielkie miliardy dolarów. Nic więc dziwnego, że teraz zastanawia się co z nimi zrobić. Jednym z pomysłów jest zakup firmy Sony.

Według najnowszych informacji, Apple ma 51 miliardów dolarów wolnej gotówki, którą chce wydać, by za jakiś czas pieniądze te się rozmnożyły. Na celowniku miały się pojawić takie firmy, jak Adobe, Disney oraz Sony.

Co ciekawe, w ostatni wtorek wartość akcji Sony wzrosła aż o trzy procent, właśnie w związku z pojawiającymi się plotkami odnośnie rzekomo planowanego zakupu firmy przez Apple. Pytanie tylko co dałoby firmie spod znaku nadgryzionego jabłka zakupienie japońskiego producenta?
Sony działa na rynku w wielu dziedzinach. Na półkach sklepowych możemy znaleźć produkty najbardziej związane z Apple: odtwarzacze muzyczne, laptopy oraz telefony komórkowe (tu przy współpracy z Ericssonem). Ale Sony to również aparaty, kamery, a nawet konsole do gier. Może to właśnie o PlayStation chodzi Apple?

Co prawda informacja ta należy do mocno niepotwierdzonych plotek, jednakże – jak bardzo dobrze wiecie – nie rodzą się one znikąd. Co więcej, w każdej spekulacji jest zawsze odrobina prawdy. W tym wypadku tym ziarnkiem może być wyłącznie chęć pozbycia się sporej sumki pieniędzy przez Apple, w celu zainwestowania w coś pożytecznego.