Sega i Gearbox pozwane za Aliens: Colonial Marines

Wokół Aliens: Colonial Marines od samego początku było głośno, bynajmniej nie dlatego, że produkcja zachwyciła recenzentów i graczy. Sedze i Gearboksowi zarzuca się to, że efekt końcowy prac zupełnie nie przypomina tego, co można było zobaczyć na materiałach przedpremierowych. Ostateczna wersja gry posiadała uboższą grafikę, mniej imponującą AI, a także wycięto z niej całe poziomy.

„Każda demonstracja 'prawdziwej rozgrywki’ miała rzekomo pokazać klientom, co kupią: wysokiej jakości grę wideo o pewnych cechach charakterystycznych i określonej jakości. Niestety dla fanów, oskarżeni nigdy nie powiedzieli nikomu – klientom, krytykom, recenzentom i reporterom -, że 'prawdziwa rozgrywka’ pokazana w trakcie demonstracji ma mało wspólnego z produktem końcowym, który miał trafić w ręce wielu nieświadomych niczego osób” – czytamy w pozwie.

Składający wniosek domagają się od obu firm zadośćuczynienia dla osób, które kupiły grę przed premierą lub tuż po niej, ponieważ nie miały one pojęcia o istnieniu tak poważnych różnic pomiędzy przedpremierową, a ostateczną wersją Aliens: Colonial Marines. Pozew został złożony przedwczoraj na ręce sądu rejonowego Północnej Karoliny przez kancelarię Edelson LLC.

„Uważamy, że przemysł gier wideo nie różni się niczym od wszystkich innych, w których dochodzi do kontaktu z klientem: jeżeli firmy, takie jak Sega i Gearbox, obiecują klientom jedną rzecz, a dają inną, powinny ponieść konsekwencje takiego postępowania” – mówi Ben Thomassen z Edelson LLC.

Podobne pozwy sądowe nie należą do częstych, dlatego też trudno powiedzieć jaki będzie ostateczny wynik zabiegów prawników z Edelson LCC. W Wielkiej Brytanii na przykład Sega musiała umieścić w zwiastunach informację, które fragmenty pochodzą z finalnej wersji gry, a które nie.

Źródła: Eurogamer, Polygon