Samsung chce dominować na rynku ekranów OLED

Można odnieść wrażenie, że Samsung w ostatnim czasie polepszył swoją pozycję na wszystkich rynkach, na których jest obecny. Można to zauważyć przede wszystkim w segmencie telefonów komórkowych i telewizorów. Nie można jednak zapominać o fakcie, że firma ta jest obecna na rynku wyświetlaczy OLED i robi wszystko, by utrzymać się na jak najwyższej pozycji.

Samsung Mobile Display obecnie dominuje na rynku ekranów OLED wykorzystywanych w telefonach komórkowych. Do smartfonów z zastosowanymi takimi wyświetlaczami możemy zaliczyć między innymi modele HTC: Droid, Incredible czy Evo 4G. Ale firma ma zupełnie inny, wyższy cel. Samsung chce być liderem rynku ekranów OLED w urządzeniach większych, jak tablety internetowe czy telewizory.

Główną przeszkodą do osiągnięcia tego ostatniego wyzwania jest fakt, iż tego typu wyświetlacze są drogie. Co ciekawe, jedna z firm – Sony – wycofała się już z wprowadzania na rynek telewizorów z OLED ze względu na słaby popyt i wysokie koszty produkcji.

Ale Samsung nie traci nadziei. Uważa, że inwestycja w technologię OLED się opłaca. Przedstawiciele firmy są nawet zdania, że skomercjalizowanie jej w telewizorach może przynieść większe zyski niż telewizory z LCD (choć te ostatnie stanowią obecnie połowę światowego rynku).

Jednym z głównych rywali Samsunga jest koreańskie LG. Niedawno firma poinformowała, że przeznaczy 223 miliony dolarów na ekrany OLED, w tym ich zastosowanie w telefonach komórkowych, a nawet w telewizorach – ale to dopiero w drugiej połowie 2011 roku.

Jeśli natomiast chodzi o pozostałych rywali, to Samsung może się obawiać także Sony i mało znanego w Polsce, tajwańskiego producenta AU Optronics. Ten drugi planuje masową produkcję ekranów OLED dla urządzeń mobilnych w 2011 roku, a jednocześnie dąży do rozwoju tego typu wyświetlaczy w telewizorach.

Warto przypomnieć, że zastosowanie ekranów OLED ma na celu zużycie mniejszej ilości energii niż popularne LCD. Co więcej, oferują lepszą jakość obrazu, szeroki kąt widzenia i szybszy czas reakcji.