Rząd ma zamiar walczyć z portalami o „szemranej” polityce

Według przepisów, nad którymi trwają już prace, działający przez Internet usługodawcy będą musieli wyraźnie informować konsumentów o obowiązku zapłaty, jeśli wynika on z zawarcia umowy. Nowe prawo ma uprzykrzyć życie serwisom, które do tej pory próbowały zarabiać na tego typu praktykach.

W Sieci dostępny jest już projekt Ustawy o prawach konsumenta. Właśnie tutaj można znaleźć propozycje zapisów, które w przyszłości miałyby chronić Internautów przed taką działalnością.

Według jednego z rozdziałów, najpóźniej w chili zawarcia umowy przedsiębiorca ma obowiązek w jasny i zrozumiały sposób poinformować konsumenta o m.in cenie usługi. Istotne zapisy znajdują się również w rozdziale III, traktującym o tzw. usługach na odległość.

Art. 18. 1. Jeżeli umowa zawierana na odległość, przy użyciu środków komunikacji elektronicznej, nakłada na konsumenta obowiązek zapłaty, przedsiębiorca ma obowiązek dostarczyć konsumentowi w sposób jasny i widoczny, bezpośrednio przed złożeniem przez konsumenta zamówienia, informacji, o których mowa art. 13 ust. 1 pkt 1, pkt 5, pkt 16 i pkt 17.
2. Przedsiębiorca zapewnia, aby konsument w momencie składania zamówienia wyraźnie potwierdził, że wie, że zamówienie pociąga za sobą obowiązek zapłaty.
3. Jeżeli do złożenia zamówienia używa się przycisku lub podobnej funkcji, muszą być one oznaczone w łatwo czytelny sposób słowami „zamówienie z obowiązkiem zapłaty” lub innego równoważnego jednoznacznego sformułowania.
4. Jeżeli przedsiębiorca nie spełnia wymagań określonych w ust. 2, umowa nie zostaje zawarta.

Nietrudno zauważyć, że takie prawo byłoby w stanie mocno „związać ręce” niektórym portalom i usługodawcom. Niestety, jak słusznie zauważa Dziennik Internautów, w nowych zapisach jest mowa o prawach konsumentów (osoba fizyczna, która dokonuje czynności prawnej nie związanej z pracą lub działalnością gospodarczą), a niektóre z preferujących tego typu politykę serwisów do konsumentów skierowane nie są. Proponowana ustawa nie rozwiąże więc raczej problemu z nimi. Mimo wszystko dobrze, że rząd dostrzega problem i próbuje coś z nim zrobić (szkoda tylko trochę, że nie wzięto się za to wcześniej).

Źródło: Dziennik Internautów,