Resident Evil 7 – czyli jak zrobić genialny horror

Lubicie się bać? Jeśli odpowiedź jest przecząca – nie zbliżajcie się do Resident Evil 7 na kilometr. Najnowsza odsłona serii horrorów w niczym nie przypomina przeciętnych poprzedników, które były raczej grami akcji, rozgrywającymi się z perspektywy trzeciej osoby. Tutaj mamy do czynienia z najlepszym survival horrorem, jaki ukazał się od lat.Resident evil 7 recenzjaAkcję oglądamy z perspektywy pierwszoosobowej, co tylko potęguje doznania. Ba, w Resident Evil 7 na Playstation 4 zagramy nawet w goglach Playstation VR. Dobrze wiecie co to oznacza. Podwyższone tętno i mocny ucisk na sercu. Wszystko to w rozdzielczości Full HD i 60 klatkach na sekundę. Niewiarygodne, co? A jednak się udało!

W Resident Evil 7 poznajemy historię Ethana Wintersa, który po 3 latach od zaginięcia żony otrzymuje od niej tajemniczą wiadomość. Trop prowadzi go do mrocznej farmy znajdującej się w jednym z południowych stanów Stanów Zjednoczonych – Luizjanie. Na miejscu jest już klasycznie: rozpadająca się ogromna rudera, zamieszkana przez totalnie sfiksowaną rodzinkę Bakerów, wziętą rodem z krwistego slashera klasy C. Z resztą przez większą część rozgrywki Resident Evil 7 jest krwisty. Cholernie krwisty. Sam nie wiem, czy nawet nie za bardzo.Resident evil 7 recenzjaCo z tego, że masz broń, skoro i tak robisz w gacie?
Najlepszym przyjacielem, jak to w horrorach jest światło, z czasem zastępowane przez broń, do której amunicji jest jak na lekarstwo – nóż, pistolet, strzelba, później nieco cięższe „działa”. Nawet sam fakt ich posiadania nie uspokaja jednak w żaden sposób, bo atmosferę grozy bezustannie potęguje otoczenie, muzyka i doskonała oprawa graficzna (z drobnymi tylko potknięciami w postaci pojawiających się tu i ówdzie tekstur w niskiej rozdzielczości), w której dominują ziemiste, ponure kolory.
Muzyka? Posłuchajcie tylko:

Resident Evil 7 ma w sobie coś z horrorów, których przechodzenie dobrze ogląda się na YouTube. Nie jest to jednak badziewie pokroju ogrywanego do znudzenia przez YouTuberów Five Nights at Freddy’s, a coś, co śledzimy z zapartym tchem – zupełnie jak film! Fabuła jest z resztą bardzo ciekawa i absorbująca. Przez niemal całą długość gry nie ma momentów totalnej rozwałki – jest za to odpowiednio dawkowana groza, którą potęgują pojedynki z nieco bardziej wymagającymi przeciwnikami, którzy, uwierzcie, pochodzą żywcem z Waszym koszmarów. Do ich pokonania trzeba czegoś więcej niż broni – trzeba przebiegłości i sprytu. W sytuacji, gdy zabraknie Wam tych cech, skończycie marnie. Mówiąc „marnie” mam na myśli śmierć na 101 sposobów.
Historię urozmaicają tu i ówdzie znajdźki, które przybliżają graczom przebieg wydarzeń, które miały miejsce. Ba, czasem wcielamy się w zupełnie inne postacie, by spojrzeć na pewne aspekty opowieści z odmiennej perspektywy. Brak nudy jest gwarantowany także przez proste zagadki logiczne (a nawet jeden escape room!) oraz aspekt związany ze zbieraniem różnego rodzaju przedmiotów, które okazują się przydatne na przestrzeni rozgrywki. Gra aktorska? Wyborna, co tylko dodatkowo potęguje filmowość całej produkcji.Resident evil 7 recenzjaResident Evil 7 jest grą wyłącznie dla osób o mocnych nerwach i graczy, którym nie podnosi się na widok hektolitrów krwi i walających się wszędzie flaków. Twórcy gry umiejętnie grali różnego rodzaju kliszami spotykanymi w slasherach, w związku z czym epatowanie przemocą jest tutaj regularne i udziwnione na wszystkie możliwe sposoby. Gra jest często, mówiąc oględnie, obrzydliwa. Na szczęście balansuje to dobrze z atmosferą grozy i ciekawą opowieścią, więc ani przez chwilę nie mamy wrażenia, że gramy w FPS pokroju DOOma. Wracając do wcześniej odwiedzonych pokojów przerażającego domostwa nigdy do końca nie możemy być pewni tego co nas czeka – i jak to w dobrych horrorach bywa: strach przychodzi wtedy, gdy zupełnie się tego nie spodziewamy.Resident evil 7Abyśmy się jednak dobrze rozumieli: Resident Evil 7 nie jest grą pozbawioną drobnych wad. Zagadki logiczne nie są przesadnie skomplikowane, sporadycznie zdarzają się dłużyzny, a wybrane walki z bossami mogą doprowadzić do furii. Całościowo jednak Resident Evil 7 jest najlepszym horrorem ostatnich lat, najlepszą grą z serii Resident Evil i z pewnością jedną z najciekawszych gier obsługujących Playstation VR. Jeśli lubicie się bać, po prostu musicie zagrać.

Mocne strony:Słabe strony:
– obłędny klimat
– wciągająca fabuła
– bezustanna atmosfera grozy
– pojedynki z bossami
– świetna oprawa graficzna
– doskonała ścieżka dźwiękowa
– gra aktorska
– wsparcie dla Playstation VR
– momentami błędy SI
– jakość wybranych tekstur
– dwa płatne DLC do 14 lutego…

Resident Evil 7