Podwodne centrum danych Microsoftu okazało się ogromnym sukcesem

Wiele firm informatycznych już od dłuższego czasu szuka nowej metody przechowywania danych, których ilość rośnie w niewyobrażalnym tempie. Obecnie większość danych przechowywana jest na serwerach umieszczonych w ogromnych halach stworzonych właśnie w tym celu. Największym problemem tych budynków jest jednak ich chłodzenie – serwery, jak każdy sprzęt elektroniczny, wytwarzają ogromne ilości ciepła. Firma Microsoft postanowiła rozwiązać problem poprzez znalezienie nietypowego miejsca dla swoich magazynów danych. Eksperymentalny Project Natick zakładał umieszczenie serwerów… pod wodą.

Serwer trafia do specjalnej kapsuły

Prototyp magazynu danych, który był w stanie przebywać przez długi czas pod wodą został nazwany Leona Philpot, na cześć jednej z postaci w gry Halo (stworzonej przez Microsoft). Urządzenie to zostało umieszczone na dnie Oceanu Spokojnego, około kilometr od wybrzeża. Ostatecznie urządzenie spędziło tam 105 dni i działało bez najmniejszych problemów. Taki wynik eksperymentu spełnił wszystkie oczekiwania pracowników Microsoftu. Teraz firma planuje rozpocząć kolejny podobny projekt, jednak na znacznie większą skalę. Nowe urządzenie, które zostanie umieszczone pod wodą na znacznie dłuższy okres, ma być trzykrotnie większe od Leona Philpot. Dopiero ten projekt pokaże, czy wprowadzanie takiej technologii w życie może mieć sens. Jaki zalety ma tworzenie podwodnych centrów danych? Przede wszystkim, umieszczenie serwerów w takim miejscu znacznie ułatwia ich chłodzenie. Nie jest to jednak jedyna zaleta tej technologii. Jak twierdzi Microsoft, stworzenie takiego centrum przechowywania danych trwa jedynie 90 dni, podczas gdy tworzenie konwencjonalnego obiektu może trwać nawet dwa lata. Podwodne serwerownie mogą także być umieszczane znacznie bliżej skupisk ludzkich, niż budynki naziemne (te buduje się zazwyczaj na terenach odległych od dużych miast). Kwestią nierozwiązaną pozostaje jednak wciąż wpływ takich zespołów na środowisko morskie. Jak twierdzi Microsoft, temperatury wody w okolicy centrum danych podniosła się nieznacznie, dlatego prawdopodobnie nie wpływa to w dużym stopniu na wygląd podwodnej fauny i flory. Wszystko zatem wskazuje, że niedługo nasze dane w chmurach będą mogły być przechowywane na dnach mórz i oceanów!
Tymczasem polecamy obejrzenie reportażu z realizacji Project Natick:

Źródło: techspot