Olympus reaktywuje old-schoolową serię OM

Linia Olympus OM znana jest weteranom fotografii analogowej, którzy z pewnością kojarzą słynne lustrzanki z niewymienną optyką z lat 70-tych zeszłego wieku. W momencie popularyzacji technologii cyfrowej, seria OM poszła w odstawkę na rzecz modeli spod znaku linii E, które wyposażono w system Cztery Trzecie i dedykowany zestaw obiektywów. Technologia ta została usprawniona w 2008 roku, kiedy to przyszedł czas na standard Micro Cztery Trzecie. Dalszą lekcję historii zostawimy jednak na inną okazję.
W tym momencie ważne jest, że świat fotografii cyfrowej jest obecnie żywo zainteresowany doniesieniami o reaktywacji zapomnianej już przez wielu serii OM. Nowy model nosić będzie nazwę OM-D. Ma to być flagowy produkt Olympusa w segmencie bezluterkowców z wymienną optyką.
Do klasycznej linii OM nawiązywać będzie charakterystyczny design, aczkolwiek nie mamy jeszcze oficjalnego zdjęcia OM-D. Specyfikacja techniczna wykorzystywać już jednak będzie najświeższe osiągnięcia technologiczne producenta, stąd ma nie zabraknąć szybkiego autofocusa, stabilizacji obrazu i 16-megapikselowej matrycy, a kolejną cechą jest zastosowanie wspomnianego systemu mocowania obiektywów Micro Cztery Trzecie.
Więcej szczegółów poznamy 8 lutego. Światowa premiera ma nastąpić w marcu, a cenę ustalono na poziomie 1300 dolarów. Sporo.

Źródło: SlashGear