NASA jest coraz bliżej budowy satelity, który ochroni Ziemię przed asteroidami

Ryzyko, że ludzkość wymrze z powodu zderzenia Ziemi z asteroidą jest niewielkie, jednak wysokie na tyle, aby warto było się nim przejmować. Jeśli w to nie wierzycie, spytajcie o zdanie dinozaury. Dlatego NASA szczególnie zainteresowana jest pracą nad technologią, która mogłaby odbić asteroidę zbliżającą się do Ziemi. Teraz, jej ostatni projekt związany z tą kwestią – DART (Double Asteroid Redirection Test) przeszedł z fazy „rozwoju koncepcyjnego” do etapu „wstępnego projektowania”.
DART to pojazd, którego rozmiar można porównać do wielkości lodówki. Jak mówią badacze, ma on być tak zwanym „kinetycznym impaktorem”.  Zaprojektowano go tak, aby mógł zderzyć się z bokiem asteroidy, zmieniając trajektorię jej lotu.
Jeśli uważacie, ze tak mały statek kosmiczny nie miałby znaczącego wpływu na masywną planetoidę, macie rację. Jeśli taki obiekt wychwyci się wystarczająco wcześnie nawet niewielka zmiana jego kursu powinna wystarczyć, aby przeleciał w bezpiecznej odległości od Ziemi.
„DART to kluczowy krok, wraz z którym będziemy mogli zademonstrować, że jesteśmy w stanie chronić Ziemię przed przyszłym uderzeniem asteroidy.” – powiedział Andy Cheng, inżynier pracujący nad projektem DART.
Cheng i jego współpracownicy zamierzają przetestować swój pojazd na małej, nie zagrażającej Ziemi asteroidzie w 2024 roku. Tą asteroidą będzie 65803 Didymos. Jest ona dokładnie obserwowana od 2003 roku. DART zbliży się do asteroidy, a następnie skorzysta z autonomicznego systemu celującego. Ostatecznie, z prędkością większą niż prędkość wystrzelonego naboju, pojazd uderzy w ciało planetoidy, podczas gdy badacze przyjrzą się rezultatom. Całość ma wyglądać mniej więcej tak:

Źródło:NASA