Najbardziej samodzielny smartwatch – Samsung Gear S

Na pozór Gear S jest kolejnym już smartwatchem w rodzinie Samsunga, który wyróżnia się tylko bardziej kwadratowym kształtem ekranu. Nic bardziej mylnego. Tym razem wewnątrz urządzenia zamontowano moduł 3G, co czyni urządzenie czymś więcej niż tylko drugim ekranem naszego telefonu. Zegarek jest w stanie odbierać powiadomienia, dzwonić i wysyłać wiadomości nawet wtedy, gdy w jego zasięgu nie ma naszego telefonu połączonego poprzez Bluetooth, ani żadnej sieci Wi-Fi. Dzięki wprowadzeniu takiego modułu inteligentne zegarki otrzymują kolejną funkcjonalność, która sprawia, że w końcu kupno takiego urządzenia może rzeczywiście mieć sens.Oprócz modułu 3G wewnątrz tego małego urządzenia znajdziemy dwurdzeniowy procesor o taktowaniu 1 GHz, 512 MB pamięci RAM, 4 GB pamięci flash, moduł GPS, czujnik tętna i ruchu. Zasilanie wszystkich podzespołów zapewnia bateria o pojemności 300 mAh. Producent twierdzi, ze wystarczy to na dwa dni pracy zegarka bez ładowania. Wszystkie treści będą wyświetlane na dwucalowym ekranie Super AMOLED.Teraz czas na zaskoczenie – w zegarku nie zobaczymy systemu Android Wear tylko rozwijany przez Samsunga Tizen. Będzie za to parę ciekawych aplikacji takich jak Nokia HERE odpowiedzialna za nawigację czy oficjalny klient Financial Times. Do tego dochodzi duży wybór aplikacji związanych ze sportem.

Urządzenie posiada certyfikat IP67, który oznacza, ze jest odporny na kurz, zabrudzenia i wodę, oczywiście do pewnego momentu.Samsung zaprezentował także ciekawe słuchawki nazwane Samsung Gear Circle, która za pomocą Bluetooth łączą się z telefonem. Dzięki nim można usłyszeć powiadomienia, kontrolować głosowo telefon i oczywiście słuchać muzyki.

Obydwa urządzenia mają wyjść na rynek w październiku, jednak nie znamy jeszcze ich cen. Na pewno więcej informacji poznamy już za parę dni na konferencji Samsunga w Berlinie.

Źródło: engadget, samsung