Na Międzynarodową Stację Kosmiczną trafią chipy imitujące ludzkie organy

Cóż, na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) zawsze dzieje się coś interesującego. Jak się okazuje, niedalekiej przyszłości stanie się ona domem dla pięciu chipów imitujących ludzkie organy. Badania, które zostaną przeprowadzone nad każdym z nich, będą dotyczyć innych problemów, ale oczekuje się, że wszystkie z nich pokażą efekty działania mikrograwitacji na organizm człowieka. Dzięki temu być może uda się opracować odpowiednie leki i metody leczenia bez konieczności eksperymentowania na zwierzętach.
Chipy imitujące ludzkie organy zbudowane są płaskiego, przezroczystego plastiku, którego rozmiar można porównać do baterii AA. W ich wnętrzu znajdują się mikroskopijnych rozmiarów kanały, które można wypełnić ludzkimi żywymi komórkami, płynami czy gazami, które będą naśladować budowę i funkcje życiowe tkanki, łącznie z przepływem krwi. Na pokładzie ISS astronauci będą mogli obserwować komórki umieszczone w chipach w 3D, ponieważ „brak grawitacji” oznacza, że nie będą one osiadać na ścianach kanałów, a co za tym idzie – spłaszczać się.
W ramach pierwszego projektu badacze chcą dowiedzieć się, jak negatywny efekt działania mikrograwitacji na układ odpornościowy wywołuje infekcje układu oddechowego, z którymi załoga ISS często się zmaga. Podczas kolejnego astronauci sprawdzą wpływ leków na złagodzenie degeneracji kości i tkanki chrzęstnej, co być może przyniesie korzyści osobom cierpiącym na choroby zwyrodnieniowe stawów. Trzeci eksperyment ma polegać na badaniu procesu starzenia się komórek w warunkach mikrograwitacji oraz regeneracji komórek po powrocie do ziemskiego środowiska.
Inny zespół wyśle na ISS chip imitujący ludzka nerkę, aby dowiedzieć się, w jaki sposób mikrograwitacja wpływa na pracę tego narządu. Wyniki eksperymentu maja zostać wykorzystane podczas pracy nad nowymi metodami leczenia takich stanów jak białkomocz, osteoporoza czy kamienie nerkowe. Ostatni projekt będzie dotyczył chipu imitującego ludzki mózg. Ten model zostanie wykorzystany do zebrania danych potrzebnych do zoptymalizowania samej platformy „organu na chipie”. Chociaż głównym celem zespołu jest stworzenie zautomatyzowanego procesora, który umożliwi szybsze i łatwiejsze prowadzenie badań, rezultaty jego starań mogą dostarczyć nowych informacji na temat neurodegeneracji, urazów czy raka.
Piątka chipów trafi na ISS w ramach czteroletniej współpracy między NCATS (National Center for Advancing Translational Sciences) oraz CASIS (Center for the Advancement of Science in Space) – Centrum Rozwoju Nauki w Przestrzeni Kosmicznej. NCATS będzie finansować wszystkie projekty przez dwa lata, sumą która wyniesie około 6 milionów dolarów, a po tym czasie przez kolejne dwa lata będzie finansować te, które będą osiągać dobre rezultaty.

Źródło: NASA