Na ISS można obserwować wyładowania atmosferyczne, których nie zobaczymy z ziemi

Niektóre rodzaje wyładowań atmosferycznych, takie jak niebieskie dżety, czy czerwone sprite’y, pojawiają się znacznie wyżej niż klasyczne pioruny. Dlatego bardzo ciężko jest je zobaczyć, a nawet potwierdzić, że rzeczywiście występują. Niemniej, istnieje grupa ludzi, która mieszka w miejscu idealnym do prowadzenia ich obserwacji – astronauci przebywający na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.
We wrześniu 2015 roku astronauta Europejskiej Agencji Kosmicznej – Andreas Mogensen, nagrał wyjątkowe wyładowania, które zaobserwował w atmosferze naszej planety, wykorzystując najczulszą kamerę znajdującą się na pokładzie orbitującego wokół Ziemi laboratorium. Teraz, Duński Narodowy Instytut Kosmiczny potwierdził, że na tym nagraniu możemy zauważyć 245 niebieskich błysków, a wśród nich niebieskie dżety.
Satelity już od dawna próbują uchwycić wyładowania występujące w górnych warstwach ziemskiej atmosfery, jednak kąty widzenia tych pojazdów nie są idealne do nagrywania ich. Jak twierdzi ESA, sukces Mongensena dowodzi, że Międzynarodowa Stacja Kosmiczna jest „odpowiednim miejscem do prowadzenia obserwacji tych zjawisk.”
Przypomnijmy, że w 2012 roku załoga ISS przypadkowo sfotografowała inny rodzaj wyładowania pojawiającego się w górnej części atmosfery – czerwonego spirite’a. Teraz, skoro naukowcy wiedzą, w jaki sposób obserwować te mało znane zjawiska, będą w stanie poszerzyć swoją wiedzę na ich temat.
Poniżej znajdziecie wspomniane wideo. Miłego oglądania!

Źródło:ESA