Japoński sąd ustala, że bitcoin nie może być „posiadany”

Ogłoszenie o decyzji sądu pojawiło się kilka dni po aresztowaniu człowieka odpowiedzialnego za największą wymianę bitcoinów na świecie. Mężczyzna został oskarżony i skazany za oszustwa, które przyczyniły się do upadku giełdy.
Sprawa dotyczyła również anonimowego mężczyzny, który posiadał na swoim koncie 458 bitcoinów. Dziś taka ilość waluty warta jest 130 tysięcy dolarów (około 500 tysięcy złotych). Oczywiście, osoba ta starała się o odzyskanie choć części gotówki, ale sędzia Masumi Kuraichi uznał, że bitcoiny nie posiadają niezbędnych namacalnych cech, które mogą stanowić własność ruchomości na mocy prawa tego kraju.
Dyskusje na temat mądrości sądu, czy zawiłości japońskiego prawa własności nie miałyby sensu. Jednak biorąc pod uwagę, że giełda Mt.Gox otrzymała bitcoiny od tysięcy ludzi, można stwierdzić, że w sądzie pojawi się jeszcze wielu niezadowolonych klientów.
Bitcoin to kryptowaluta, ale także protokół stworzony w 2009 roku przez osobę, bądź grupę osób o pseudonimie Satoshi Nakamoto. Nazwa odnosi się także do używającego jej otwartoźródłowego oprogramowania oraz sieci peer-to-peer, którą formuje. „Bitmonety” mogą zostać zapisane na komputerze osobistym w formie pliku portfela lub przetrzymywane w prowadzonym przez osoby trzecie zewnętrznym serwisie zajmującym się przechowywaniem takich portfeli. W każdym z tych przypadków bitcoiny mogą zostać przesłane do innej osoby przez Internet do dowolnego posiadacza adresu bitcoin. Każdy bitcoin dzieli się na 100 000 000 mniejszych jednostek, zwanych czasem satoshi.
Satoshi Nakamoto - twórca bitcoina

Źródło: engadget.com