Japończycy testują nową generację superszybkich pociągów

Od ubiegłego tygodnia Japończycy testują swój najnowszy superszybki pociąg. Mowa Shinkansenie ALFA-X, który jest w stanie osiągnąć prędkość aż 400 kilometrów na godzinę. Ten prawdopodobnie będzie eksploatowany dopiero od 2030 roku, ale gdy do tego dojdzie, może stać się on najszybszym będącym w użytku pociągiem pasażerskim na świecie. Ma on bowiem przewozić pasażerów z prędkością 360 kilometrów na godzinę.
Zanim do tego wszystkiego dojdzie, przez najbliższe trzy lata pociąg będzie poddawany licznym testom. Testy te będą odbywać się po północy, dwa razy w tygodniu, na torach między miastami Aomori i Sendai. Pociąg, zbudowany, przez firmy Kawasaki Heavy Industries oraz Hitachi, posiada 10 wagonów oraz aerodynamiczny nos o długości 22 metrów. Niemniej, próbom zostanie poddana także inna jego wersja, z nosem o długości 16 metrów. Pojazd ma hamować zarówno z pomocą hamulców powietrznych zamontowanych na dachu, jak i płyt magnetycznych znajdujących się na jego spodzie.

W 2020 roku Japonia chce wprowadzić na rynek jeszcze inny superszybki pociąg – Shinkansen N700S. Ten będzie osiągał jednak tylko 300 kilometrów na godzinę. Oznacza to, że żaden z wspomnianych dwóch pojazdów nie zbliży się do prędkości, do której w 2015 roku rozpędził się na eksperymentalnym torze pociąg SCMaglev firmy Japan Railways – 603 kilometrów na godzinę. SCMaglev. Ten także z czasem ma być wykorzystywany komercyjnie, ale na to musimy poczekać przynajmniej do 2027 roku, jeśli nie dłużej.
Jak myślicie, kiedy takie pociągi trafią do Polski? Moim zdaniem nie stanie się to nawet za sto lat.

Źródło:The Verge