Intel Extreme Masters w Katowicach – dzień 2

Dziś również masa zwiedzających nawiedziła Katowicki Spodek. Według szacunków kolejka miała długość około 4 km. Nie znamy co prawda jeszcze dokładnej liczby zwiedzających ale przez MCK i halę Spodka przewinęło się setki tysięcy ludzi. Fani licznie przyszli oglądać swoich e-sportowych bohaterów, którzy nie zawiedli i dostarczyli wielu emocji zwiedzającym. A tak, w krótkim podsumowaniu wyglądały zmagania najlepszych:
CS:GO:
O godzinie 13:00 rozpoczął się ostatni ćwierćfinał, podczas którego w zaciętym boju szwedzki zespół Ninjas in Pyjamas pokonał duński Team Solo Mid, zapewniając sobie udział w półfinale, gdzie zmierzył się z francuskim EnVyUs. Najpierw jednak w pierwszym półfinale mogliśmy oglądać polski zespół Virtus.Pro, które grało przeciwko szwedzkiemu fnatic. Polacy świetnie grali na pierwszej mapie pchani dopingiem licznie zgromadzonej tego popołudnia w katowickim MCK publiczności, ostatecznie jednak po dogrywce ulegli Szwedom. Druga mapa, była jednak z wyboru Polaków, którzy na Mirage, lubią grać i mają tam świetne wyniki. Nie byli jednak w stanie pokonać świetnie dysponowanego zespołu ze Szwecji i ostatecznie odpali z turnieju. W drugim półfinale Ninjas in Pyjamas zmierzyło się z francuskim EnVyUs, w meczu bez historii NiP wygrało i drugi raz z rzędu (rok temu przegrali w finale z Virtus.Pro) zagra w finale.
Starcraft 2:
Turniej Starcrafta jest równie emocjonujący co ten w CS:GO, a to za sprawą wielu niespodzianek jakie sprawiają nam gracze. W finale o 16:00, o 68 tysięcy dolarów powalczą Zest i Trap. Dokładnie tak jak rok temu pojedynek ten będzie starciem Protossów. Obaj finaliści nie mieli łatwo w walce o finał. Jednak udało im się pokonać wszystkich przeciwników. Najpierw Trap pokonał w pierwszym półfinale faworyzowanego od początku turnieju Darka, a później Zest pokonał Bbyonga, który w czwartej grze nie zdołał przełożyć szali zwycięstwa na swoją stronę.
League of Legends:
W finałowym meczu o godzinie 18:00 w katowickim Spodku zobaczymy chińską drużynę WE oraz amerykańską formację Team Solo Mid. Chińczycy w półfinale pokonali koreańską drużynę GE Tigers, przerywając tym samym ich zwycięską passę. Amerykanie natomiast uporali się z rewelacją turnieju tajwańskim yoe Flash Wolves.