Darmowa wersja Spotify wkrótce z uboższym katalogiem utworów?

Wkrótce wszystkich użytkowników darmowej wersji programu Spotify może spotkać spory zawód. Jeden z największych na świecie dostawców muzyki rozważa ostateczne ugięcie się pod naporem żądań artystów i ograniczenie dostępu do katalogu utworów dla osób korzystających z bezpłatnej wersji usługi. Aktualnie trwają prace nad wypracowaniem sensownego kompromisu z niewielką grupą muzyków.
Z walki wymierzonej przeciwko korzystającym z darmowej opcji Spotify znana jest m.in. Taylor Swift, która w zeszłym roku wycofała swoje utwory z tej platformy, gdyż jak sama powiedziała: „nie chce by jej muzyka udostępniana była osobom, które za tę muzykę nie płacą, choćby w formie niewielkiej subskrypcji”. Za Panią Swift podąża coraz więcej artystów.
W zeszłym miesiącu Adele postanowiła nie publikować na Spotify swojej najnowszej płyty „25”, która sprzedała się na świecie już w 4,5 mln kopii. Swojej nowej płyty na Spotify pierwotnie postanowili nie umieszczać wcale artyści z popularnego Coldplaya. Pojawiła się ona w dniu premiery, 4 grudnia, we wszystkich innych płatnych serwisach udostępniających muzykę. Ostatecznie album pojawi się na Spotify w piątek, 11 grudnia, ale dostępny będzie wyłącznie dla osób opłacających abonament. To właśnie to wydarzenie ma ponoć zapoczątkować wprowadzenie na Spotify novum w postaci „wyróżnienia” niektórych artystów możliwością umieszczenia swoich albumów wyłącznie w płatnej wersji serwisu.
W rozmowach pomiędzy administracją Spotify, a członkami branży muzycznej coraz częściej mówi się o tym, aby pozwolić artystom udostępniać ich utwory wyłącznie osobom korzystającym z subskrypcji Spotify Premium, kosztującej 19,99 złotych miesięcznie. Dziennik Wall Street Journal dotarł do osoby związanej ze Spotify, która twierdzi, że wkrótce zostanie uruchomiony program testowy, który wprowadzi takie właśnie rozwiązanie. Na pewno nie każdy artysta będzie mógł z niego początkowo skorzystać. Nie trzeba chyba mówić o tym, że wyróżnianie części muzyków z pewnością nie spodoba się sporej rzeszy zespołów pominiętych w tej kwestii.
Wycofanie się części artystów z udostępniania swojej muzyki użytkownikom Spotify, którzy z różnych powodów nie chcą płacić abonamentu, byłby niemałym ciosem dla całej platformy. Coraz trudniej byłoby sprzedawać zapewnienia o tym, że Spotify jest usługą, na której każdy znajdzie wszystkie najnowsze i interesujące go utwory, bez konieczności ponoszenia dodatkowych kosztów.

Źródło: WSJ