Brama do internetu – poznaj 5 przeglądarek

Przeglądanie internetu jest związane bezpośrednio z używaną przeglądarką. W Polsce najpopularniejszy jest Firefox, ale czy najlepszy? Sprawdziliśmy pięć popularnych przeglądarek i już wiemy, co wam polecić.

Przeglądarka internetowa towarzyszy nam każdego dnia. Pomaga nie tylko przy eksploracji sieci Web, ale wspiera nasze kontakty ze znajomymi (szczególnie tymi dalszymi), współpracownikami czy podczas dokonywania operacji bankowych. Pozwala też na odrobinę rozrywki, kiedy oglądamy filmy czy słuchamy internetowych stacji radiowych. Jako że używamy jej dziennie, warto zastanowić się czy wykorzystywana aplikacja jest najlepszą i zapewniającą najwyższy komfort użytkowania.

Wybór przeglądarki jest ważny z kilku powodów. Są to:

  • Bezpieczeństwo: Cyberprzestępcy sięgają do coraz bardziej wyszukanych technik ataków i podszywania się, na które odporne są tylko niektóre, często aktualizowane przeglądarki.

 

  • Szybkość: Szybkość działania sieci nie powinna być, przynajmniej teoretycznie, uzależniona od aplikacji klienckiej, a jednak ma ona na nią częściowy wpływ. Niektóre autorskie rozwiązania wydawców oprogramowania mogą skutecznie skrócić czas oczekiwania na pełne załadowanie witryny.

 

  • Obsługa standardów: Istnieją jeszcze przeglądarki, które dość marnie radzą sobie z wyświetlaniem stron internetowych. Naturalnie sugerujemy omijać je szerokim łukiem.

 

  • Wydajność: Przeglądarka to niewielka aplikacji i  nie musi zajmować dużo zasobów systemowych. Jednak twórcy oprogramowania nie wykluczają takiej możliwości, a fakt ten warto mieć na uwadze zwłaszcza gdy dysponujemy ograniczonymi zasobami sprzętowymi (np. netbookiem z małą ilością pamięci).

5 najpopularniejszych przeglądarek

1. Chrome


Główne zaletaszybkość działania samej aplikacji oraz szybkość ładowania stron.

Google Chrome

Tę przeglądarkę firma Google wydała z „wielkim hukiem”, przez kilka pierwszych dni od premiery Chrome został pobrany aż milion razy. To bardzo szybkie i lekkie narzędzie, choć dość ubogie. Ma skromny zestaw rozszerzeń do pobrania, jednak dla zwykłego użytkownika w pełni wystarczy. Warto wymienić tu 2 wyróżniające cechy. Po pierwsze, każda karta jest  osobnym procesem systemowym, dzięki czemu nawet jeśli z jakiś powodów zawiesi się 1 strona, inne będą pracować obok zupełnie niezależnie i nie zawiesi się sama przeglądarka. Po drugie, innowacyjne połączenie obszaru wyświetlania kart ze standardowym, górnym paskiem aplikacji, tworzy ciekawy i użyteczny (oszczędny) design. Chrome to obecnie  najszybsza przeglądarka na rynku.

2. Internet_Explorer



Dopiero Internet Explorer 9 może godnie rywalizować z pozostałymi przeglądarkami, ale ciągle nie jest oficjalnie dostępny i można go pobrać w wersji beta zestrony

Internet Explorer

Domyślna przeglądarka systemu Windows. Według naszych testów – najwolniejsza z całej piątki, zarówno pod względem działania samej aplikacji (w trybie offline), jak i przy przeglądaniu zwykłych portali informacyjnych, nie mówiąc o multimediach. Obecna stabilna wersja 8 to i tak spory skok w porównaniu do wcześniejszych wydań, przeglądarka zyskała na szybkości i bezpieczeństwu, jednak to nie wystarcza, aby dorównać konkurentom. Internet Explorer ma wiele luk bezpieczeństwa, jest podatny nawet na najbardziej prymitywne ataki powodujące zawieszenie karty (w tym wypadku – całego programu). Warto wspomnieć przy tym temacie, że w internecie obserwuje się od kilku lat ciekawy trend. Otóż wiele serwisów celowo wykrywa przeglądarkę Internet Explorer u internautów i namawia ich do podmienienia tej aplikacji na inną, ba – niektórzy projektanci serwisów WWW potrafią nawet zablokować swoją stronię dla użytkowników wchodzących za pomocą Internet Explorera. Radzimy zmienić ją na jedną z czterech pozostałych.

3. Firefox



 
Siłą Firefoksa jest łatwa obsługa i mnóstwo dodatków do pobrania, które rozszerzają funkcjonalność

Mozilla Firefox

Najpopularniejsza przeglądarka jeśli chodzi o Europę środkowo-wschodnią, numer jeden także w Polsce. Ma też największą liczbę dodatków zwiększających funkcjonalność. Jest dostępna dla wszystkich, bezpieczna i wystarczająco szybka. Ma jedną wadę, która notorycznie pozostaje niezałatana w kolejnych wersjach – kolosalne wycieki pamięci. Kiedy zostawimy aplikację samą sobie, otwartą na 2-3 dni (nawet już na kilka godzin, jednak wówczas efekt nie jest aż tak widoczny) potrafi dosłownie „pożreć” pamięć RAM w dużej części. W skrajnych przypadkach nawet okolice 1,5 GB przy ogólnej ilości 3 GB dostępnych w komputerze. Użytkownicy Firefoksa powinni o tym pamiętać i niezwłocznie po zakończeniu pracy zamykać aplikację. Przeglądarki tej nie polecamy także posiadaczom netbooków i innych komputerów z małą ilością pamięci.

4. Opera
 

 
Obsługa gestów myszy wbudowana w Operze ułatwia i uprzyjemnia przeglądanie internetu

Opera

Jedna z najszybszych na rynku przeglądarek internetowych – pod względem szybkości jest dosłownie kilka milisekund wolniejsza od Chrome. Częste aktualizacje zapewniają wysoki poziom bezpieczeństwa, prostota interfejsu połączona z zaawansowanymi funkcjonalnościami dają naprawdę dobrą aplikację. Wady? Dla niektórych trochę za skomplikowana, choć ostatnio twórcy przeglądarki zauważyli ten błąd i stopniowo upraszają Operę. Na uwagę zasługuje obsługa gestów myszy, dzięki którym w superszybki i wygodny sposób można przeglądać internet, otwierając nowe karty, odświeżając strony, czy też zamykać je w intuicyjny sposób. Nie obsługuje też niektórych standardów, więc zdarza się, że jakaś strona – zazwyczaj niszowa, mała popularna – nie wyświetla się poprawnie.

5. Safari

 

Przeglądanie historii surfowania odbywa się w Safari w wygodny i zarazem efektowny sposób

Safari

Przeglądarka firmy Apple, jednak można korzystać z niej także na systemach Windows. Co do jej popularności, to w polskim rankingu (ranking.pl) jest z wynikiem 0,50% udziałów rynku. Szybkością działania jako aplikacja nie powala na kolana (nie jest najgorzej, ale w tym zestawieniu mamy co najmniej 2 o niebo szybsze przeglądarki – Operę i Google Chrome). Złudzenie szybkości ładowania witryn (tych wcześniej używanych) jest uzyskiwane przez dość ciekawy zabieg. Otóż kiedy wejdziemy na wcześniej odwiedzoną witrynę, to naszym oczom od 1 sekundy ukazuje się „pseudo-screen”, jak ta witryna wyglądała wcześniej. Daje to tyle, że jeśli jest jakiś dział serwisu, z którego korzystamy często, możemy ustawić już myszkę na odnośniku prowadzącym do tego działu, a po załadowaniu strony od razu kliknąć w miejsce, gdzie znajduje się kursor. Można się więc przygotować do kliknięcia w interesujący nas zasób, który nie zmienia się dość często. W praktyce jednak sprawdza się to tylko przy szybkich łączach, kiedy na przeciętny portal informacyjny poczekamy 2-3 sekundy.